Niemozliwe stalo sie Mozliwe!!!

Robaki pamietacie to zdjecie z moimi jeansami z wachlarzem rozmiarow przez krtore przeszlam podczas przemiany?

Stalo sie! Moge dorzucic kolejna pare do kolekcji. Wbilam sie w 8!!!! Dla mnie to jak surrealistyczna sytuacja, gdyz rozmiar ten nosilam w podstawowce!!! Jak to milo cofnac sie w czasie w taki sposob!🙂 Podkreslam, ze nie sa opiete, boczki sie nie wylewaja, nawet sa troche luzne🙂

Smieszy mnie to, ze dokonalam tego JEDZAC prawie non stop. Czyli stwierdzenie JEM I CHUDNE jet tu jak najbardziej na miejscu. Wystarczy wiedza o pozywieniu i checi do aktywnosci fizycznej.

Robaczki mam nadzieje, ze zmotywuje Was to do jeszcze ciezszej pracy. Kazda z Was moze tego dokonac. Wystarcza CHECI i DYSCYPLINA.

23 thoughts on “Niemozliwe stalo sie Mozliwe!!!

  1. Woooowwww!!!!!!!!! No cudo no!!!🙂 Zaczynałaś w rozmiarze 16, dobrze pamiętam ?(aż trudno uwierzyć!) Wygladasz… petarda! Widzę Cię w czarnych rurkach i szpilach!😀 Jejjj serio aż chce się wyciskać z siebie jeszcze więcej i więcej!
    Brawoooo!!!!

    • Karolcia heheheh!!! Pipeczko Ty moja! tez do tego dojdziesz, obiecuje. Badz grzeczna, sluchaj sie Ewelka a gwarantuje Ci to. Tak zaczynalam od 16!!!!!
      Kochanie ja i szpilki? Buhahahahaha ja nie potrafie zrobic w nich kroku. Chociaz uwierz mi teraz kiedy tak sie „wyrobilam” proznosc budzi sie we mnie i mam ochote sie nauczyc w koncu chodzic na obcasach:D

      • Gęba mi się uśmiecha co na Ciebie spojrzę! mamy ten sam pułap startowy, (fakin 16) więc mam cudowne odniesienie gdzie i w jakim czasie mozna dojść. Moim sprawdzianem (mam nadzieje ktory polechta moja proznosc) bedzie slub znajomych 1 wrzesnia, ktorych ”zostawilismy” w uk. Bedzie caaala nasza wielka ekipa ,ostatnio widzielismy sie w marcu. Mam wielką nadzieję, że mnie nie poznają!:D:D:D

        Ewel wbijaj w szpile!!! skoro z youtuba mozna sie fotografii nauczyc, to i szpilkuf też sie da hehehe:D:D Mniejszą wagę łatwiej ”nosić” więc nawet jesli kiedyc bylo trudno, może teraz okaze sie błahostką?! (byle nie z Mayą na plecach hahaha_…chociaż ”znając” Ciebie…:D

  2. Bosko wyglądasz!!

    Też mam nadzieję za 3 mce nosić 8.
    Wczoraj podczas ćwiczeń, mòwiłam sobie, że nigdy więcej i w myślach przeklinałam Tony’ego, ale po wszystkim, jak już trochę odpoczęłam, miałam ochotę na kolejny filmik. Dzisiaj niestety chodzę cała połamana, ale za to szczęśliwa:)

    • SUPER!!! Ten bol uzaleznia ;D Kochanie ja do 8 doszlam w 5 miesiecy cwiczen. po 3 nosilam10.
      Bardzo sie ciesz, ze czerpiesz z tego radosc, to jest najwazniejsze by lubic to co sie robi, wtedy i tylko wtedy osiagniesz swoj cel:)
      Pozdrawiam i do nastepnego postu :*

  3. No ja w sumie to noszę rozmiar 36, czasem 38, ale jestem niziutka, więc pragnę 34 czyli chyba brytyjska 6 -tka. teraz to mam jeszcze większą motywację, by cwiczyc dalej! ;D W sumie to jestem szczupła ale byłam (podkreślam – BYŁAM, bo to się zmienia!) taka nalana, taka jakby spuchnięta i wszystko szło w brzuch.:/ A teraz odkad cwiczę brzuszek coraz mniejszy (ale jeszcze nie do konca płaski ;/) nogi schudły, ręce i ramiona takie smukłe się zrobiły, ale to nie jest to jeszcze. Dużo zeszczuplały mi łydki. Szok! Takie się ładne robią że nie mogę uwierzyc.🙂 Ale myślę że będę cwiczyc już dla samej frajdy nie tylko by schudnąc, wyrzeźbic itp. Sprawia mi to nie lada przyjemnosc i dzialam dalej.🙂 A Ty wyglądasz tak pięknie w tych jeansach że po prostu brak mi słów!!!!

    PS. Napisz mi Kochana czy taki shake niby proteinowy mogę pic na kolację:
    jeden banan zmiksowany z kefirem, twarogiem chudym, siemieniem lnianym i platkami owsianymi? Wczoraj wypiłam takie coś na kolację i wytrzymałam do rana nie czując głodu (wypiłam ok. pół litra). Czy to można uznac za domowej roboty koktajl białkowy?😉

      • No sama tak eksperymentuję ;P Często dodaję do różnych rzeczy siemię lniane mielone – dobre na trawienie.🙂

      • Też zawsze mielę dwie łyzki siemienia i dosypuję do mieszanki szejkowej. Samo zdrowie, najlepiej spożywać właśnie świeżo zmielone.
        Ja zamiast twarogu czasem mielę kilka migdałów a reszte to samo co Kasia i piję to na śniadanie ok 9 rano. Do 13 chodzę syta! Pychotka.

  4. Aaaa! W lipcu jadę do szwagierki na urlop i mam nadzieję że zauważy zmiany…😉 Ona też za moją namową zaczęła cwiczyc!😀 Kolejna nawrócona duszyczka. heheh

  5. Kurde, gdzie ten post ze zdjęciami spodni😛 … mniejsza z tym, piszę tu. Ćwicząc kilka m-cy temu a6w wyciągnęłam z czeluści szafy spodnie, które zachowałam z „mniejszej mnie” ( ZAWSZE wierzyłam, że wrócę z sylwetką do tego momentu – tylko jakoś tak się oddalała ta moja wizja) … uporządkowane rozmiarowo (40, 38, 36) służyły mi za miarkę i motywację do ćwiczeń. Wtedy niektóre 38 nie chciały się nawet zaznajomić z moim pasem bo bioderka je umiejętnie blokowały przy wciskaniu😛. Dziś … dziś😀 … znowu je dorwałam, 38 nie zauważyło bioder, płynnie przesmyknęło się w pas, no i idealnie … a w 36 wcisnę się ale to jeszcze nie to … dlatego muszę popracować jeszcze.
    Przez ostanie miesiące ze spodni nosiłam 40, niby były coraz bardziej luźniejsze ale dociągałam je paskiem (w którym pojawiają się coraz to nowsze dziurki).
    Taka bzdura … wciśnięcie starych spodni na pupsko … a jak cieszy i motywuje :].
    Teraz u mnie X-Stretch a potem poszukam posta o bieganiu to też coś naskrobię i podpytam😉.

  6. Musiałam odnaleźć ten post i zaktualizować swój komentarz … teraz wiem co jest MEGA uczuciem. Wsuwam obrączkę … po kilkumiesięcznej przerwie – nie lubię ćwiczyć w żelastwie, z żelastwem owszem😉 … a ona leży lepiej niż w dniu ślubu😀. Jak dla mnie przeżycia lepsze niż ze spodniami ;] !!!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s