Wsparcie otoczenia na wage zlota!!!

Robaki, jak do tej pory motywowalam Was do podjecia decyzji rozpoczecia p90x, widze, co cieszy mnie ogromnie, ze rosniemy w sile!!!!

Kochane, zapomnialam jednak wspomniec o rzeczy bardzo waznej a nawet najwazniejszej,  o wsparciu rodziny i przyjaciol!!!

Musze Wam powiedziec, ze p90x jest dobrym testem na przyjaciol i znajomych.  Okarze sie kto jest waszym „Prawdziwym” sprzymierzencem. Wytlumaczcie czego sie podejmujecie, jakim wyrzeczeniom musicie sprostac. Nie bojcie sie prosic o wsparcie i wyrozumialosc.

Niestety sa „GADY”, ktore chyba NIE rozumieja Wagi sytuacji!!! Przy kazdej okazji kusza i wyglaszaja swoje madrosci, o kant dupy rozbic!!!!! Chca prawdopodobnie dowartosciowac swoje „NICNIEROBSTWO” lub obudzic  Wasza slabosc. Starajcie otaczac sie TYLKO osobami, ktore Was dopinguja, ktore ciesza sie z wyzwania jakiego sie podjelyscie.

Problemem jest kiedy osoba z rodziny stoi nam na drodze podkladajac klody. Przyznam sie Wam, ze walsnie ja mialam taka sytuacje!!! Znajomych mozna w tej sytuacji unikac trudniej unikac meza…heheheh Gad nie wierzyl, ze podolam, podsmiewywal sie na kazdym kroku, robil rzeczy niewybaczalne, jak zamawianie mojego ulubionego zarcia na wynos po 22!!! Zapach ukochanego curry wypalalo moje nozdrza, serce plakalo w glos a zoladek kurczyl sie blagajac o litosc!!!

Jednak NIE DALAM SIE!!! CO MNIE NIE ZABIJE, WZMOCNI MNIE BARDZIEJ!!!! OOOOO GAD nie wiedzial z kim ma doczynienia. To dodalo mi nawet wiekszej motywacji by udowodnic, kogo wzial za zone😀 Jednak zdaje sobie sprawe, ze sa osoby ktore by nie wytrzymaly presji i peklyby w takich momentach. NIEEEEEE!!!!!! znajdzcie w sobie SILE by przetrwac!!

Co do meza? POKONALAM GO…heheh Nie dosc, ze obudzilam w nim szczeniackie  sposoby w ubieganiu  o moje wzgledy..hehe to czuje, ze UROSLAM w jego oczach. MALO TEGO…..sam mysli o podjeciu walki!!!!

Jednej z moich przyjaciolek pomimo, ze nie podoba sie sylwetka do ktorej daze, wspiera mnie calym sercem bo wie jak bardzo jest to dla mnie wazne i ile wysilku mnie to kosztuje.

Takze Robaczki nie bojcie sie prosic o pomoc swoich najblizszych. Niech wiedza czego pragniecie, co chcecie osiagnac, jak bardzo jest to dla was wazne. Mozna byc zmotywowanym do granic jednak kiedy nie czuje sie wsparcia otoczenia, latwiej o porazke.

Pamietajcie, ze w trudnych chwilach mozecie do mnie napisac, mozecie traktowac mnie jak swoja chusteczke higieniczna…..smarkac we mnie swoje smuty…heheheh  Postaram sie dobrym slowem przegonic Zwatpienia.

DO YOUR BEST FORGET THE REST!!!

PS. Dla humorku wstawiam fotki ZYCIOWYCH REALI…hehehe MR I MRS Paluch before and after..heheh ( zdjecia stare jak swiat, zrobione i phonem podczas zabaw z Emi )

34 thoughts on “Wsparcie otoczenia na wage zlota!!!

  1. Ok, to ja teraz poprosze o wszystkie przepisy na obudzenie szczeniackiego pociągu narzecza do mojej osoby;) Gadzina mąż powiadasz??? Drań!😉 Teraz pewnie nie fika, bo byś go zlała!

    U mnie z tą potrzebą odczuwania wsparcia jest chyba odwrotnie niż u Ciebie. Bo owszem, cieszę się, że mama lub chłop zajmą się dzieckiem gdy potrzebuję mieć chwile na ćwiczenia, ale nie bardzo zależy mi na dopingu z ich strony, bo wiele już miałam takich sytuacji ze gdy bliscy wierzyli we mnie, wypytywali o rezultaty itp to ja jakos odpuszczalam, tracilam WEWNĘTRZNĄ motywację, mając tyle zewnetrznej.
    Teraz moją przemianę trzymam jak najmocniej dla siebie, staram sie nie obnosic tym, miec wręcz taki maly sekret, a jak juz bede piękna i zgrabna (hehehe;) ) To wtedy będę się cieszyć głośno , jak juz w KOŃCU to OSIĄGNĘ- będe zawdzięczać to tylko sobie, i mysle ze moja samoocena wieeele na tym zyska!
    Czyli poki co- I keep low profile (no co innego Twój blog, tu czerpię niskończoną inspirację!!)

    A za smarkanie w CIebie swoich smutów masz ode mnie puchar z kalafiora za tekst miesiąca!:D Uwielbiam Cię!

    • Karolcia rozumiem o czym mowisz, ja pare lat temu robilam dokladnie to samo, krylam swoja chec przemiany przed swiatem jednak tylko z powodu strachu przed porazka i upokorzeniem. Wiedzialam, ze prawdopodobnie i tak nie dotrwam do cecu wiec po co sie pozniej wsydzic i tlumaczyc. Bylam slaba jak Cienki Bolo…heheheh Wierze jednak, ze Ty jestes silna i gotowa na to by jednak cel osiagnac,,,baaaa nawet przeskoczyc i brnac dalej w przygode fitness women, razem ze mna przejdziesz programy beachbody,,,hyy?
      Co do plci meskiej…..heheh utarlam nosa mezowi. czasami wydaje mi sie, ze to ja mam wiecej testosteronu….heheheh bo wiertarka raczej przeze mnie jest uzywana w domu..hehe co tyczy sie rowniez mlotka🙂 A co do podchodow, nie mow, ze nie zauwazylas jak sie lasi coraz czesciej do Ciebie? Moj to juz nawet taniec godowy uskutecznia…hehehehehhe
      Co do smarkow…jak zawsze polecam sie na przyszlosc:)
      Dzieki, ze jestes:)

      • Ja wlasnie dlatego sie ”ukrywam” bo chcę, zeby to wszystko bylo mojeeee:D:D
        Później, to juz tylko bedzie czas na chwalenie:) Poki co skromnie cichaczem przec do celu!
        Pewnie, że zapisuje sie na kolejne programy! Juz nie moge sie doczekac! Od dwoch dni daje sobie taki wycisk ze pod koniec treningu jestem bliska placzu:D Powalone dziecę ze mnie!:)

        Co dao faceta…nooo…moze troche barziej sie łasiii mooożeee… ale to jeszcze nie to;)

        A teraz APEL!!! Dziewczyny! Czytacie tego bloga, wchodzicie tu i czerpiecie inspirację od naszej kieroniczki zamieszania- zostawcie ślad po sobie! To na pewno miłe dla Eweliny i na pewno napędzi ją do produkcji jeszcze większej ilości pozytywnych kopniaków w nasze leniwe piękne cztery litery!
        Nie wierzę, że tylko ja tu jestem! Wyjdzcie z ukrycia! przyznawajcie sie, ze cwiczycie, ze jest cięzko i ze czasem sie nie chce. To mile wiedziec, ze pisze się DLA KOGOŚ, a nie w eter!
        Cmokasy!

  2. Ok..wychodzę z ukrycie🙂 Podglądam Cię praktycznie od początku istnienia bloga i muszę stwierdzić nikt tak nie zmotywował mnie do wzięcia się za siebie jak Ty!Szczęka mi opadła jak zobaczyłam film z Twoją przemianą i stwierdziłam ja też tak chcę..i tym razem dam radę.Koniec po ciążowej oponki ( w sumie tylko brzuch chciałam zrobić) ale po 3 tyg codziennego robienia Ab Ripper czułam taki niedosyt , że zdecydowałam się na cały program. Wybrałam wersje Lean, to dopiero 2 dzień ale wiem, ze dam radę ! Pozdrawiam🙂

    • WOW!!! Swietnie!! Bardzo mnie to cieszy🙂 Zapraszam wiec do meldowania sie z przebiegu MEKI do SUKCESU! Chcialabym by dziewczyny ktore zaczely cwiczyc komunikowaly sie z soba za posrednictwem mojego bloga. Tak jak pisalam wczesniej TO WY W CHWILI OBECNEJ JESTESCIE MOJA MOTYWACJA!! Jezeli nikt nie bedzie zostawial po sobie sladu, boje sie, ze moje checi dzielenia sie swoimi doswiadczeniami wygasna.
      ZYCZE POWODZENIA!!!
      POZDRAWIAM

  3. Ewel tylko nie próbuj nas zostawiać….Jesteśmy, tyle że na początku tej drogi przez mękę, jeszcze bez sukcesów w cm i kg, nie ma czym się pochwalić, za to cholernych słabości i pokus od groma, łącznie z kanapą, która codziennie po pracy, razem z książką, zaprasza do siebie…Wtedy myk do tu do Ciebie,w pracy przyznam też mi się zdarza;) i ładuję wszystko co dajesz energię, humor, refleksje, łącznie z jedzonkiem. I wtedy Tony o 18tej- jakiś taki przystojny, dowcipny i tak zależy mu na mnie, aż głupio odmówić:). Ja póki co tak jak Karola, cichutko, już nie truję najbliższym, przecież odchudzam się odkąd zaczęłam chyba mówić, muszę im POKAZAĆ wreszcie. Przecież dam radę, mam tu wielkie wsparcie i tyle pozytywnej energii-Ewelinko jesteś niesamowitą kobietę, dzięki że jesteś buźka

    • KURCZE. BABY MOJE!!! Przecierz ja tu jestem by Wam pomoc wlasnie w ciezkich momentach bo takich jest i bedzie od groma!!! Dzielcie sie ze mna nie tylko swoimi sukcesami ale i slabosciami.
      Pokusy czyhaja na kazdym kroku, kazdy unik przed nimi to taki malusi sukces ktory UROSNIE w krotce NA POTEGE!!

      • Dorota, jesteś urocza! ”Odchudzam się odkąd zaczęłam chyba mówić” hahahaha:):) Zwaliłaś mnie z nóg!:D
        Ale to prawda, trzeba w końcu sobie i innym POKAZAĆ zamiast ciągle peplać o tym!
        Trzymam kciuki bardzo mocno!!!!!

  4. Hej:) Ja w tej chwili kończę 2 miesiąc P90X, uzależniłam się od tych ćwiczeń i gdy je skończę na pewno rozpocznę albo TurboFire, albo Insanity. Na twój film i bloga trafiłam juz podczas ćwiczeń gdy oglądałam filmy żeby się motywować. I w tej chwili właśnie potrzebuje motywacji ;/ Ćwiczę, uwielbiam to (!), ale jakoś przestałam widzieć wyniki, waga stoi od miesiąca i cm też stoją od miesiąca ;/ podczas całych dwóch miesięcy miałam 3 dni zwątpienia z dietą, ale trenuję codziennie, i o ile wiem, że waga nie jest wyznacznikiem, bo mięśnie ważą więcej to cm też nie ubywa;/ Trochę podkopało to moją motywację.😦

    • Witam Cie Moniczko🙂
      Cieszy mnie, ze stalas sie kolejna „uzalezniona”!
      Sluchaj, a moze jesz za malo? badz za duzo? Napisz mi prosze dokladnie jak sie odzywiasz.
      Wiem sama po sobie, ze im bardziej myslalam o rezultatach tym wolniej one sie pojawialy. Przestan o nich tak myslec, poprostu rob swoje🙂 Czasami stres jest najwiekszym wrogiem w uzyskaniu rezultatow. Cwicz z przyjemnoscia a na wyniki przyjdzie pora🙂

      • Na pewno nie za mało, a nie wiem czy nie za dużo;/
        Na śniadanie zwykle jem owsiankę na wodzie, do której potem dodaje trochę mleka, łyżeczkę siemienia lnianego i jakiś owoc + cynamon.
        Drugie śniadanie zwykle wypada mi po treningu więc jem wtedy koktajl białkowy.
        Na obiad często jem albo kawałek piersi kurczaka tak do 120 g, albo łososia lub robię sobie kotleciki z tuńczyka + warzywa do 250g (wszystko przygotowuje na parze).
        Jako przekąskę jeśli złapie mnie głód pomiędzy kolacją a obiadem jem jakiś owoc jak banan lub jabłko, lub garść migdałów.
        Na kolacje najczęściej jem jogurt grecki light 200g z połową łyżeczki białka dla smaku i owocem, a czasami bez owocu.

      • Nie! napewno nie jesz za duzo! Wydaje mi sie, ze Twoja kolacja wyglada zbyt ubogo. I prosze Cie bardzo wystrzegaj sie produktow LIGHT pomimo, ze sa odtluszczone zawieraja wiecej cukru niz produkty pelnotluste. Cukier jest najwiekszym wrogiem nie tluszcz. Jedz jogurt grecki 3% tluszczu. Ja pisze jedynie to co sama wyczytalam i informacje jakie uzyskalam z podrecznika p90x, nie chce uchodzic za dietetyka ktorym nie jestem. Piszee to gdyz dzis zarzucono mi, ze gowno sie znam na diecie dlatego prosze poczytaj w necie na temat diety przy duzym wysilku fizycznym.
        Zycze duzo sily. DO UR BEST FORGET THE REST!🙂

      • Nie,nie on jest ligt tylko z nazwy, po prostu ma własnie 3% tłuszczu a nie 10% jak klasyczna jego wersja. Staram się wystrzegać cukrów, tym bardziej w takich produktach. Od czasu do czasu pozwalam sobie na sushi lub ulubiony makaron ale wtedy robię pełnoziarnisty. Tez nie jestem dietetykiem i dość sporo wiem o zdrowym odżywianiu, bo przerabiam temat od lat, ale jestem laikiem i dostosowuje swoją wiedzę pod siebie🙂 Co powinnam dodać do mojej kolacji w takim razie?
        A pytanie z innej beczki ;p Gdy skończę P90X nie wiem co zacząć TurboFire czy Insanity? Polecacsz coś może?

        Pozdrawiam

      • Ja kiedy nie pije shaka proteinowego ( gotowca z puchy ) robie swoj shake mleko, banan, truskawki dodaje nasiona chia badz siemie lniane. Mozesz zjesc np. chleb razowy z twarogiem, badz chuda szynka. sam jogurt to stanowczo za malo.
        Co do programow, powiem Ci ze o turbo fire nie wiem prawie nic, natomiast jestem zakochana w insanity i insanity asylum to moje kolejne wyzwanie🙂 Bede chciala robic codziennie sprawozdanie z godzinnej tortury…hehe bedzie bolalo. Moj brat ktory wlasnie mnie odwiedza robi insanity MATKO SWIETA!!! Ten program dopiero RZADZI🙂

      • Tak słyszałam właśnie, że program jest wykańczający🙂 (Boże i ja tutaj daje uśmiech?! ;p) A oglądając różne recenzje itp. TF jest ponoć bardziej zabawny poprzez muzykę, i kalorię spalają się jeszcze długo po treningu. Choć w Insanity korci mnie podjęcie wyzwania😀 Eh cóż za trudny wybór i tak na pewno zrobię oba, zależy jeszcze w jakiej kolejności ;p

      • heheh No wlasnie, jak to jest mozliwe, ze mowiac o najciezszych programach mamy banany na twarzach? heheheh I to jest wlasnei PIEKNE!!! POKONYWANIE WLASNYCH SLABOSCI!!! Poznawanie swoich granic, czerpanie garsciami szczescie i radosc z cholernych pompek, podnoszen na drazku, cardio ( BOZEEEE JAK JA KOCHAM CARDIO) To daje mi niesamowitego kopa, widze, ze Tobie rowniez. Prosze wiec odzywaj sie czesciej, chcialabym wiedziec jak Ci idzie!! Ja rowniez potrzebuje wsparcia i motywacji YO…hehe

  5. Ewel masz we mnie wsparcie duchowe, Ty o tym wiesz🙂 Jestem za, popieram to co robisz, ciesze się Twoimi sukcesami i przy okazji czerpię od Ciebie pozytywną energię🙂 Jak wiesz, ćwiczenia zaczęłam, niestety rozłożyła mnie angina, gorączka i ogólne rozbicie ehhh:/ ale to nic, jak tylko dojde do siebie wracam do ćwiczeń i chyba wezmę się tez za ten 10 minutowy program , który polecałaś🙂 a jak złapię bakcyla to zgłoszę się po więcej😉

    Co do wsparcia osób najbliższych czy znajomych, to lepiej przymrużyc na to oko, jak wesprą to dobrze jak nie, to jeszcze lepiej bo w ten sposób mozna zagrac im na nosie, a co !

    Powiem Ci, że ja nie raz słyszę od znajomych patrzących na moje hobby uwagi typu „i chce Ci się to robić?” i wtedy myślę sobie, oj jacy wy jesteście nieszczęśliwi, współczuję, bo to oznacza, że nie macie pojęcia co znaczy mieć pasję życiową, bo jej po prostu nie macie, smutne to…

    Najważniejsze to robić to, co się lubi i kocha.

  6. Witam jestem tu nowa:) Od poniedzialku zaczelam „Recovery week” zamierzam przez 2 tyg przygotowac sie odpowiednio do glownych cwiczen z P90X. Od niedawna zaczełam sledzic Twojego bloga i musze ci powiedziec ze jestes niesamowicie pozytywna osoba:) Mam nadzieje ze ja rowniez znajde w sobie tyle sily co Ty i dotrwam do konca. Jak narazie mam ogromna motywacje i wielkie checi do dzialania. Pierwszego dnia zrobilo mi sie bardzo przykro gdy maz zaczal sie wysmiewac ze mnie ze „machaniem rekami przed komputerem nie schudne”:( Mowil ze nie wierzy we mnie ze mi sie uda… Wiem ze to juz moj 3 raz jak zaczynam cwieczenia ale wczesniejsze cwieczenia ktore znajdowalam w internecie szybko mi sie nudzly gdy co dziennie robilam to samo… Zauwarzylam ze P90X jest inne co dziennie cos innego, to nie moze sie znudzic… Dzis przmyslalm to co powiedzial i ztwierdzilam ze mu jeszcze pokarze!!! Nie chce niech nie wierzy we mnie najwazniejsze jest to ze ja w siebie wierze.. Mam pytanko co do diety… Nie mam jakiejs specjalnie ulozonej na kazdy dzien z wyliczonymi bialkami, weglowodanymu i tluszczami. Poprostu nie jem chleba, makaronu, ryzu, masla, slodyczy, staram sie poprostu omijac te produkty ktore moga tuczyc.. Jem duzo warzyw, owocow, mieso gotuje lub pieke by nie bylo tluste. Czy jest szansa ze przy takiej diecie beda efekty moich cwieczen???

    • ANIUSIA Witam Cie serdecznie!!!! Ciesze sie niezmiernie, ze dolaczylas do naszego grona Pozytywnie Zakreconych Kobiet:) Tak jak nikt rozumiem o czym mowisz. Sama wiem jak przykro jest sluchac z ust ukochanego slowa krytyki badz glupie przesmiewki. Jednak, wiesz, facet widzial, ze mialas juz kilka prob nieudanych za soba i mysli, ze i tym razem polegniesz. POKARZ MU JAK BARDZO JEST W BLEDZIE!! Udowodnij mu jaka drzemie w Tobie sila. Kiedy skonczysz obiecuje, ze bedzie jadl Ci z reki…heheh
      Kochanie z tego co mi piszesz o swoim odzywianiu nie podoba mi sie, ze odstawilas wegle, czyli makaron, ryz i pieczywo. To jest glowne paliwo dla Twojego organizmu by zmierzyc sie z wysilkiem. Mowa tu o „dobrych” weglach, pelnoziarnistych. Na diecie jaka prowadzisz teraz dlugo nie pojedziesz. Unikaj produktow z bialej maki, cukru i zlych tluszczy. Jedz duzo ryb w kazdej postaci, makrele, tunczyka z puszki. Poczytaj prosze kilka postow z kategorii DIETA, tam powinnas znalezc kilka podpowiedzi🙂 Odzywiaj sie zdrowo a nie jak na glodowce. Jezeli po przeczytaniu postow bedziesz nadal miala pytania, prosze wal smialo🙂
      Tymczasem Zycze duzo wytrwalosci i samodyscypliny🙂
      BRING IT

      • Dziekuje za rade napewno sie dostosuje, bede jadla makarony i pieczywo pelnoziarniste no i brazowy ryz:) Mam jeszcze takie malutenkie pytanko… Czy od czasu do czasu mozna wieczorkiem wypic mala lampke winka??? Trzeba z niego zrezygnowac wogole???

  7. Cześć🙂 kochana śledzę cię od kilku miesięcy, przyznam się szczerze że kiedyś przypadkiem natknęłam się na twój filmik z przemiany na yt i upewniłam się w przekonaniu że dążenie do idealnej sylwetki będzie moim postanowieniem noworocznym, że dam radę że jest to do zrobienia. Wcześniej oczywiście w to nie wierzyłam, pomógł mi też fakt że od 13 miesięcy nie pale:) w przyszłości mam zamiar podjąć walkę z pomocą P90X jednak na razie jestem po pierwszym miesiącu ćwiczeń z Ewą Chodakowską ćwiczę 6 razy w tygodniu mieszając jej płyty chciałam cię prosić o radę odnośnie suplementacji dodam że biorę vita-min multisport ostatnio jednak zaczęły dokuczać mi bóle stanów może coś robię źle nie mam pojęcia, oczywiście stosuje racjonalną dietę pije dużo wody. Byłabym wdzięczna za wskazówki. Pozdrawiam cie serdecznie i dziękuje że jesteś🙂

  8. To i ja powiem że jestem tu, może częściej zaglądam na fb i inspirują mnie obrazki i zdjęcia, ale czasem czytam też bloga. Dziękuję Ci Ewelina! Dzięki Tobie jestem w połowie p90x, już niedługo dzień 45🙂 Trzymam się diety, ale zastanawiam się czy bez suplementacji też można takie fajne wyniki osiągnąć? Ja biorę tylko Pure Whey Isolate, do tej pory na pewno poprawiły mi się ramiona, biceps jest wyczuwalny, ale brzuchowa opona jeszcze nie zniknęła.. A nie bardzo mam ochotę i kasę zamawiać te recovery drinki i skakeology z Ameryki..

  9. Ewel, ja bez wejścia na Twojego bloga nie zaczynam ćwiczeń. Szczególnie tych wieczornych! Wtedy jest mi najtrudniej się samej zmotywować, a wszystkie tutaj dziewczyny walczą ciężko i wiem, że nie jestem sama:D
    W domu wspaniale wspiera mnie mąż, który podziwia moje wysiłki. Jednak nikomu ze znajomych nie mówiłam o ćwiczeniach. To nie pierwszy raz, kiedy próbuję zmienić swój wygląd i nie mam zamiaru tłumaczyć się, odpowiadać na męczące pytania. Tym razem robię to naprawdę tylko dla siebie! Ja jestem najważniejsza! Nawet z jedzeniem zaczęłam sobie radzić (miałam ogromny problem!). Mąż i syn jedzą praktycznie to co ja, tylko trochę większe porcje, albo zamieniam im swój ryż, czy kaszę na ziemniaki. Miałam już tak (na początku p90x), jak pochwaliłam się siostrze, że tak dobrze idzie mi z ćwiczeniami, że zaczynam widzieć efekty (ona oczywiście chwaliła mnie i podziwiała za wytrwałość) – ja od razu odpuściłam. Nie wiem jak to jest możliwe, ale miałam 2-tygodniową przerwę w ćwiczeniach! Totalny barak motywacji! Jara mnie to, że robię coś dla siebie, w końcu bez „świadków”, że jak mi się uda, to nikomu (oprócz męża) nie będę musiała być wdzięczna. Może jestem jakaś chora, ale tak mam. Niech moja zmiana zewnętrzna zaskoczy moje otoczenie, niech to będzie dla nich niespodzianką, zaskoczeniem🙂
    Ewel, dobrze, że wpadłaś na tak doskonały pomysł i założyłaś tego bloga. Pozytywnie zakręcone kobiety jednoczmy się, hej!🙂

  10. A u mnie to jest tak, ze mąż w dużym stopniu mnie motywuje, a to dlatego, ze on rzucił palenie i wiedząc, ze on może rzucić nałóg, który miał przez -nascie lat, wiem ze ja tez moge zrzucić kg.

  11. To i ja się ujawnię. Obserwuję Cię, Ewel odkąd zobaczyłam na YT Twój motywujący filmik. Chryste, poryczałam się! od tego czasu lubię go oglądać w chwilach zwątpienia. Nie ćwiczę z P90, odkryłam, że jestem w stanie poświęcić max pół godziny dziennie, żeby się nie zniechęcić. Wybrałam więc program Jillian. ALE MOJĄ MOTYWACJĄ JESTEŚ TY!!! Ćwiczę dopiero 2 miesiące, efekty są, choć mizerne i raczej w cm niż w kg😦. Mam problem z dietą… nie bardzo wiem jak ją sobie ułożyć. Pokazywałaś kiedyś w filmiku proporcje różnych składników na dłoni, czy gdzieś można o tym więcej poczytać?
    Nie zostawiaj nas! z pewnością takich „nieujawnionych” podglądających Cię i podziwiających jest mnóstwo🙂
    Ja również walczę z otoczeniem o zrozumienie. Mąż obojętny – to chyba gorsze od naśmiewania- w pracy uczynne koleżanki podsuwające czekoladowe babeczki, rodzinne tłusto-słodkie imprezki… :(( ech, łatwo nie jest😦

    • Zaczelam swoja walke w poniedzialek. Walcze nie tylko o swoje cialo ale i o swoje samopoczucie:) chce nie tylko ladnie wygladac, byc atrakcyjniejsza dla mojej polowki, ale chce sie dobrze czuc w swoim ciele, chce moc powiedziec podobam sie sobie, akceptuje siebie!!!! Chce byc silniejsza dla siebie i moich mezczyzn:)Ty pokazalalas ze MOZNA osiagnac, ze nie ma rzeczy NIEMOZLIWYCH!!!! Po dwoch dniach bola mnie troche miesnie ale dzis kolejne wyzwanie przede mna. I musze dac rade!! Najtrudniejsze w tym wszystkim jest samozaparcie i dyscyplin, aby kazdego dnia chciec tak bardzo i aby dac z siebie max wysilku!!!

      • Kochanie nagroda, o stokroc wazniejsza za wytrwanie programu pomijajac lepszy wyglad jest Akceptacja Siebie, Dowartosciowanie a co najwazniejsze MILOSC WLASNA. Wiem ,ze moze brzmi to zbyt patetycznie, ale wiem co mowie!! Z osoby ktora nie mogla patrzec na swoje odbicie w lustrze stalam sie pewna siebie kobieta, ktora zdolna jest do rzeczy o ktorych wczesniej nawet nie snila. Wiec Kochanie, Uwierz w Siebie juz teraz!! Wmow sobie, ze nie ma innej opcji niz Zwyciestwo! Jezeli pragniesz tej zmiany cala soba, nawet gdyby nie chcialo Ci sie cwiczyc najbardziej na swiecie Ruszysz Swoj Piekny tyleczek na Dywan🙂 Caluje DO ROBOTY

      • Dziekuje za slowa wsparcia i otuchy:) Kolejny dzien za mna:) musze dac rade!!! A zapomnialamm dodac ze moj mezczyzna cwiczy tez. Razem razniej!! A co do diety to jestem.lakko owo wegetarianka. Jem nabial, jaka i ryby. Calkowita rezygnacja z miesa, i wszystkiego co z tym zwiazanego od 18 lat:) Moim problem to slodycze. Kiedys jadlam malo, a po ciazy to mam wciaz ochote na slodkie. Co robic aby mnie tak nie ciagnelo? Moge czyms zastapic slodycze?

      • Piaty dzien za mna. Bolalo mnie jak wstalam, czulam bol miesni, a po legs and back czuje kazdy miesien. Ale dalam z siebie wszystko. Najfajniejsze bylo poczuc, ze dam rade!!! Gdy robilam krzeselko przy scianie z podni
        cesiona noga:dalam rade, wytrzymalam! Moze to malutko, i innimoga sie ze mnie smiac ale ja poczulam naplyw energii i sprawilo mi to ogromna przyjemnosc:) niestety nic nie jest idealne, wciaz karmie piersia no i mam zapalenie piersi. I jeszcze tam mnie boli. Mam nadzieje ze srodki przecwvolowe wystarcza. Pozdrawiam

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s