Nowy Kop Energii

WOWWWW mam w sobie dzis tyle energii, ze zaraz eksploduje😀 Balam sie, ze dodatkowy trening mnie oslabi a tu taka niespodzianka.

Wczoraj pislalam Wam, ze zaczne od dzisiaj podwojny trening…heheh nie wytrzymalam i po napisaniu postu okazalo sie, ze mam chwile wiec po co ja marnowac, wskoczylam w trampy i jazda z cardio. Wieczorem balam sie, ze juz nie ogarne Core Syngretics jednak bez zadnego problemu udalo mi sie przejsc przez „meki”🙂

Moje dziewczyny sa chore, spedzilam pol nocy, dokladnie do 3.40 lezac przy lozeczku Mayki bo biedna meczyla sie duszacym kaszlem. Po glowie juz chodzily mi mysli, ze na bank dzis nie dam rady zrobic 2 treningow przez zarwana nocke. Gdzie tam? Wstalam rzeska jak ta lala…heheh Po 3,5h snu to zaskakujace..hehe

Wlasnie skonczylam Cardio a wieczorem czeka mnie Knepo…….Przyznaje sie wszem i wobec JESTEM UZALEZNIONA!! Bozeee..zeby to ludzie z takimi uzaleznieniemi przechodzili przez zycie.

Teraz troszke z innej beczki. Przeleciala mi dzis przez glowe fajna mysl ( tzn. podczas rozmowy SAMEJ z SOBA) , ze w koncu doszlam do momentu gdzie KOCHAM SWOJE CIALO BARDZIEJ NIZ JEDZENIE. Rozumiecie o co mi chodzi? Kiedys Bylam wrecz uzalezniona od pewnych nawykow zywieniowych, ktore oczywiscie nie byly dobre dla mojego ciala jak i zdrowia. Lody, ciastka, zarcie na wynos dawalo mi zludne poczucie szczescia, ktore trwalo sekundy. Jedzac, czulam sie dobrze, traktowalam to jak rozrywke…….BOZE piszac to sama nie wierze, ze bylam tak zalosna…..

TERAZ cwiczac juz prawie pol roku, dzien w dzien, obserwujac jak moje cialo zmienia sie kazdego dnia, zaczelam inaczej podchodzic do POZYWIENIA, do spozywania pokarmow. zaczelam traktowac swoje cialo jak SWIATYNIE (prosze sie nie smiac, szukam jak najbardziej odpowiedniego zobrazowania sytuacji..hehe)  Dlaczego mam zasmiecac SWIETE MIEJSCE?  Kazdy posilek jest wypieszczony zanim trafi do mojego zoladka. Dalej kocham jesc jednak mam wiekszy szacunek do tego co jem. Kiedys zazeralam smutki, problemy, zmeczenie, TERAZ jem BY ZATANKOWAC SUPER PETARDE jaka sie stalam…hehehe Pozywienie stalo sie dla mnie paliwem, by cialo mialo sile stawic czolo wysilkowi.

Jak widac dla mnie staje sie to filozofia zycia, moim trybem zycia z ktorego  nie zrezygnuje juz nigdy!!!

 

11 thoughts on “Nowy Kop Energii

  1. To fakt ze kiedy zauwazmy jak nasze cialo sie zmienia, jak skora robi sie pieknie jedrna i wrecz mam wrazenie ze i cialo i zoladek dziekuja nam za rozsadek i umiar w jedzeniu:-))) nie wiem skad takie mysli u ludzi ze najesc sie do syta i tlusto znaczy dobrze, wrecz przeciwnie zdrowe lekkie jedzenie daje uczucie sytosci a nie przejedzenia i nawet bym powiedziala ze od kiedy jem regularnie i zdrowo czuje dopiero prawdziwy przyplyw energii, teraz posilek stal sie prawdziwym rytualem a nie jedynie zapychaniem zoladka i tylkaaaaa heheh, widze jak P90x odmienia moje zycie ajjjj Ewel dzieki Tobie:-))))))))

  2. Mi tego ”świątyniowego” podejscia jeszcze brakuje, musze nad nim popracowac. Nadal potrafie wyciągnąć łapę po ciastko w szafce, ale potrafie juz sie opanowac i odkładam je na miejsce;) (a potem rodzina je takie opaluszone herbatniki heheh) .
    Czego mi brakuje to zdolnosci planowania posilkow i przygotowywania ich wczesniej. Zawsze zapala mi się lapmka ”jestem glodnaaaaa’ a nic nie przygotowane…

    Ew, podziwiam Cię. Codziennie! Za to kim się stałaś. Wielki Szacun!:*

  3. Kobieto skąd Ty tego powera bierzesz, daj trochę😛
    Niestety przez 2 dni nie miałam jak ćwiczyć😦 I mam pytanko – co robisz przy wyjazdach itp. kiedy nie masz jak poćwiczyć? Po prostu od kolejnego dnia ruszasz dalej z planem?

    • Kochana tu Ci nie pomoge, poniewaz ja nigdy nie bylam w takiej sytuacji. 2 razy w ciagu prawie 6 miesiecy opuscilam trening z powodu okresu i zatrucia pokarmowego. Jednak juz niedlugo wyjezdzam do Polski planuje chodzenie po gorach i wyjazd nad morze na bank zabieram Tonego ze soba!!! Tzn zastanawiam sie czy nie zaczac juz INSANITY wiec Tony badz SHOUN T jada ze mna; Dla mnie to nie problem, poprostu wstaje rano i jazda badz rowniez przed spaniem. Ja to lubie wiec nie ma ze boli🙂

  4. Do takiego podejścia dążę! By jedzenie nie było lekarstwem na otaczające zło i doły. Chce kochać ciało tak jak Ty a do jedzenia mieć zdrowy i SPOKOJNY stosunek. To musi być nieziemskie uczucie🙂 Wierzę, że mi się uda🙂 Jestem na początku drogi z Tonym ale nie jest źle – jestem twarda, dam radę. I jeszcze jedno – bardzo chciałabym niedługo zawisnąć na Twojej ścianie chwały😉
    Pozdrawiam i bardzo dziękuję za Twój filmik na YT – jest NIEZWYKŁĄ motywacją. Zaraz jak go obejrzałam zaczęłam ściągać trening z chomika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s