NO, TO DZIS!! Koniec ( a moze raczej Poczatek :) ) przygody z Insanity mojego brata.

Grzechu zaczal swoja walke z cialem zaraz po tym jak zabralam sie za p90x, cwiczyl jednak swoje zestawy. Na samym dole wstawiam foty od czego zaczynal. Jestem z niego bardzo dumna!!!

16 thoughts on “NO, TO DZIS!! Koniec ( a moze raczej Poczatek :) ) przygody z Insanity mojego brata.

  1. To pewnie poczatek;-) bo sama widze po sobie ze jak sie wciagnie w cwiczenia zyc bez tego sie juz nie da hehe gratulacje dla brata rezultat naprawde niezly;-))))

    • Trzymal sie planu, cwiczyl codziennie przez 60 dni. Startowal z wagi yyyyyy….kurde nie pamietam ale grubo ponad 70 teraz wazy 66 chyba, nie jestem pewna ale nie chodzilo mu o wage, rzezba byla i jest nadal priorytetem.

  2. Super! A co dalej? Bo jak mniemam to jeszcze nie koniec co??? Apetyt rosnie w miare jedzenia;) yyy to znaczy ćwiczenia!!! kolejna runda Insanity czy może Tony??

  3. Cud, miód i owsianka Ewel; ) Gratulacje dla braciszka! ciśniecie obydwoje, że aż wstyd człowiekowi na kanapie się wyciągnąć tak po próżnicy..Jak dobrze tu zaglądać co dzień, bo motywacja i wsparcie z każdej strony. A dieta jaka była? specjalna czy Twoje smakołyki Ewelinko?

  4. witajcie. sorry ja sie nie uczylam po polsku pisac tak ze napewno beda bledy. w francji ludzie ni znaja tz cwiczenia. gdzie plyty mozna kupic ? daieki. Natka

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s