Home sweet home :*

Dzis Piatek 13, az sie prosi o jakas zbrodnie….hehe No, dzis bylam o maly wlos od wyeliminowania szkodnika, ktory zniewazyl moja rodzine podczas odprawy na lotnisku. Uuuuuu juz dawno nie bylam w takim stanie agresji. staralam sie tlumic zlo ale nie wytrzymalam,  pokazalam swoje rogi.

Wczesna godzina poranna. Odprawa, pelno ludzi, scisk, w gesiego jeden po drugim czekajac na rentgen bagazy podrecznych. Ja z Mayeskim na rekach, Parvi z Emi gdzies z przodu, Gregory zaginal w akcji. Rece mi wiedly z kazda minuta trzymania mojej tlusciutkiej niuni, ktora powoli juz zaczela rozkrecac swoje receptory dzwieku, drazniac tym otaczajacych nas podroznych. Atmosfera gestniala z kazda sekunda. By uniknac niepotrzebnych problemow z przewozem kosmetykow zabezpieczylam je wczesniej chowajac do woreczka plastikowego dzien wczesniej. Jakze sie zdziwiwlam kiedy okazalo sie, ze moj woreczek nie spelnia standardow…woreczka, ktory oczywiscie trzeba zakupic na lotnisku. Bozeeeeee juz niedlugo lotnisko bedzie pobierac oplaty za korzystanie z toalet. Masakra.

Celnik nie dosc, ze wywalil bezczelnie moje rzeczy z torby w sposob mega naganny to jeszcze byl do tego bardzo nieuprzejmy. Pierwszy raz w zyciu zalowalam, ze Parvi nie ma zadnych terrorystycznych korzeni..hehehe Co najbardziej mnie wkurzylo i doprowadzilo do furii to Zdanie jakie celnik powiedzial glosno do swojej kolezanki, podczas mojego klniecia na widok w jaki sposob dotyka moich rzeczy. powiedzial ” The best thing you can do is TO IGNORE THEM” !!! No kurwa mac!! Przepraszam, ale inaczej zareagowac sie nie da. Ja wszystko rozumiem, ze sa pewne zasady ktore przejsc trzeba, jednak mozna tego dokonac traktujac drugiego blizniego z szacunkiem, tak?

Ogolnie cala akcja „lotnisko” hardcore!! Maya darla sie prawie caly lot, prowokujac pasazerow. Czulam ich dzgniecia ostrymi spojrzeniami. Pewnie marzyli bym wysiadla zraz za zakretem..hehe Oj przyznam sie Wam, ze bylam padnieta wysiadajac w koncu na polskim gruncie.

I tak po roku jestem w kraju 🙂 Mam nadzieje, ze uda mi sie naladowac akumulatory!!!

Wybaczcie jezeli nie bede pojawiac sie codziennie. W razie pytan, piszcie na email, badz tu, zawsze postaram sie jak najszybciej odpisac.

Ps. Pomimo zmeczenia odbombilam swoj trening 🙂 Dzis mialam kompana, moj maz chyba sie zmotywowal obserwujac brata…hehe Bylo zabawnie. Przypominam, ze moj maz bardzo sceptycznie podchodzil do p90x, teraz kiedy widzi co dzieje sie ze mna, co stalo sie z Grzechem uwierzyl, ze programy te dzialaja!!! TAK WIEC KOLEJNY SUKCES, udalo mi sie zmotywowac meza NIEDOWIARKA:)

 

 

12 thoughts on “Home sweet home :*

  1. Podziwiam cie!!! Jestes niesamowita… Po tak ciezkim dniu jaki mialas znalazlas sily i checi na trening. Teraz to dopiero mam wyrzuty sumienia;( musze ci sie ewelinko do czegos przyznac dzis od samego rana mialam gorszy dzien… Mialam takiego lenia, moj pierwszy dzien odkad cwicze kiedy naprawde nie chcialo mi sie ruszyc tylka;( mimo tego zmusilam sie do cwiczen, ale co z tego skoro nie jestem z siebie zadowolona;( nie dotarlam do konca cwiczen. Jutro musze dac z siebie 200%…

  2. Witamy z Polsce!;)
    czy moglabym wyslac Ci pare fajnych, zdrowych przepisow? Chetnie podziele sie nimi;) oczywiscie moglabys je wstawic na bloga. Zdjecia tez dalo by sie zrobic choc pewnie nie tak profesjonalne jak Twoje. Buziaki;)

  3. No to zycze udanego wypoczynku:)
    Ja do Polski dopiero za miesiac 😦

    I mam takie male pytanko . otoz moj pierwszy tydzien z p90x dobiega konca a chcialabym brac cos na spalanie , nie bede ukrywac ze mam lekka nadwage i to pomoglo by mi szybciej pozbyc sie tluszczyku tylko wlasnie nie wiem co bylo by dobre ?? Aaa…i czy koniecznie musze pic bialko ?

  4. Witaj w Polsce! 🙂 Rozumiem Cię, ja wczoraj byłam na urodzinach kuzyna synka (skończył roczek), gdy tylko wróciłam z przyjęcia o 22 (byłam po przyjęciu jeszcze nad morzem na spacerze) natychmiast zabrałam się za ćwiczenia. To uzależnienie już :).

  5. Hejka! Jestem po pierwszym swoim cwiczeniu i powiem wam ze Masakra!!!!! Nic prawie nie moglam zrobic przy push-ups normalnie miesnie u rak az sie trzesly potem bylam juz tak zmeczona ze jak robilam abs to nie moglam nawet nog u gory trzymac> O Boze mam nadzieje ze jutro z lozka dam rade wstac. Pozdrawiam.

    • hehehe BRAWO!!! Chrzest masz juz za soba:) Nie martw sie, poczatki tak wygladaja. Jutro? Ojjjj bedziesz czula te zakwasiki..hehe one mina gdzies po 2 tygodniach. Nie zniechecaj sie czasem!!! Niech doda ci to wiekszej sily by zmierzyc sie z trudnosciami!!!!

  6. No dzis sie czuje nawet dobrze myslalam ze bedzie gorzej moze ze nie dalam z siebie wszystko? Zaczelam z ciezarkami 5 lb ale cos sa one za leciutkie chyba przejde od razu na10 lb. Moze dla tego tak jest bo chodzilam jakis czas na aerobik i tez byly tam cwiczenia z ciezarkami to chyba troche cos tych miesni jest.Problem tylko z jedzeniem bo nie mam czasu jesc 5 posilkow pracuje u zydow i nie moge brac z soba jedzenia bo nie koszerne.Staram sie z dieta ale nie zabardzo po ksiazeczce. Ok ide trenowac!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s