Trudne dni

OJJJ zbilza sie okres budzac rosnacego w sile Demona Obzeracza, ktory kusi bym w koncu sie zlamala. Nie Dam sie! Musieliby przywiazac mnie sila i wpychac czekoladki, ciasteczka, wafelki i inne slodkosci.

W te dni jest mi cholernie ciezko, czuje sie jak Alkoholik zamkniety w monopolowym. Gdzie nie spojrze tam Snikers Mayeskiego, jakis wafelek lezacy pod fotelem, a to krowki u Emi w pokoju, idzie dostac oczoplasu. Kusza, wolaja, prosza o pozarcie….NIEEEE

I tak wczoraj wieczorem ogladajac Batmana, skulona na sofie zajadalam sie suszona zurawina, ktorej zjadlam chyba ponad 100gr i pol wielkiego melona!!! Demon Obzeracz pewnie byl w polowie ustatysfakcjonowany. No co jak co lepiej grzeszyc czyms zdrowym niz paczka chipsow badz pudelkiem czekoladek.

 

5 thoughts on “Trudne dni

  1. Witaj w klubie. Przede mną też te dni. Najgorsze jest to że jest niesamowicie duszno, gorąco, w mieszkaniu nie idzie wytrzymać, a dodatkowo ja należę do osób które przed okresem mają fale gorąca, narastające, i nie mam sił ćwiczyć. Poradzisz coś?

  2. To tak jak u mnie. Też jestem przed, tyle że mnie kuszą wszelkie chipsy, paluszki, chrupki… byle było słono i ostro. :/ A w domu mam prażynki paprykowe. Jeeezu! To dopiero katorga! Znasz jakiś ostro słony zamiennik tych „przysmaków”? 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s