Prosze Was Robaki czytajcie etykiety!! To tylko wyjdzie Wam na zdrowie.

Rozumiem, ze po obejrzeniu takiego dokumentu czujecie rozdraznienie, zlosc, BO CO W KONCU JESC, jezeli wszystko jest sciema? Sama kiedys ogladajac takie programy machalam reka, badz zwyczajnie w swiecie olewalam sprawe mowiac „A CO TERAZ SCIEMA NIE JEST?” chcialam uciszyc poczucie bezradnosci i moze troche lenistwa, ktore wynikalo z braku checi zmiany na lepsze. Dlaczego pisze ten post? Chcialabym przekonac Was, ze jest mozliwe w miare „normalne” i dobre dla naszych zoladkow zycie. Wystarczy troche checi, wiedzy, i tak, niestety troche wiecej pieniedzy ( ALE NIE ZAWSZE!!! )

Dostaje duzo komentow w emailach badz czytam na roznych forach jak ludzie krytykuja „ZDROWA ZYWNOSC” za wygorowane ceny. Po pierwsze zadajmy sobie pytanie, CZYM JEST ZDROWA ZYWNOSC? Zazwyczaj „zdrowa zywnosc” kojarzy sie ludziom z jakimis wyimaginowanymi produktami ze specjalnych sklepow ze zdrowa zywnoscia, ok, sa takie ale czy zwykly pomidor czy cebula, marchew nie jest „zdrowa zywnoscia”? Roznego rodzaju kasze, ktore zostaly na polskich stolach zapomniane? Zgadzam sie z tym, ze niektore produkty potrafia byc drogie, jednak zastanow sie chwilke, jezeli zrezygnowalabys z zakupu produktow (niezdrowych) w ciagu miesiaca wiesz ile zaoszczedzilabys na te „zdrowe”?

Uwierzcie, ze im mniej spozywam przetworzonej zywnosci tym lepiej sie czuje!! To nie tylko zasluga cwiczen a DIETY. Moja zasada brzmi nie jedz tego czego nierozpoznalaby Twoja prababcia..hehe 🙂 I dziwic sie, ze ludzie cierpia na ciagle migreny, niestrawnosci, lykaja miliony tabsow, ktore tak naprawde rowniez zdrowe nie sa, kolo sie zamyka. „Czego oczy nie widza tego secu nie zal” to przyslowie doskonale odzwierciedla postepowanie wiekszosci z nas. Gdyby ludzie ogladali wiecej takich programow moze szybciej zmienialiby swoje nawyki na lepsze.

Proponuje zmieniac swoje przyzwyczajenia malymi krokami, nie mowie bys zyla na samej marchewce, NIE!! Poprostu wybieraj mniejsze zlo, postaraj sie zamienic jakis produkt innym z mniejsza iloscia chemii.

Wiekszosc z Was zna mnie juz troszke, Wiecie, ze KOCHAM JESC, KOCHAM GOTOWAC, W KUCHNI CZUJE SIE JAK RYBA W WODZIE! Moze TO zabrzmi dosc dziwnie ale ja JEDZENIEM SIE JARAM, gdybym mogla jesc tyle ile moje serce i zoladek pragna bylabym najwiekszym wielorybem wsrod ludzi, szczerze. Nie swiadczy to o tym, ze jestem pazerna, nie! Ja poprostu czcze jedzenie, wiem, macie mnie teraz za wariata, ale nic sie tym nie przejmuje…hehe nie wstydze sie tego, jestem z tego dumna:) Gdybym miala do wyboru spotkanie face to face z Bradem Pittem badz z Jamiem Oliverem bez zastanowienia ide w tango z Jamiem…heheh

Chce byscie zrozumialy, ze „zdrowy styl zycia” nie oznacza az tak wielkich wyrzeczen, nudy i grubego portfela, wystarcza checi, tak samo jak do rozpoczecia aktywnosci fizycznej.

 

9 thoughts on “Prosze Was Robaki czytajcie etykiety!! To tylko wyjdzie Wam na zdrowie.

  1. Ja od pół roku nie jem mięsa zwierzęcego. Zaczęło się niewinnie – ot mój chłopak jakoś pewnego dnia grzebał w gulaszu, tym pysznym gulaszyku z wieprzowiny, który robiłam co tydzień i pyta: „Słuchaj te kawałki nie mogłyby być mniejsze?. I że mu to za bardzo zwierzę przypomina, a już ostatnio wymięka przy kurze bo widzi te ścięgna. Myślę, zwariował, ale ok, mówie, no to pojemy rybki. I tak po prostu przestaliśmy jeść mięso – kiełbasy, szynki, kabanosy, schabowe, kuczaczki. PO prostu zastąpiłam to rybą, którą jemy trzy razy w tygodniu – na poczatku nie umiałam wogole podejśc do ryb i zawijałam w folię łososia i modliłam się, by był zjadliwy. Po pól roku moge pwoiedzieć,że nauczyłam się gotować, korzystać z warzyw, kasz, rozróżniać ryby (opórcz łososia jest u nas dorsz, pstrąg, sandacz, strzępiel, karp (tak sobie)) – to po prostu przyszło, bo musieliśmy pzrecież coś jeść. Tydzien temu zrobiłam badania – bałam sie, ze bedzie kiepsko z żelazem, wapniem – wszytsko jest w normach i po raz pierwszy od dawna mam uregulowane hormony. Naturalne było, ze odstawiliśmy fast foody i wielką miłośc moją żelki i galaretki. Trochę się boję teraz zimy, bo to nasza pierwsza zima bez mięsa, ale wierzę że damy radę. Do meritum – warto płacić za dobre jedzenie, bo to najlepsza inwestycja w siebie. Tak, gotowanie rybno-warzywne jest droższe niż standardowe i czasem cholery dostają, jak pomyślę, że kiedyś zrobiłam schabowych na dwa dni, albo piersi z kuraka nasmażyłam i luz. Nie myslałam o tym, skąd ta kura pochodzi, co dostała do jedzenia i ile w karmie była antybiotyków. Pewnie ryba, któą kupuje na hali też nie jest do końca organiczna (hmm), ale fakty sa takie – wygladam fantastycznie, czuje się świetnie, mam więcej pary i czuję się jakoś hmm etyczniej, nie w sensie, że zrezygnowałam z mięsa, ale że myślę, co jeść.No, a ewel – królowa moja jest moją inspiracją: gulasz z patatami jest megaaaa.

  2. wiesz Ewel zgadzam sie z toba na temat przetworzonego jedzenia ale nam doroslym jest teraz latwiej zadecydowac co wybrac brazowy ryz czy bialy ale gorzej bywa z dziecmi.Widzisz moje dziecko i ja wychowalismy sie na polskiej kuchni .JA zmodyfikowalam swoja diete ale moja corka ma lat 9 i za nic na swiecie nie zje brazowego ryzu czy jogurtu naturalnego i wiem ze gdybym zaczela ja uczyc od poczatku kiedy byla malutka to prawdopodobnie teraz by sie tym zajadala.Problem polega na tym ze 9 lat temu ja o tym nie myslalam i nie mialam tez takiej wiedzy na ten temat.Zazdroszcze ci ze twoje dzieci jedza prawie co ty wiec trzymaj tak dalej bo to co je nauczysz terraz to twoje bo ja gdybym dala swojej corce cos innego to by plakala i wolalaby nic nie jesc przez caly dzien

  3. Dziekuje Ci za ten wpis. Dajesz czadu dziewczyno. Dziewczyny, idzcie na targ kupcie sobie u chlopa z beczki kiszonej kapusty, kupcie sobie ogorkow kiszonych, zrobcie z tego salatke. ugotujcie kaszy jeczmiennej, dajcie do tego jakis sos i jakies mieso jak chcecie i ta surowke. Pyszne i zdrowe.
    O tym sie w ogole nie mowi, ale kapusta kiszona ma wiecej wit. C niz cytryna.

  4. Największym źródłem naturalnego kwasu askorbinowego ( wit. C) jest acerola. Zawiera ok 1400-4500 mg/ wit C w 100 g). Jeden owoc dostarcza prawie jednakową ilość witaminy C co kilogram cytryn. Dalej w rankingu mamy owoc róży, suszona dzika róża ma aż 1700, potem czarna porzeczka ( 183), czerwona papryka (144), natka pietruszki ( 178), brukselka (94), papryka zielona (91), koperek zielony (75) kalafior i szpinak (70), truskawki(68), kiwi(60), cytryna i pomarańcze (50), czerwona porzeczka (45), kapusta czerwona i biała (45), pomidory (23), kapusta kwaszona (16), ziemniaki wczesne (16),ziemniaki późne (11), najuboższe źródła wit. C :jabłka (9), ogórki (8), cebula (6), gruszki (5),śliwki (5)

    CCCCałuję:))))) 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s