Smaczek na Chinczyka? ( przepis Jamiego Olivera )

Chcialabym polecic Wam najnowsza ksiazke Jamiego Olivera 15 Minute Meals. znajdziecie tam przepyszne dania, ktorych przygotowanie trwa zaledwie 15 minut. Ksiazka trocha inna niz wszystkie poprzednie, dania sa skierowane dla tych, ktorzy prowadza zdrowy styl zycia. Pokazana jest kalorycznosc wiec fajna sprawa dla tych, ktorzy kalorie licza🙂

Jednym z ciekawszych pomyslow jest przepis na zupe chinska z grilowanymi krewetkami. Przepis troszke zmodyfikowalam poniewaz nie mialam wszystkich skladnikow. Mimo wszystko wyszla super.

Warzywa: kapusta pekinska, bok choi, brokuly tanderstem, (zapewne moga byc rowniez zwykle ) papryczka chili, szczypior, kilka zodkiewek, ibmir wielkosci kciuka, groszek cukrowy, swieza kolendra

krewetki tygrysie

makaron noodle jajeczny badz ryzowy, bulion, sos sojowy, sos rybny, slodki sos chili

Tu mozecie zobaczyc mistrza w akcji🙂  Przepraszam, ze ide na latwizne i nie opisuje co i jak po kolei, ale chyba przepis latwiej wchodzi kiedy zobaczy sie caly proces. Ps. przebolejcie reklamy🙂

watch?v=j1FGwHBoIDg&feature=showob

Zupka ta tak mi zasmakowala, ze przez nastepnych kilka dni codziennie robilam sobie podobna wersje ale troche odchudzona, bez makaronu z samymi warzywami.  Jest bardzo pikantna, dobrze dziala na trawienie🙂, wspaniale rozgrzewa po spacerze.

13 thoughts on “Smaczek na Chinczyka? ( przepis Jamiego Olivera )

  1. To znowu ja ten dziwolag ktory uzala sie nad soba i nie moze skonczyc nawe 10 min trainer.Wiesz Ewel wiele razy cie prosilam o rade a potem i tak nic nie robilam lub robilam niewiele.Oklamywalam ciebie i siebie.Jaka jestem zalosna az mnie mdli.Najpierw cwiczylam 10 min a potem kombinowalam by cwiczyc mnej dni w tygodniu ale dluzej czyli 30 min dla lepszych rezultatow.Bo na programie pisze ze jesli masz wiecej czasu to cwicz nawet i pol godz.Boze jaka ze mnie choragiewka na wietrze az mi wstyd.Przemyslalam to, znowu sie poplakalam i pomyslalam ze nigdy nie skoncze programu jesli bede sobie stawiac za duze poprzeczki wiec postanowialam zrobic tak jak ty to powiedzialas czyli 10min przez 7 dni.Od dzisiaj zaczelam, wiem ze znowu, ale musze, po prostu musze teraz to zrobic ,polubic cwiczenia a jedyna droga to droga malymi krokami czyli na poczatek 10 min.Zycie przecieka mi przez palce a i tak go duzo stracilam , mam dosc depresji i uzalania sie nad soba , dotknelam dna , mam DOSC………Mam tylko maly problem i prosze cie o rade.Otoz jade 22 grudnia na swieta po wielu latach bycia w Uk i bedzie tam cala rodzina a do tego sernik, makowiec pierogi z grzybami, bigos no i vodka ha ha.Nie wiem co mam zrobic wiem ze nie bede mogla tam cwiczyc .Natomiast na wigilie musze zjesc to co podadza no i na swieta oraz reszte dni czyli cale 2 tyg.Jesli pojade do Polski to bede miala za soba miesiac cwiczen a czekaja mnie jeszcze 2 miesiace by ukonczyc trening.Wyglada na to ze moj wysilek moze nie pojdzie na darmo ale stanie w miejscu i czy znowu bede musiala zaczac od nowa by ukonczyc ten program………..NIE chce tam przytyc no ale nie wyobrazam sobie chociaz przez swieta nie zjesc troszke wszystkiego tak grzecznosciowo bo opychac sie nie mam zamiaru.Ewel jak ty bys wybrnela z tej sytuacjii i czy zaczynalabys wszystko od nowa kiedy bys wrocila z Polski czy kontynuowalabys to co zaczelas przed wyjazdem no i w ogole powiedz mi co o tym myslisz i jakie jest realne wyjscie z tej sytuacji

    • Julka nie martw sie dziewczyno! Czasami trzeba zaczaczynac po pare razy… I to wcale nie znaczy, ze jak masz problemy na starcie to nie dotrzesz do mety. Wazne, ze COS robisz, ze zaczelas sie ruszac. Nawet gdyby to mialo byc tylko 10 min dziennie. Nie od razu Rzym zbudowano:) Traktuj cwiczenia jak przyjemne wyzwanie a nie jak przykry obowiazek, ktoremu nie mozesz podolac, a zobaczysz ze wszystko sie zmieni. Podejscie jest bardzo wazne. Badz dzielna:)

    • Julka jestes ze mna od poczatku, za co bardzo Ci dziekuje, zdazylas zapewne troche mnie poznac, wiesz zatem, ze jestem szczera i nie owijam w bawelne. Mam nadzieje, ze sie nie pogniewasz ale Ty centralnie mega sie od TRENINGOW chcesz wymigac!! JULKA jezeli nie bedziesz pragnac zmiany bardziej niz zarcia NIGDY SIE NIE ZMIENISZ poniewaz zawsze znajdziesz wymowke by jednak nie przestrzegac zasad!!! Dla mnie to co piszesz, przepraszam ale jest smieszne, dla osoby, ktora jest zdetermionowana, ktora pragnie ZMIANY swieta nie sa zadnym problemem. Osoba, ktora ciezko trenuje i posiada rezulatay jak najbardziej moze sobie odpuscic podczas Swiat ( odpuscic nie znaczy tu obzerac sie do syta ). Osoba, ktora zaczyna swoja droge, ktora zdaje sobie sprawe z poswiecen jakich musi dokonac raczej nie pozwala sobie na odchylenia od normy przy swiatecznym stole!! Nie wierze w to, ze nie mozesz cwiczyc w Polsce. Nawet jezeli nie mozesz zabrac ze soba laptopa, komputera to zawsze mozesz sobie spisac na kartce cwiczenia, ktore wykonalabys zaraz po przebudzeniu. TO JEST TYLKO 10 MINUT!!

      Julka, jak wspominalam wczesniej, czytasz mojego bloga od poczatku, zobacz ile mialas czasu na SWOJA ZMIANE!! Ja juz naprawde nie wiem jak mam CI pomoc. Szczerze? ja juz nawet nie wiem co mam pisac. Ja chce pomagac ludziom, ktorym zalezy, ktorzy daza do celu a nie udaja, ze to robia. Daje Ci warunek, napisz do mnie wtedy kiedy osiagniesz „maly” sukces, cwicz przez tydzien, kazdego dnia po 10 min trzymajac sie diety!!! Jezeli polegniesz, przepraszam, ale Ci nie pomoge, bede juz calkowicie bezradna.

  2. ja mam pytanie do Twojego filmiku z przemianą na yt (napisałam pod nim, ale nie otrzymałam odpowiedzi, więc piszę tutaj:)) – jaka muzyka leci tam w tle? bardzo mi się podoba:))

      • Wiem wiem masz ze wszystkim racje i ciesze sie ze jestes szczera bo nie jestesmy tutaj by sie oklamywac za co ci dziekuje .Ja moze potrzebuje takiego wstrzasu i mocnych slow od ciebie to wtedy rusze tylek.Za tydzien w pt napisze do ciebie i powiem ci czy przestrzehalam diety i treningow.
        Ewel ja wiem ze osoba ktore chce zminay to poswieca wszystko wiec bede cwiczyc w Polsce spisze cwiczenia ale z tym zarciem bedzie problem.Az sie boje pomyslec co bedzie jak usiade przy wigilijnym stole i nie bede jesc.Nie chodzi tu o objadanie sie ale o fakt ze nie mam wyboru choc odrobinke nie zjesc czegos czyli zamiast wielu pierogow zjem jeden no i w ogole wszyssstko po jednym bym jadla a alkochol lub wyjatkowo tluste danai bym omijala.Zrozum bede w gosciach i nie moge zachowywac sie jak dziwolag bo powiedza po co przyjechalam.Co o tym myslisz

      • Ale Julka ja Ci nie karze nie jesc! Czy napisalam cos takiego? Oczywiscie, ze powinnas jesc ale z umiarem! Po jednej lyzce jakiegos dania, a jak ktos bedzie ci wciskal wiecej zawsze mozesz odmowic mowiac ze boli cie juz zoladaek😀

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s