:)

Ciemnosc……ciemnosc widze……

Male przeblyski swiatla wylaniaja sie z otchlani ciemnosci, zblizaja sie by dodac otuchy i nadziei, ze nie umaralm.

Zyje…czego dowodem jest przeszywajacy bol, ktory teraz jest moim sprzymierzencem, przyjacielem wyciagajacym reke, bym mogla powstac z tej ………..smierdzacej kaluzy potu…..heheh

Tak w skrocie moge opisac dzisiejszy trening Max Interval Circut….heheh O Bozena, do tych cwiczen jednak nie da sie przyzwyczaic..hehe Glupia ja, zgrywajaca wielka atletke…heheh Pssssss dzis dostalam tak w dupe, ze ledwo wstalam z dywanu. Dobrze. To zajebiscie uczy pokory. Lekcja odrobiona 🙂

Boje sie jutra.

Tak sobie mysle, ze poczekam z Asylum. Robie obecnie 2 runde Insanity, czuje, ze wymiekam fizycznie, musze chyba zwolnic bo zrobie sobie kuku. Powroce wiec do P90X a w marcu zaczne Asylum. Tak wiec do Swiat musze dac sobie rade 🙂 NIE MA ZE BOLI. ZACZELAM WIEC SKONCZE.

 

Wklejam swoj prowiant z kilku dni. Jedynie zabraklo zdjec daktyli, ktore podjadam od czasu do czasu 🙂 oraz wody, ktora pije litrami 🙂

 

Sniadanie: owsianka na wodzie okolo 150g rodzynki, orzechy wloskie

Shrek 🙂 : czyli moj shake spirulinowy z mrozonym bananem, kiwi, pol avokado, mlekiem migdalowym i odrobina stevi

Przekaska: jablko

Obiad: pieczony okon z czochem i zielona pietruszka, warzywa na parze

Przekaska: kawa, mala garsc tostowanego kokosa

Przekaska; mala garsc suszonych fig

Przekasaka: mala garsc orzechow brazylijskich

Kolacja: odzywka bialkowa na mleku migdalowym, jablko

 

Sniadanie: owsianka na wodzie okolo 150g rodzynki, orzechy wloskie

Przekaska: garsc suszonych fig

Shrek: Shake spirulinowy

Obiad: grilowane krewetki tygrysie z odrobina slodkiego sosu chili, posypane sezamem, warzywa na parze

Przekaska: garsc orzechow brazylijskich

Kolacja: odzywka bialkowa na mleku migdalowym, jablko

Pozna przekaska: herba, garsc migdalow

 

Sniadanie: owsianka na wodzie okolo 150g rodzynki, orzechy wloskie

Shrek: Shake Spirulinowy

Obiad: warzywa duszone: cukinia, papryka,cebula,fasola czerwona, pomidory z puszki, czosnek, lyzka jogurtu greckiego

Kiedy na obiad zjadam malo bialka dorzucam kilka tabletek Spiruliny

Przekaska: jablko, gruszka

Kolacja: warzywa na parze z mala lyzka oleju kokosowego i sezamem, odzywka bialkowa

 

Sniadanie: owsianka na wodzie okolo 150g rodzynki, orzechy wloskie

Shrek: Shake Spirulinowy

Przekaska: jablko

Obiad nr.1 🙂 Szkoda bylo mi wyrzucic warzyw z dnia poprzedniego. Duszone warzywa

Obiad nr.2 : Losos grilowany, warzywa na parze

Kolacja: odzywka bialkowa, jablko

Zaznaczam, ze nie wkleilam foty daktyli, ktore podjadam ( sa zastrzykiem energii i niestety kalorii, ale tych nie licze, wiec luz ) Moje koktajle to prawie litrowe bestie wiec nie kierujcie sie wielkoscia ze zdjecia bo w rzeczywistosci to sa bardzo duze porcje.

Jak widzicie nuda, nic ciekawego u mnie na stole sie nie dzieje no moze oprocz Shreka 🙂 Troche tesknie za mieszaniem w garach, jednak nadrabiam troche gotujac dla dzieci 🙂

25 thoughts on “:)

  1. Witaj! Nim zbiore myśli by opisać swoją historie chce zapytać co wg Ciebie jest lepsze spirulina w proszku czy tabletkach?? I w jakiej ilości powinnam zażywać?? Ćwicze każdego dnia, narazie moje ćwiczenia , bo do p90x robię przymiarke;). Chciałabym wprowadzić suplement w takiej postaci ale nie wiem jak dozowac, dziekuje i pozdrawiam 🙂

    • Kamilko, powiem tak, nie jestem lekarzem nie chce sie madrzyc, dobrze by bylo bys poradzial sie lekarza. Ludzie nie uprawiajacy sportu moga brac do 9 tabletek dziennie. Osoby aktywne moga brac nawet do 60g spiruliny dziennie. Ja przyjmuje ja w duzych ilosciach.

      • Dziekuje, skromnie pisząc jesteś dla mnie guru jeśli chodzi o to co dokonalas:).Tez jestem mama, z domem na głowie, obowiązkami i praca która zajmuje mi większość dnia. Ale chce tez zrobić cos tylko dla siebie!! Z czego będę dumna i co mi doda skrzydeł, sprawi ze narodze sie na nowo !! Czuje sie już przygotowana umysłowo a fizycznie pewnie będzie boleć ale niedługo zmierze sie ze swoimi słabościami ;)). A co według Ciebie jest lepsze na start p90x czy insanity?? Jestem osoba ( a przynajmniej staram sie ) raczej aktywna, od 2 lat biegam. Lecz tego typu ćwiczenia to dla mnie nowość więc co polecasz na start??

      • Kamilus Dziekuje za mile slowa :* Kochanie powiem tak, to tylko zalezy od Ciebie. Piszesz, ze jestes w miare osoba aktywna, wiec moglabys zaczac od Insnity. Jednak mentalnie musisz przygotowac sie na HARDCORE!! To nie jest Zumba…hehe Musisz zadac sobie pytanie czy psychicznie dasz rade, bo jest ciezko. Insaniy sprawia, ze „placzesz” tluszczem 😀 Moze najpierw by wdrozyc cialo, przyzwyczaic je do codziennego wysilku zacznij od p90x a pozniej Insanity. Wybor jednak nalezy do Ciebie. Pozdrawiam

  2. Dzieki za poswiecenie czasu na wrzucenie jadlospisow 🙂 to inspiruje 🙂
    A co do treningow, to napewno nie stracisz na zwolnieniu tempa, w koncu p90x to zupelnie inny wysilek, ale z tego, co widzialam, rownie intensywny co insanity 🙂 Po ukonczeniu walki z Shaunem T czyli jesli dobrze licze od stycznia tez mam w planach zapoznac sie blizej z Tonym 🙂

  3. Ewel, dziewczyny przyimijcie mnie znowu do swego grona .Za tydzien sie odezwe i bede trzymala sie 10 min trainer.Nie chce byc wampirem energetycznym

    • Julka!! Na litość boską bierz natychmiast komputer bądź telewizor włącz te ćwiczenia i działaj!! To tylko 10 minut!! Nawet nie zauważysz kiedy zaczęłaś a już trzeba kończyć. Przecież jesteś w stanie to zrobić! I bez żadnego kręcenia, ściemniania, bądź wymówek!!! 7 dni po 10 minut! My za Ciebie tego nie zrobimy i nie ważne czy „będziesz w tym gronie” czy nie będziesz (nie podoba mi się to stwierdzenie) robisz to tylko dla siebie, nikogo innego!! Trzymam kciuki ale jak jeszcze raz zobaczę jakieś użalanie się to nie ręczę za siebie 😀 Bring it!! 🙂 :*

  4. Skończyłam właśnie Plyo … umęczona, upocona i przeeeszczęśliwa 😀 … fajnie, że można o tym komuś powiedzieć/napisać i nie popuka mi do głowy :P.
    Komentarz w locie … młodą trzeba zaraz nakarmić później po starszą do przedszkola … życie jest piękne :D. Odezwę się z pytaniami wieczorem bo trochę się nazbierało.

      • Witam wszystkich a szczególnie mamuśki 🙂 Moja historia z P90X zaczęła sie w październiku gdy zobaczyłam moją koleżankę po zakończeniu P90X, oczywiście napaliłam się jak szczerbaty na suchary :), kupiłam drążek, ekspandery, matę, ciężarki, Gold Standard i byłam gotowa…nagle się przeziębiłam i musialam przełozyć rozpoczęcie P90X, po wyzdrowieniu jakoś żle sie czułam cały czas, myślalam ze to przemęczenie, wiadmo praca, dom, dziecko 2 letnie, obowiązki w domu itd.poszłam do lekarza i okazało się ze ciąża. Ucieszyłam się ale i zmartwiłam bo byłam nastawiona na ćwiczenia. Niestety długo to nie trwało…. Już nie jestem w ciąży ale i też nie mogę ćwiczyć bo jestem po tym wszystkim wykończona. Ale od stycznia działam!!! Ale są wielkie plusy tego wszystkiego, mój mąż z początku nabijał się ze mnie jak patrzył jak codziennie czytam, uczę sie wszystkiego na ten temat, żyłam tym P90X i przygotowaniami. I co się stało….Jak zobaczył to wszystko na youtube, Ewelinę i jej przemianę postanowił ćwiczyć.A że jest po AWF-ie, trenuje śiatkówę i jest dosyć wysportowany to myślał że nie będzie tak źle ale jak patrzę jak pod koniec treningów gryzie dywan to w duchu śmieję sie z niego 🙂 Ale nic to, zostałam jego dietetykiem jak to on mówi, bo on nigdy nie miał pojęcia o gotowaniu i jedzeniu, a że jestem przygotowana pod tym względem już perfekcyjnie to jemy zdrowo wszyscy teraz. Mam kilka pytań do Ciebie Ewelinko więc jeśli można napisać do Ciebie to byłabym happy 🙂 Wiem,że na początku nie zrobię dużo tych ćwiczeń ale będę się starała z całych sił aby to skończyć…Pozdrawiam wszystkich i życzę wytrwałości i będę z Wami od stycznia dzielić się moimi spostrzeżeniami odnośnie ćwiczeń.

  5. hej, dziś wieczorkiem robimy 4 dzień – jogę:)
    wczorajszy, 3 dzień był okrutny, nieziemnskie zakwasy , ledwo chodziłam, poszłam rozbiegać się i po 40 minutach truchtu zrobiło mi się lepiej:) wieczorkiem shoulders&arms a po juz tylko satysfakcja i te endorfinki eh:)
    Wiem że jestem, jesteśmy na początku naszej przygody z P90X, ale już mi się podobają te ćwiczenia, mieszanie siłowych z cardio, sposób prowadzenia i lekki żart Tony’ego:)
    dzięki za motywację

    • Zeniu, nawet nie wiesz jak mnie to cieszy!!! Zajebiste jest to, ze coraz wiecej ludzi rozumie o CO TAK NAPRAWDE CHODZI, o pasje, zamilowanie do treningow, satysfakcje z wlasnych dokonan, nawet jezeli jest to tylko godzinny trening….trening ktory dziala jak botox dla ciala i duszy 😀 Prosze melduj sie czesciej. Zycze duzo sily i wytrwalosci :*

    • Kochanie wierze, ze juz niedlugo pokarzesz na Co Cie stac. Widze, ze jestes bardzo „twarda” kobietka z bagazem doswiadczen, ktore tylko pomoga Ci w dojsciu do celu, bo droga ta do latwych nie nalezy. Ciesze sie niesamowicie, ze mezus sie wkrecil!!! To jest zajebiste kiedy partnerzy RAZEM dziela sie tym przezyciem. Mozesz zawsze liczyc na wsparcie no i zrozumienie!! Moj email ewelinaghodsimaman@gazeta.pl Ps. Czasami nie odpisuje w czasie wiec sie nie gniewaj. Wole jak wiara pisze tu na blogu, chyba, ze nie chcesz dzielic sie czyms z innymi, wal smialo. Pozdrawiam Was serdecznie. BRING IT

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s