Dobrej Nocki Robale

Wlasnie skonczylam walke. W sumie dotrwalam do 1o rundy….Jednak przegralam na punkty…hehe Shoun T znowu pokazal kto tu rzadzi.

Przez dzisiejszy wystep swiateczny Emi musialam przelozyc trening na wieczor. Zdecydowanie wole cwiczyc rano, na pelnych obrotach. A Wam jak dzis poszlo?

Zobaczcie jak wyglada moj dywan po treningu…heheh musze go w koncu wyprac bo wyhoduje jakas nowa bakterie..heheh

37 thoughts on “Dobrej Nocki Robale

  1. Ja ostatnio niestety wieczorami muszę walczyć. Na rano już przyszykowałam sobie 10 minute tr. coby się nie rozleniwić🙂 W domu ćwiczę na panelach, w studiu na kaflach – efekt ten sam – na koniec można się ślizgać😀

  2. Ileż ja bym dał za dywan…. a u mnie kafelki. Moja mata nie wyrabia i powoli zaczyna się strzępić od tego co z nią wyprawiam.
    Muszę pomyśleć nad kupnem jakiejś lepsiejszej bo to chyba nie powinno się tak szybko niszczyć….

    • Hej Kamil :* Czytalam Twoj ostatni post na blogu, o odzywianiu. Sluchaj masz racje w tym, ze organizm przez taki system pracy moze byc rozregulowany ale mimo to dalej mozesz sie zdrowo odzywiac. Bardziej o to co ile jesc dbaj o jakosc tych posilkow. Podczas dniowki dobrze by bylo gdybys zabral ze soba lunch w pojemniku. np. piers z warzywami, badz ryz z warzywami, salatke np. z makaronem (mam fajny przepis na blogu) Caly dzien na chlebie od 6-18 to tak niezabardzo. Super pomyslem byloby robienie koktajli, jezeli na przerwie masz dostep do pradau..hehe moglbys zabrac ze soba blender ( chodzi mi o te male blendery ) i robic shaki. Musialbys wtedy przygotowac sie mentalnie na glupie uwagi swoich wspolpracownikow😀 ( ktorzy tak naprawde zazdrosciliby takiego posilku podczas pracy🙂 )

      • hej, jeśli mogę się wtrącić, to podam tu przykład mojego męszczyzny, który cały dzień spedza w pracy… ma dwie przerwy: o 9 00 wypija szejka, który robi sobie wieczorkiem w domu (zwykle jest to banan, szpinak, owsianka, mleko sojowe/migdałowe i masło orzechowe/i lub tahini, zależy od naszej wieczornej inwencji twórczej:) i na drugiej przerwie o 12 00 zjada sałatkę z warzyw, kurczaka, fety i co tam w lodówce znajdzie jeszcze. i gdy wraca do domu, godzina 17 30 zjada lekki, zdrowy obiad ktory gotuje dla naszej rodzinki:) o 20 00 ćwiczymy,no a po cwiczeniach robimy sobie szejka, którego też zabiera nastepnego dnia do pracy… podjadamy suszone figi, pestki dyni, migdały…
        tak więc cały dzień na zdrowym paliwie:)

        Bring it!!!
        Pozdrawiam

      • Kochanie, Twoj maz to ma SZCZESCIE!!!! Jestes wspaniala, ze tak go wspierasz i pomagasz mu!!! Zeniu zwroce ci jednak uwage na mleko sojowe, ktore jest niewskazane dla mezczyzn!!! Zle wplywa na ich hormony.

      • o!!! dzięki za info, tego o mleku sojowym i soi nie wiedziałam… już poczytałam i się co nieco dokształciłam:) będzie więc mleko migdałowe…dzięki wielkie

      • Dzięki dziewczyny! postaram się brać jakieś sałatki, a co do sheak’ów to biorę na dniówki jeszcze białko które mieszam sobie z mlekiem.
        Fakt jest taki że mimo wszystko biorę za mało, skoro po pracy jestem wciąż głodny. Więc oprócz ciemnego chleba znajdzie się miejsce jeszcze na sałatki warzywne😉

  3. Wow, Ewel, ale ciśniesz! ja wczoraj skończyłam 3 tydzień 1 fazy p90x🙂 dziś zaczynam pierwszy recovery week, chociaż chcialabym cisnąć dalej, bo wciąż mi mało! ale wiem, że taki odpoczynek też na pewno jest potrzebny:)) ja ćwiczę tylko wieczorami niestety, czasem nawet kolo 22, wczesniej szkola i domowe obowiazki, wiec nie ma kiedy ;))

  4. Zaczynam teraz 3 m-c p90x classic jednak już chciałabym nastawić na kolejną rundę (przy 2 dzieci mam manię wcześniejszego planowania :P). Jeśli moje ciało wytrzyma to chciałabym dalej ćwiczyć – od zawsze miałam problemy ze stawami, zwłaszcza prawym kolanem ale przyzwyczajona do tego nie poddaje się łatwo. Czytałam, że stosujesz jakieś tabsy na stawy – lekarz Ci polecił czy sama coś wyszperałaś, no i czy w PL je dostane.
    Napisz czy dobrze kombinuję… myślałam, żeby zacząć p90x lean (chciałabym spalić jeszcze więcej tłuszczu z brzucha), czy ten trening będzie dobry? Czy robiłaś sobie przerwę między classic a lean?
    Czy odżywki białkowe są niezbędne tzn. jedząc zdrowo i w rozsądnych ilościach powinnam się nimi wspomagać – nie zależy mi aż tak na rozroście mięśni (choć nie przeraża mnie ich wizja a zarys zachwyca) raczej priorytetem jest nabranie kształtu poprzez schudnięcie😉. Jedyna odżywka na jaką bym się skusiła to białko sojowe – ponoć łatwiej przyswajalne przez kobiety … możesz, bądź możecie coś polecić?
    Jeszcze pytanie odnośnie spiruliny – czytałam u Ciebie, że dziennie można jej dostarczać nawet do 60g (przy intensywnym wysiłku fizycznym). W przeliczeniu na tabletki 400mg (0,4g) wychodzi do 150 tabletek dziennie … nie poknociłam liczenia? Zbankrutuje na tej zieleninie😛

    • Ja zaraz poćwiczeniach piję białko sojowe – OLIMP Sojavit 85. Smak średni ale z bananem jest suuper🙂 Zdania na temat białek sojowych są podzielone, ale nie zamienię na żadne inne! Do tego zawiera l-karnitynę więc jeśli chodzi Ci o spalenie tkanki tłuszczowej to jak najbardziej polecam. No i cena z nóg nie zwala🙂

    • Madziu, ja rowniez mam problemy ze stawami. Bardzo czesto dopadaja mnie kontuzje, jednak staram sie im zapobiegac biorac teblatki na stawy. Sama zakupuje bez recepty. Mam rowniez ochraniacz na kolana, ktory odciaza kolana podczas skokow. Co do programu na spalenie, tak Lean spala wiecej tkanki tluszczowej. Nie, nie robilam przerwy miedzy zakonczeniem 1 rundy a rozpoczeciem 2. Co do odzywek, nie potrzebujesz ich, jezeli bedziesz pilnowac tego by dostarczyc odpowiedniej ilosci bialka z pozywienia. Co do spiruliny, latwiej jest kiedy ma sie ja w proszku wtedy jest latwiej dodawac ja do koktajli. tak dobrze obliczylac te sto pare tabletek, ale to tylko wtedy kiedy czerpalabys bialko tylko ze spiruliny.

      • Dzięki za odpowiedzi🙂 … ja również używam czasami opaski. Nawet jak nie ćwiczyłam to była zawsze pod ręką. Co do spiruliny to chyba zaopatrzę się w tabletki i proszek. W koktajlu łykam ją już bez problemu ale z wodą picie wygląda komicznie – zatykam nos … chlust😛 … i przegryzka owocem.

  5. Ja również zostałam pokonana … ale przez moje pociechy ululały mnie szybciutko heh tak więc nie miałam okazji wieczorem się odezwać.
    Moje ćwiczenia wykonuję na dywanie … nawet jogę ale przymierzam się do kupna jakiejś maty bo trochę się rozjeżdżam … moje „wygięcia” ewoluowały w stronę tych ambitniejszych heh. Odnośnie jogi polubiłam ją ale nadal wyczekuję 44min na pasku do końca … dla mnie najlepszy moment ze wszystkich ćwiczeń – myślę sobie wtedy: przetrwałam to, przetrwam WSZYSTKO !!!
    P90X wolę ćwiczyć do południa, popołudniem nie mam tyle „siły” … na wieczór zostawiam BBL. Choć wczoraj Bum Bum w zestawieniu z Tummy Tuck mnie wykończyło … ale tylko fizycznie🙂.

      • Wszystko mam pod kontrolą … czuję to wewnątrz i jestem pozytywnie nastawiona do tego wszystkiego co od października dzieje się ze mną … wczoraj w bbl były podwójne ćwiczenia, dziś z grafiku mam Sculpt ale rano ćwiczyłam Shoulders & Arms więc odpuszczam je … aż tak napalona nie jestem, żeby sobie krzywdę zrobić😛.

        Na TĄ „walkę” czekałam 3 lata (nie wiedząc jeszcze, że będzie to P90X) nie poddam się tak łatwo. Jestem MEGA przygotowana psychicznie. Jestem więcej niż pewna, że będą gorsze dni ale nawet, gdy przyjdzie kryzys … wiem, ze będzie on chwilowy i nie poddam się mu !!!

      • Bardzo podoba mi sie Twoje nastawienie Madziu!! Ono jest najwazniejsze!! I pamietaj niech twoim celem bedzie ukonczenie programu, nie mysl obsesyjnie o traconych kg i cm, postaraj sie polubic te treningi i czerpac z nich satysfakcje, ktora da ci POWERA na caly dzien🙂

  6. Witam Wszystkich.. jestem studentka i mieszkam w akademiku od poniedziałku postanowiłam zacząc ćwiczyć i jak na razie trzymam sie plany chociaż z wielkim trudem wykonuje te ćwiczenia o ile można nazwać to wykonywaniem;/ najgorszy problem mam jedna z dieta:( nie wiem co jest żeby był jednak jakiś efekt:( nie mam za bardzo warunków do gotowania, nie umiem nawet zrobić dobrej owsianki może mi ktoś da parę takich praktycznych wskazówek? bardzo proszę Ewel i pomoc Ciebie i resztę wytrwałych:)

    • Hej Kasiu🙂 Witam Cie serdecznie w naszym gronie fitnesowych Maniakow..hehe Bardzo sie ciesze, ze chcesz podjac sie walk. Kasiu rzeczywiscie mieszkajac w akademiku mozesz miec problem z przygotowaniem posilkow. Nie macie tam kuchni?
      Jezeli nie, to bedzie problem bo nie mozesz byc na suchym prowiancie trenujac p90x. Twoj organizm nie wytrzyma tego na dluzsza mete.

  7. Oczywiście, że jest kuchnia ale warunki w niej nie przypominają w ogóle kuchni a jakieś pobojowisko;/ Najczęściej jadam na stołówkach jakąś zupę i ewentualnie drugie danie, czasem jakieś pierożki ze szpinakiem no i oczywiście suche jedzenie ale wiem ze przy takim jedzeniu nie osiągnę zadowalających efektów:( a chciałabym juz troszkę lepiej wyglądać na sylwestra chociaż nie wiem czy po pierwszym miesiącu będzie jakiś efekt. Dochodzi tez kwestia współlokatorki, która za każdym razem gdy zaczynam ćwiczyć ledwo powstrzymuje śmiech:(

    • Skąd ja to znam..hehe a tak wygląda moja dieta śniadanie: 1l jogurtu+ 2 zwykłe bułki, Obiad: warzywa z makaronem na patelnie można kupic w każdym sklepie😉 miedzy obiadem a kolacją jakiś owoc kolacja owsianka i w ten sposob w 65 dni z p90x z 92kg- zszedłem do 81 przy wzroście 186cm😉 od 80dnia zaczynam mieszać kreatyne z białkiem

  8. Kasiu jeżeli mogę się wtrącić…🙂 nie przejmuj się współlokatorką🙂 moja patrzy na mnie jak na UFO kiedy zaczynam ćwiczenia😀 wcześniej faktycznie przeszkadzało mi to i zamykałam się w pokoju żeby nie widziała albo ćwiczyłam gdy jej nie było w mieszkaniu ale teraz dumna otwieram drzwi na oścież i robię te swoje wygibasy🙂 Przecież ja ćwicząc robię coś dla siebie, dla mojego zdrowia, i zrozumiałam, że nie ma czego się wstydzić a trzeba być dumnym- mega dymnym!! P.S. największe zdziwienie jest jak robię pompki lub podciąganie na drążku😀 Ale wtedy jak wiem, że się przygląda to daję z siebie jeszcze więcej! A co niech patrzy jaki ze mnie twardziel ;p

  9. Niby masz rację ale mam wrażenie że jak wykonuje przy niej ćwiczenia to nie robię ich na 100% bo wstydzę się za przeproszeniem sapać w jej obecności:( jest to dla mnie bardzo krępującę:(

    • Kochanie jezeli nie bedziesz robic tych cwiczen w !00% to nie licz na zadowalajace efekty!!! OLEJ TA LASKE!!! Pomysl sobie ze za 3 miesiace bedzie tak zazdrosna o twoj wyglad ze sama zacznie cwiczyc..hehe Musisz cwiczyc na maxa a nie udawac ze to robisz tylko dlatego ze „ktos” cie obserwuje

  10. Najgorsze jest jeszcze to, że ja przy niej nie wykonuje ćwiczeń na maxa bo się wstydzę za przeproszeniem swojego sapania:( Osakar85 gratuluję i bardzo zazdroszczę wyniku:)

  11. Szczerze to nie ma szans żebym ja namówiła;/ Bardzo lubię dziewczynę ale ona ma o wiele większy problem z waga niż ja a czasami mi się wydaje ze zachowuje się tak jakby nie było problemu, je co popadnie i niestety tyje:( a ja razem z nią:( Przeważnie razem jemy i czasami gotujemy obiady i dlatego będzie mi bardzo trudno jeść zdrowo:(

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s