Olac Przebisniegi!!! Wracam na ring :D

Mordeczki Wy Moje!!!! Nawet nie wyobrazacie sobie jak za Wami tesknilam🙂 Serio.

Stwierdzam, ze TO WY jestescie mi potrzebni bardziej niz ja Wam🙂

Moze od poczatku.

Kochani, jak zawsze wylewam kawe na lawe. Otoz, jak pisalam wczesniej cala akcja, zamieszanie w kolo P90X mnie przeroslo.  Kiedy zaczynalam pisac bloga, chcialam i dalej tego pragne, motywowac innych do zmiany. Chcialam stworzyc miejsce gdzie zamieszczone beda najwazniejsze informacje na temat diety, treningow i wszystkiego tego co wiaze sie z p90x i innymi programami Beachbody w jezyku polskim.

Z duma moge powiedziec, ze udalo mi sie zmotywowac kilka a moze i nawet kilkanascie osob, ktore przeszly wspaniala przemiane nie tylko fizyczna ale cale ich dotychczasowe zycie uleglo pozytywnej zmianie na lepsze🙂

Z kazdym dniem emaili przybywalo, co cieszylo mnie niesychanie, jednak czas, obowiazki domowe nie pozwalaly mi na odpisywanie.  Niektore osoby, nie wiem dlaczego ale w bardzo nieodpowieni sposob zaczely wywierac na mnie presje, czego nienawidze!! Dostawalam wiadomosci typu „Ewelina wyslalam ci email, dlaczego nie odpisujesz?”, „to znowu ja, gdzie jestes?” w koncu wiadomosc ponizej pasa, „Co juz tak ci woda sodowa odbila, ze nie odpisujesz na wiadomosci? „. Nie bede Wam sciemniac, wkur…. sie na maksa, co bardzo zniechecalo mnie do pisania bloga w ogole!
Kochani ja pisze i pomagam innym calkowiecie za darmo!!!! Czy widzicie na blogu jakies reklamy? Nic z tego nie mam!! Nie pracuje dla Beachbody, nie jestem nawet trenerem ( o czym bardzo marze!!! ) Za rekalme P90X tez nic nie dostalam!!!! Pisze to, poniewaz co niektorzy naprawde mysla, ze zaczelam „gwiazdorzyc”!!!!! NO KURWA MAC!!!! Przepraszam, ale troche mnie nosi jak o tym pisze.  Tak jak widzicie zle emocje, niemila atmosferka zaczela kipiec……..nie mialam zadnej motywacji by pisac kolejny post.

By tego bylo malo zaczely odwiedzac mnie moje Stare Demony😦 Treningi przestaly dawac mi kopa energii jak to bylo kilka miesiecy temu. Wtopily sie w moja rutyne dnia nie bedac juz niczym nadzwyczajnym.  Glupie mysli krazyly mi po glowie. Przyszedl dzien w ktorym postanowilam, ze musze odpoczac. „Przeciez kazdy sportowiec robi sobie przerwe”, tlumaczylam sobie. Prawie caly rok cwiczylam kazdego dnia z malymi przerwami, pilnowalam diety nie grzeszac prawie w ogole. PRZYSZEDL MOMENT KIEDY PEKLAM! Rzucilam sie na slodkie!!! NICZYM ALKOHOLIK ZAMKNIETY W MONOPOLU na wodeczke🙂 Jak zaczelam w poniedzialek tak skonczylam w piatek…heheh Czulam sie okropnie!! Jak cholerna hipokrytka!!!! Wiem, wiem przesadzam……ale tak sie czulam. Moja kochana dobra znajoma, ktora namowila mnie na tego bloga postawila mnie do pionu, mowiac, ze kazdy sportowiec przechodzi kryzys!! Potrzasnela mna zdziebko🙂 dajac mi nadzieje i wiare, ze nie upadlam!!!! To jedynie ciche dni, ktore mina!!

DZIEKI BOGU TAK SIE STALO!!!! Zrozumialam, ze przeciez ja NIC NIE MUSZE! nie musze byc perfekcyjna, nie musze robic wszystkiego jak nalezy, nie musze pisac codziennie postow, nie musze odpisywac na emaile, NIE MUSZE!!!

To jest wlasnie moj problem jestem PERFEKCJONALISTKA, zawsze chce robic wszystko jak nalezy a nawet lepiej, co mnie zgubilo!

Kochani wracam, poniewaz wiem, ze wiekszosc z Was docenia to co robie. Musze przestac przejmowac sie jednaostkami. Wasze komentarze tu na blogu badz na Facebooku daja mi sile i motywacje. Wiem, ze nie moge przestac cwiczyc poniewaz ktos dzieki mnie chce zmienic zycie, jakbym mogla wiec wszystko zaprzepascic? Naprawde z reka na sercu przysiegam, ( moze to smieszne ) ze czuje poczucie misji by motywowac innych!!

Apeluje raz jeszcze do tych, ktorym wydaje sie, ze moja doba trwa 48h podczas ktorej nie robie nic tylko trenuje i siedze na kompie, prosze zrozumcie, ze jestem najzwyklejsza mama, zona a nie fitness model…hehe ( co moze by bylo fajne🙂 hmmm…pomysle nad tym🙂 ) Jezeli macie pytania, ja w miare swoich mozliwosci postaram sie pomoc. Piszcie prosze tu na blogu badz na fanpagu na Facebooku P90X Girl Power albo P90X Poland Power.

Co do poszukiwania nowego kopa Energii………heheh dlugo nie musialam szukac, dobrze wiedzialam co stoi w kolejce do zdobycia:D  Insanity ASYLUM….brrrrrr…..na sama mysl przechodza mnie ciarki😀 juz czuje ten bol. Wiem, ze ten program sprowadzi mnie na ziemie…hehe Zaczynam od poniedzialku!!! Prosze modlcie sie o moje zdrowie..heheh Od wczoraj robie recovery z Insanity by sie rozruszac przed rzeznia.

A co u Was moje ROBALE? Jak sie trzymacie? A faceci? Rodzynki, Co u Was?

IMG_9299IMG_9301

https://www.youtube.com/watch?v=GbZWQq7ek_w

 

36 thoughts on “Olac Przebisniegi!!! Wracam na ring :D

  1. bardzo mądrze napisane, to niesamowite,ze w ogole chcesz innych motywowac bo w zasadzie moglabys robic to dla siebie i nie pomagać nam, a Ty odpisujesz na maile, na wiadomosci na fb, i jestes tu z nami.
    nie rozumeim ludzi ktorzy mają pretensje…

    Ewelino, dziękuje Ci,za to,że odkryłam ten blog, Ciebie i w ogole.

    I daj hardkoru z nowym treningiem.!

  2. era internetu-era plucia w twarz ot tak …-_- praktycznie bez większych konsekwencji.
    na szczęście są tez zalety.-kupa ludzi którzy motywują się nawzajem ,czerpią garściami informacje,udzielają rady.
    u mnie tyle że 5dni za mną :insanity i p90x (naprzemiennie).-wróciłam do ćwiczeń po 3 tyg przerwie(kryzys)..i odrazu lepiej się czuję jak wymęczona jestem i mam zakwasy😀
    PZD cieplutko.powodzenia z asylum.

  3. Świetnie to wszystko napisałaś🙂 I masz rację, NIC NIE MUSISZ🙂 Ale super, że CHCESZ! Brakowało mi Ciebie, mimo że sama siedzę `cicho`. Moją codzienną rutyną jest sprawdzenia „Co tam u Ewel?”😉
    3maj się i motywuj dalej, bo robisz to przewspaniale!🙂

  4. dobrze napisane! może co niektórzy zrozumieją…
    Ewel dobrze, że wróciłaś! mam nadzieję, że Twoje notki będą dodawać mi sił. póki co czaje się aby zacząć p90x. myślisz, że bez białek czy różnego typu odżywek też będzie widać takie super efekty jak u Ciebie? jestem w szoku! Twoje zdjęcia to mega motywacja dla mnie!🙂

  5. Pięknie napisane;) Cieszę się,że wróciłaś na blog pomimo,że nie dawno go odkryłam. Wiesz, jesteś taką małą istotką, która dodaje nam wszystkim sił… To nie prawdopodobne jak taka osoba jak Ty może zmotywować innych.Zazdroszczę Ci bo musi to być cudowne uczucie…to uczucie wdzięczności. Dość nie dawno przeczytałam, że motywujesz bardziej niż Ewa Chodakowska hmmm jest w tym duuużo prawdy!! Osobiście kupiłam sobie 2 płyty Ewy -Turpo I skalpel i pomimo tego, że chodzę na Aerobik i siłkę to przyznam,że trochę się zasapie przy jej ćwiczeniach. Przeraziłam się tym jak kiedyś napisałaś, że polecasz komuś tam Ewę tak „na rozgrzewkę” przed P90X ;| O MATKO! od poniedziałku chciałam zaczać P90X i teraz nie wiem co z tego wyjdzie…zrezygnowałam z Ewy bo znalazłam Ciebie ale czy dam radę przez to przejść skoro sapię przy Ewie???;| Nie wiem no co robić ;( wszystko mam już niby gotowe…sprzęt, program, kalendarz…jeszcze tylko muszę się dowiedzieć o diecie bo nikt mi nie odpowiada na nurtujące pytania. Ważę 74kg (jestem grubej kości i niby wyglądam na 65-67kg) i wg obilczeń z książki p90x musze dostarczyć organizmowi około 2500kcal dziennie…załamka wydaje mi się ,że to nie możliwe w moim przypadku…ehh TAK CZY SIAK JESTEŚ CUDOWNA!

  6. Kochana do tej pory ciągle użalałam się nad moim życiem,że ciągle dom,dzieci (3 córcie),praca itd. Ze wstrętem patrzyłam się na własne ciało,które po trzech ciążach wygląda…brrr. I tak sobie narzekałam i nic z tym nie robiłam.Dopóki nie zobaczyłam filmiku z Tobą.Najbardziej urzekło mnie to,że Ty też jesteś matką,która codziennie ma pełne ręce roboty a jednak znalazłaś czas na to żeby zrobić coś dla siebie!!!A rezultat Twojego wysiłku jest oszałamiający.Dziś jest dopiero mój drugi dzień z Tony. I nie wiem jak Ty na początku gdy zaczynałaś ale ja ledwo co daję radę,podczas ćwiczeń klnę do Niego,pocę się jak prosię,nie mogę złapać tchu,moje ciało narazie walczy a ja walczę z moim ciałem.Gdy padam na twarz to z wielkim bólem ale podnoszę się, bo przed oczami mam Toją przemianę Ewel i to dzięki Tobie wstaję.I za to Ci DZIĘKUJĘ.

  7. Jestem tutaj od niedawna, ale tęskniłam!!! Sprawdzałam i czekałam na nowe posty. Przeczytałam wszystkie możliwe🙂 Dobrze, że wracasz Ewel, bo w Tobie jest siła i moc. Ty jedyna zdołałaś ruszyć moją szanowną waś mać dupeczkę i zmotywowałaś do ciężkiej, ale jakże przyjemnej codziennej pracy. Nie przejmuj się palantami, którzy piszą z pretensjami! Widocznie nie wiedzą, co to znaczy być mamą, albo co gorsza nie mają własnego życia. Rób nadal to co kochasz, bo jesteś w tym świetna! Pozdrawiam🙂

  8. Każdy miewa gorsze dni, świat jest pełen „hejterów” (czyt. zazdrośników) więc naprawde nie masz się czym przejmować a my i tak Cie kochamy za to wszystko co dla nas robisz! :*

  9. Ja też teskniłam, to nie to samo co fb … chyba nawet jutro (znaczy dziś) odpiernicze jogę z uśmiechem😉 … a już miałam chytry plan pozamieniania czegoś a tu d….a😛 przez Twój powrót😀.
    A maile i tak będę pisać co jakiś czas nawet jeśli nie odpisujesz … mam taka potrzebę, ale nigdy Cię nie osadzam bo to … zwyczajnie …. NIESPRAWIEDLIWE.
    Bądź dalej sobą :*
    Ps. Nie no, na bank musi być joga bo świetowanie 5rocznicy przyniosło kcal niezaplanowane :p😉.

  10. Aaaaaaaaaa cieszę się,że wróciłaś. Odkryłam Twój blog jakieś 2-3 dni przed Twoim postem jak napisałaś, że potrzebujesz przerwy. Szczerze? Było mi smutno. I co dzień zaglądalam czy może jednak nie zmieniłaś zdania🙂 I się udało !🙂
    Przewertowałam Twój cały blog, wraz z filmikami, linkami itp.
    Ogólnie jesteś rewelacyjna, podziwiam Cię i to nie masz pojęcia jak bardzo i cholernie Cię lubię🙂
    Jakoś dziwnie czuje, że mamy wiele wspólnego (nie w życiu) ale w charakterach, sposobie bycia, upodobaniach itp. , no jakbysmy były koleżankami heheh, tyle, ze ja jeszcze nie zaprzyjażniłam się z ‚hardcorem”😉
    Coś jednak wydaje mi się, że to się zmieni. Dziś planuję zrobić pierwszy trening p90x lean, zoooobaczymy. Czaiłam się jakieś 2 tygodnie i nie zamierzam juz przedlużac, a to dzięki temu że wróciłaś!
    Pozdrawiam
    Kasia

  11. Ewel, jedyne co mogę napisać – jesteś cudowna i Cię uwielbiam!:))
    ja robię recovery week po 2 fazie i jest super;) może z dietą nie najlepiej, ale stawiam się do pionu.
    nikim się nie przejmuj, rob to co kochasz!

  12. Ewel jesteś mega pozytywną Osobą, uwielbiam czytac Twoje posty dlatego też micha sama mi się cieszy że wróciłaś.
    Samych dobroci w Nowym Roku, Ewel🙂

  13. TheStylator melduje się:) Jak dobrze widziałem to chyba jako jedyny jak na razie facet. Jestem już z powrotem na torze bo trochę przez święta się wykoleiłem:) Ale nie martwię się tym zbytnio🙂 Najważniejsze, że naparzam dalej.
    Nie przejmuj się tym co piszą ludzie zawsze się znajdą tacy co im się nie będzie podobało to co robisz. Olej debili i rób swoje. Wiesz nawet gdybyś zaczęła zarabiać na tym co robisz teraz to przecież ty sama sobie to wypracowałaś!!Nikt inny!! Więc nie ma prawa cię nikt osądzać:)))
    Widzisz ty masz spory ruch na mailu i blogu. Ja na swoim nie mam prawie żadnego ruchu. Czasem mam wątpliwości czy pisać go dalej. Robię to jednak bo bloga założyłem przede wszystkim dla siebie. Jeśli komuś pomoże to super, ale dla mnie priorytetem było zrobienie czegoś od początku do końca. I myślę, że tym razem się uda :))
    Niczym się nie przejmuj dziewczyno,przyj dalej do przodu i pamiętaj … TWARDOŚĆ!!! :))

    • „TWARDOSC” musi byc:D Wielkie dzieki za slowa otuchy!! Ani mi sie waz konczyc z blogiem!!! To jest niesamowicie zobowiazujace i motywujace do dalszej walki!! Sama wiem po sobie, zrobilam kilka dni przerwy w pisaniu i juz zalamka mnie dopadla, blog naprawde pomaga!

      • Tak Linka masz rację. Żeby coś napisać na blogu muszę zrobić trening. Jak zrobię trening muszę coś napisać. To takie błędne koło :)))) Normalnie perpetum mobile😀 haha

  14. hej przeczytałam, że jutro czyli w poniedziałek zaczynasz asylum. Ja jestem po 2 rundach asylum i pierwszym tygodniu asylum 2. Jeżeli moe Ci udzielić rad to obejrzyj najpierw filmiki przed ćwiczeniami żeby wiedzieć co cie czeka. Połóż też drabinkę na czymś stabilnym, bo może się ślizgać. Podczas ćwiczeń na dranince jeżeli nie jesteś w stanie utrzymać stałego tempa maksymalnie zwolnij ale staraj się nie przestawać. Ja po pierwszym Speed and Agility pytałam się mojego ukochanego trenera czy mu przypadkiem za ciężki hantelek nie upadł na jego łysą glowę bo chyba postradał rozum, ale teraz już mi się to nie wydaje aż tak straszne. Poza tym kocham game day🙂 a zwłaszcza treningi piłkarski i serfing. Mocno trzymam za Ciebie kciuki. Kolejny oklepany frazes którego obie używamy, ale jeśli mi się udało, to każdemu się uda🙂

  15. Ewel wracaj kochana i ja juz przestane marudzic i uzalac sie nad soba bo my wszystkie sie potrzebujemy.Ty nic nikomu nie obiecalas, pamietasz to ja ci to napisalam natomiast to my wpieprzylysmy sie w twoje zycie, codziennosc.Mialabys juz wiele kasy jak bys pobierala oplaty za kazda pomoc a ty tego nie robisz.Pamietaj nie pomozesz wszystkim , nie zbawisz calego swiata i najwazniejsze zebys zyla w zgodzie ze soba.Ja tez wiele zrozumialam a kazda z nas jest inna i to co pomoglo tobie moze nie dzialac na mnie i odwrotnie ale wiele mi dalas i wiele nauczylam sie od ciebie.I TY KOCHANA SIE UCZYSZ I POPELNIASZ BLEDY I ZA TO CIE KOCHAMY ALE PAMIETAJ POKI TY ZYJESZ W ZGODZIE ZE SOBA I JESTES SZCZESLIWA I AKCEPTUJESZ SWE UPADKI POTY JESTES PRAWDZIWA, NAJPRAWDZIWSZA NA SWIECIE I WOWCZAS WTEDY TEN BLOG MA SENS………………….

  16. Zakończyłem P90X+, teraz konczę Insanity, czas zabrać się za coś nowego😉 Myślę o Asylum, moja prośba, to prześlij proszę na maila wymiary drabinki treningowej tj.Agility Ladder długość, szerokość, ilość drabinek, oraz rozmiar pomiędzy nimi… Będę ją robił sam, dlatego tak ważne są dla mnie te informacje. Pozdrawiam i Bring it😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s