O..oooo! Ewel sie wyje……upadl, no! :D Spoko – juz otrzepalam kolana

 

Siedze…..mysle……mysle…..wymyslec nie moge. Co sie ze mna dzieje?

Niech ta cholerna zima w koncu sie skonczy!!! Zima…psss…tu w Angli to raczej zgnila Jesien. Nie powiem, pogoda dziala na mnie bardzo destrukcyjnie mentalnie i fizycznie.

Czuje sie jak wiezien we wlasnym domu. Bardzo rzadko z niego ostatnio wychodze. Kazdy dzien wyglada tak samo. Teraz kiedy dziewczyny maja wolne od szkoly glowa od ich pisku, klotni mi peka!!! Ostatnio w poszukiwaniu ciszy musialm wejsc do kibla na 2 minuty by tam odwalic swoje USSSSAAAAA…….. hehehe….. Czuje sie osaczona. Myslalam, ze uwolnilam sie juz od tych napadow bezradnosci na „swoja zwykla codziennosc” . Pogoda za oknem chyba uwolnila moje Stare Demony, ktore myslalam zostaly UNICESTWIONE na dobre. MYLILAM SIE!!! Dranie tylko zapadly w sen, by na nowo wybudzic sie i wystawic mnie na nowy pojedynek. Zdaje sobie sprawe, ze pewnie dolozylam do tego swoich staran spuszczajac ze smyczy swoje ZDYSCYPLINOWANIE…..mam za swoje.

Wiele osob powtarza mi, ze popelnilam blad calkowicie popadajac w rygor diety, zasad jakie obowiazuja podczas trenowania – fakt, to prawda, oddalam sie temu cala soba. Zdaje sobie sparwe, ze moglam przegiac pale…..Jednak dalej twierdze, ze pierwsze 3 miesiace programu trzeba przestrzegac zasad inaczej rezultaty nie beda tak spektakularne!! Juz w 2 rundzie mozna sobie odpuscic spozywajac COS zakazanego raz w tygodniu by nie zwariowac. Ja nie robilam tego prawie rok! Jak juz wiecie kocham jesc, celebruje kazdy kes! Zajebiscie ciezko jest odnalezc balans prowadzac zdrowy tryb zycia!!! Nie potrzebnie sobie odpuscialm!!!! Kiedys pisalam, ze nie oszukiwalam podczas 1 rundy, calkowicie rezygnujac z produktow zakazanych by Zmysly calkowicie zapomnialy o ich smaku, zapachu. Wszystko bylo dobrze dopoki nie pozwolilam sobie na Male Co Nieco.

Rozumiem, ze sa osoby prowadzace zdrowy tryb zycia pozwalajace sobie od czasu do czasu na cos slodkiego czy tlustego, bez zadnego uszczerbku na ich wadze badz stanie psychicznym..heheh Ja niestety naleze do osob, ktore na jednym kawalku ciasta zaprzestac nie moga 🙂 No Cooooo??? Tak, tak, taki ze mnie Slodkowpierdzielacz 🙂

CZESC MAM NA IMIE EWELINA, MAM 28 LAT JESTEM UZALEZNIONA OD CUKRU ;D  ( Shit, Shit…zrobilam to….w koncu to z siebie wyrzucilam…hehe)

Ale wiecie Co? Dobrze!! Bardzo dobrze, ze tak sie stalo, ze tak sie dzieje!!! ( Co TY do jasnej cholery pleciesz? Ewel!! )

Noooo TAK przynajmniej wiem, ze NIE JESTEM IDEALNA i nigdy nie bede!!! OKAZUJE SIE, ZE  DOKONANA PRZEMIANA (mentalna, psychiczna) NIE POZOSTAJE NIENARUSZONA!!! PRACA NAD SOBA, WALKA Z WLASNYMI SLABOSCIAMI TRWA NIEUSTANNIE!!!!  Wiec Kochane Robaki PRAWDZIWY HARDCORE ZACZYNA SIE PO P90X to dopiero walka, jak narazie 1-0 dla Demonow!!!

Ale cichoooooooooooooo………….JUZ JUTRO SKOPIE IM DUPE 😀

Asylum czeka!!!!

Czuje sie jak nowicjusz…serio! Jutro po bozemu mierze sie od stop do glow, robie nowe zdjecia i Zapierdalanke Czas Zaczac 😀

Dobra koncze juz bo smece………

BRING IT Ludzie 😀

Bodybuilding Motivation www.muscleshunk.blogspot.com (5)tumblr_lvxm2l58tB1r54533o1_500

10 thoughts on “O..oooo! Ewel sie wyje……upadl, no! :D Spoko – juz otrzepalam kolana

  1. Jakbyś była idealna nie czytałabym Twojego bloga :P. Tak więc czekam na relacje z Asylumn, na bank wróci wena pisania heh … nie ogarniam tego hardcoru.
    Ps. ja nawet w łazience nie mam spokoju 😛

  2. no własnie . wiesz jakie to motywujące jak zobaczymy jak sie meczysz ale dajesz rade nie poddajesz sie to wiesz od razu ruszam dupsko do cwiczen bo polak taki troche jest ze KURDE ONA DAŁA RADE TO JA NIE DAM hahah plloossse pomysl nad tym

  3. Oj tak kochana, ja Twój poprzedni filmik obejrzałam dziesiątki razy i to dzięki niemu ruszyłam tylek.
    Co prawda na obecny moment bardzo tego k…żałuje, bo mam takie zakwasy że nie mogę nawet oddychać, a jak pomyślę, że dziś mam zrobić kolejny trening to mi dusza ucieka z ciała ze strachu przed bólem jaki będę musiała znieść……. hehe
    A co do demonów, też mam swoje i to straszne i niestety wracają zawsze, czasem usypiają na krócej , czasem na dłużej, ale cholera wracają….ech

  4. Witam Imperatorke Inspiracji!

    Przede wszystkim gratuluje, jestes WIELKA!
    Podgladam Twojego bloga juz jakis czas, a trafilam tu z YT po obejrzeniu Twojego filmiku.
    Podobna historia, podobna codziennosc i chyba gdzies ta sama energia (smiem twierdzic o ja niegodna:-)
    A pisze tu i pod tym postem, z taka drobna sugestia. Nie morduj swoich demonow, tylko je wykorzystaj.!!!
    Sa czescia Ciebie, wiec je bezczelnie, bez pardonu zwerbuj do roboty-oddania Ci ich „mocy”<–brzmi lamersko, ale nie wiem, jak to inaczej uchwycic.
    Teraz ddbierasz je jako "negatywne", "zle", a to tylko pozory. Zmien ich biegun z – na + i zobaczysz, jakiego kopa, energii, MOTYWACJI, a co najwazniejsze samoswiadomosci nabierzesz! Pytanie pewnie jak i czemu o tym tak bez pardonu, nieproszona pisze…Po latach bezsensownej walki ze soba i zmarnowanego czasu i energii na "mordowaniu" cieni (zaburzenia odzywiania, nastroju, deprecha, itd.i gdzies w tym wszystkim ja, ktora sie na taki obrot spraw nie godzi! po dlugich przemysleniach w praktyce i w teorii, wiem juz, ze w tym wszystkich jest glebszy sens, tylko trzeba sobie dac szanse poznac, co sie za naszymi "demonami" kryje…Moze niespelnione nadzieje, niewyrazone emocje, uczucia, potrzeby…Czasem przyznanie sie do nich zalatwia sprawe, czasem trzeba troche glebiej pogrzebac, ale zawsze pierwszym krokiem jest wlasnie chec zrozumienia "co sie ze mna dzieje?" bez chaotycznych akcji eksterminacji demonow-bo skoro to czesc nas, to raczej ciezko sobie wyobrazic, zeby chcialy "wspolpracowac" na dluzsza mete, skoro je albo ignorujemy, albo mamy jedynie mordercze instynkty. Z podswiadomoscia nie wygramy. Lepiej ja "zasiedlic" na nowo.. Wtedy nie trzeba sie bic z "samokontrola", rezimem, i "tresowaniem" siebie. Wtedy przychodzi nam to naturalnie;-)
    Sorry, ze takim "wszechwiedzacym" tonem i przemadrzale, ale podobnie jak Ty, tez mam nieokrzesana potrzebe pomagania, czy ktos prosi, czy nie (czyli na bezczela..). Jestes tez dla mnie niesamowitym przykladem sily umyslu i panowania ducha nad materia. Dlatego, jesli moje doswiadczenie moze Tobie choc w mikroskopijnym stopniu pomoc, to mnie to bardzo ucieszy! Taki typowy egoizm w bialych rekawiczkach z mojej strony-)

    Jesli chodzi o moja droge ku lepszej kondycji, to wlasnie zaczynam 3 tydzien Insanity (po 2. tescie 30% lepsze wyniki);-) Dla mnie samej to szok, wiec jade dalej.
    Jak skoncze Insanity to zaczynam Px90.

    Pozdrawiam,

    Innersmile z wyspy po lewej,

    Bring it!

    • Kobieto…….Dziekuje!! Nawet przez glowe mi nie przeszlo, ze w sposob przemadrzaly chcesz podzielic sie swoja opinia. Calkowicie zgadzam sie z Twoja diagnoza trzeba szukac zrodla, znalezc „chory korzen” z ktorego te „Demony” wylaza. Kochanie, problem tkwi w tym, ze ja znam przyczyne, jednak niestety narazie nic nie moge z tym zrobic. Wybacz ale na forum pisac tego nie moge.
      Z tego co widze jestes przezajebista osobowascia…:) I musisz byc pozytywnym hardcorem jak ja jezeli cisniesz Insanity:) Odzywaj sie czesciej :*
      Pozdrawiam z wyspy po prawej 🙂

      • Rozumiem:-), Gdybys chciala pogadac, poklikac, czy cos, to mozesz mnie zlapac na priv-nie wiem tylko, czy masz dostep do mojego maila z poziomu admina bloga, Ale nic na sile. Tylko jak bedziesz chciala,

        A wracajac do Insanity. Jesli masz czas, to prosze napisz mi, czy tez moze mialas takie doswiadczenie.
        =Zauwazylam, ze najlepiej cwiczy mi sie na pusty zoladek. A niby logicznie przed i po powinnam cos zjesc, ale do tej pory tak naprawde to sie zmuszam, zeby tej zasady sie trzymac. Szczegolnie po cwiczeniach (cwicze wieczorem tak. ok. 7-8). Z drugiej strony, jak zjem sporo na obiad i pozniej jeszcze jakis podwieczorek, to mam wrazenie, ze mi to w zoladku skacze razem ze mna. Troche szperalam na ten temat w necie i trafilam na http://www.leangains.com i Intermittent Fasting. Musze o tym wiecej poczytac, zeby zalapac o co tak naprawde chodzi, ale to by mialo dla mnie sens (bo naturalnie mi to przychodzi), ale nie wiem jeszcze, jak to sie ma do takiego intensywnego cardio. Jak juz wspomnialam po latach „tresury” wiem jednak-choc jeszcze sie tego ucze:-), ze najlepiej jest sluchac siebie i brac to, co dziala na nasza korzysc. Mimo wszystko dopytuje dalej o Twoj komentarz nt jedzenia przed/po. (Zeby bylo jasne, ja sie nie trzymam zadnej kosmicznej diety-jem racjonalnie wg wskazowek z Insanity-oprocz Shakeology).
        Z gory wielkie dzieki,
        Pozdrawiam,
        Innersmile

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s