ROBAKI moje Piekne, chce Wam pokazac dlaczego tak bardzo pragne Wam pomagac…..dla takich slow warto ODDAC SIEBIE

Przysiegam z reka na sercu, ze juz nigdy nie bede narzekac na jednostki, ktore zle mi zycza!!!!

„Czesc Ewelina! Wlasnie przed chwila odkrylam twojego bloga zaczutuje sie w niego! tak znalazlam ta stronke przez ciebie zalozona!! Jestes FANTASTYCZNA po prostu nie samowita!!!  Chcialam ci pograulowac z calego serca! Jestem moja wielka inspiracja i motywacja!!! Zakupilam P90X w zeszlym roku, zaczelam trening i przerwalam po 2 tyg…. staram sie byc aktywna, trenuje capoeire, jezdze na rowerze, snowboard, nurkuje, biegam, chodze na silownie…. ale to wszystko bez ladu i skladu. Jak sie cwicze to bardzo intentywnie, pozniej znowu przerywam dostaje lenia itd itd ….. Wynik byl taki ze kiedy zaczelam mierzyc moje sukienki na impreze sylwestrowa prawie sie rozplakalam…. ugh…. tak sie wstydze swojego ciala ze nawet zdjec nie chce sobie robic…. przestudiowalam ksiazeczke ktora dostalam z dvd zaplanowalam kazdy dzien treningu w kalendarzu, zaplanowalam posilki do konca tygodnia i ….. przeprosilam sie z P90X  trzy dni mam juz za soba. Mam slaba kondycje, wszystko mnie boli jestem troszke glodna ale sie trzymam. Najgorsze jest poranne wstawanie… dwa dni w tyg musze sie cwiczyc przed praca co laczy sie z pobudka o 6.30…. ale dalam rade przetrwac w pracy 10h i jeszcze sie zaczytuje w twoich zapiskach!!!!
Tak sie ciesze ze cie odkrylam!!! :)))))))
I dziekuje ci za to ze jestes :)))))))))
pozdrawiam z zimnego Chicago! P.”

 

„Czesc Ewel 🙂
Nawet nie wiesz jak bardzo ucieszylam sie z Twojego e-mail 😉 Do mojej skrzynki zagladam bardzo zadko,no i dzis nadszedl wlasnie jeden z tych dni,kiedy czyszcze skrzynke z reklam,a tu niespodzianka,wiadomosc od Ciebie.Wiem jak to jest gdy ma sie dzieci i dom na glowie,nie ma czasu za wiele dla siebie.Wiec nawet nie liczylam na wiadomosc od Ciebie.Naprawde strasznie sie ciesze 😉
Piszesz o swoich przejsciach zanim zaczelas cwiczyc.Ja mialam te same problemy.Troje dzieci,obowiazki domowe,8 godzinna dwuzmianowa praca 5 do 7 razy w tygodniui jakby tego bylo malo maz,ktory mnie nie rozumie.Czego chciec wiecej od zycia…DEPRESJI.Niestety ale wpadlam w depresje i wstydzilam sie tego strasznie przed dziecmi,mezem i znajomymi.Wiec z Nia zylam i swietnie sie krylam.I nie wiem ja dlugo bym wytrzymala gdybym nie zobaczyla Twojego filmiku.Twoich zmagan nie tylko fizycznych ale tez i psychicznych.Bo czymze sa te cwiczenia jak nie walka przedewszystkim z wlasnym umyslem.Dzis jest moj 9 dzien zmagan z P90X,cwicze jeszcze jak pokraka,jestem cala obolala,mam cholerne zakwasy,naciagniety miesien ale wiesz co …jestem cholernie szczesliwa,bo znalazlam lekarstwo na moja tusze ale przede wszystkim na moja dusze.Znalazlam zajebista lekarke-Ciebie ktora pokazala mi zloty srodek-P90X. Kochana juz dawno nie czulam sie tak szczesliwa i pelna energii,te cwiczenia dzialaja cuda.I mimo nawalu obowiazkow znajduje czas na moje zmagania z P90X i na zabawy z dziecmi ktore w koncu mnie ciesza 🙂 Moje zycie zaczelo byc piekne i to Ty mi pokazalas ze mozna zyc inaczej,za co jestem Ci ogromnie wdzieczna 🙂
Pozdrawiam Cie cieplutko”

 

„Hej Ewelinko ! : )
Chciałabym Ci niezmiernie podziękować, bo to dzięki Tobie zmienia się teraz moje życie i ciało. Już wcześniej słyszałam o p90x, ale bałam się spróbować, sądziłam, że to trening ponad moje siły… Obejrzałam kilka razy Twój filmik na yt i pomyślałam ” Kurczę, jeśli ta sympatyczna kobietka dała radę, to ja nie dam ?!” Na początku podchodziłam do tego dosyć sceptycznie, nie wierzyłam, że moje ciało znacząco się zmieni. Pamiętam pierwszy trening jak nie potrafiłam zrobić ani jednej pompki ! A teraz ? Bez problemu robię nawet 30 😀 Moja przygoda z p90x jeszcze się nie zakończyła, ale w końcu czuję się super ze swoim ciałem : )) To Ty zaszczepiłaś we mnie taką radość do trenowania, do walczenia ze swoimi ograniczeniami. Zachęciłam również mojego chłopaka do ćwiczenia i teraz razem stawiamy czoła kolejnym wyzwaniom z Tonym : D Jesteś niesamowita ! DZIĘKUJĘ”

„Po pierwsze jestes boska, po drugie chcialbym powiedziec ze to co znalazlam na Twoim blogu jest niesamowite, motywujace i wzruszajce (czy blogi moga byc wzruszajace?hmm jak widac trzeba po prostu znalezc odpowiedniego bloga:) Zagladam tam od kilku tygodni, zazwyczaj lezac juz w lozku, co ma jakis wieczorny kojacy wplyw ze jednak mozna, tylko trzeba znalezc sile. Sorry ze pisze do Ciebie od razu na maila,na blogu jakos nie mialam odwagi, chyba dlatego ze jest mi dalej niz daleko do wszystkich Twoich czytelniczek. No nic chyba napisze prosto z mostu:) ciezko mi, a przez ostatnie niecale dwa lata ciezej o 27 kg, czuje sie jak gruba swinia, jednoczesnie czuje ze czas cos z tym zrobic bo zaczynam siebei za to nienawidzic, nie chce szukac usprawiedliwien ze wynika to z tego siamtego i owego, bo doskonale zdaje sobie z tego sprawe,ze musialam upasc na glowe doprowadzajac sie do takiego stanu…ehh  wiem tez ze cena za zadowolenie bedzie wysoka:) Dziwnie mi tak pisac do kogos kogo nie znam,ale poczulam taka energie plynaca z Twojego bloga, takie pozytywne wibracje plynace od Twojej osoby ze paluchy same pisza. Prosze Ewelu energiczny, Ewelu radosny, Ewelu wrecz niemozliwy w swym dodatnim naladowaniu,podpowiedz mi jak zaczac? czy cwiczenia sa nawet dla „piglet’ow”;) czy moze powinnam zaczac od czegos innego? czy mialabys jakies wskazowki co do diety,zeby najpierw zgubic wstretny smalec,a potem poszukac pod nim miesni? Wiem, ze pewnei masz tysiac waznieszych rzeczy na glowie i byc moze mase podobnych mail, zrozumiem jesli bedzie „no reply”, jednak nie moglam juz dluzej wytrzymac i musialam napisac:)

marzy mi sie znalezc na Twojej scianie chwaly hehe oj bardzo bardzo:) teraz final question 😉 (kurde zabrzmi prawie jak zareczyny 😉 ale Dear Ewel czy zgodzilabys sie zostac moim „miesniowym mentorem” ? 😉 czy moglabym od czasu do czasu do Ciebie napisac w chwilach zmeczenia i zwatpienia,a przede wszsytkim poradzic jak zaczac i dotrwac do konca, nie rezygnujac przy pierwszym pocie, zakwasach i lzach? 🙂

tak czy inaczej, blog rewelacja!!!dzieki ze jestes, dzieki ze motywujesz :)”

 

KOCHAM WAS WSZYSTKIE!!! naprawde bez zadnego dupowkretu 😀

 

6 thoughts on “ROBAKI moje Piekne, chce Wam pokazac dlaczego tak bardzo pragne Wam pomagac…..dla takich slow warto ODDAC SIEBIE

  1. Ewel, i za to Cię uwielbiam … piszesz przez co przechodzisz, bez ściemy … to da się wyczuć. Niejedna z czytający (w tym i ja) dostrzegła, że nasze codzienne problemy nie spadają tylko nas samych. Dotyczą wielu. Mając tego świadomość człowiek nie rozczula się już tak nad sobą, tylko walczy z tym, staje się silniejszą osobą. Ja zauważyłam to u siebie … czego i Wam życzę :).
    Zauważyłam, też uzależnienie od Twojego blogu heh … no co, nie można być ideałem. Właśnie przegoniłam męża sprzed kompa, żeby móc napisać komentarz :P.

  2. zgadzam sie z wszystkimi wpsami ja tez miałam 3 podejscia do p90x ale teraz musze dac rade jestem w 5 dniu i dam rade MUSZE DAC juz koniec z lenistem ktore wygrywało ze mna i równiez mazy mi sie SCIANA CHWAŁY to takie wynagrodzenie za ciezko prace ( to tak jak sportowcy staja na podium ) i zyskujemy wymazone ciało . dzisiaj załozyłam spodnie z przed ciazy i wylały sie wszystkie fałdziska jakie tylko miałam i powiem wam szczerze ze to robie jak tylko mam ochote na cos słodkiego i przypomina mi sie moja waga i odrazu mi przechodzi .
    DZIEKUJE EWEL za wszystko dzieki tobie dam rade

  3. nie wiem czy Ciebie nie znienawidze za to, że film mi się wyświetlił w podpowiedziach 😀 właśnie jestem na dniu 5, spociłam się jak pies, nawet majty miałam przepocone, a teraz siedze na kanapie po kąpieli i dochodze do wniosku, że wcale sie nie zmęczyłam?! Czy może we śnie walnęłam głową w ścianę? Zawsze się chwaliłam, że jeśli czegoś chcę , to zawsze to dostaję, i chyba o tym zapomniałam. Teraz wiem, że jak nie zrobię p90x to chyba pójdę się rzuce z mostu! Dobrze, że jest Twój blog, dzięki niemu wiem, że można wyglądać jak dziewczyny z TV bez ściemy, jedzenia ziarnkaa groszku dziennie 🙂 Choć akurat dietz jest dla mnie najmniejszym problemem, bardzo niewiele zmieniłam w moich nawykach, tylko kupiłam zastępnik posiłku wysokobiałkowy i pije go na kolacje. Dzięki niebiosom mieszkam zaraz obok targowiska, więc dostęp do świeżej i zdrowej żywności miałam, mam, i z tego korzystam 🙂 Nie wiem tylko czy nie powinnam się poskarżyć na męża który dziś na śniadanie zrobił sobie…tosty, jak zobaczyłam ten ociekający tłuszcz to mało mnie nie zemdliło 😛 A FE! Matko, ale się bełkotliwie rozpisałam 😀 no nic, ściskam! Iza

  4. Ewel uwielbiam Twojego i bloga i bacznie Cię obserwuję od dłuższego czasu, jesteś FANTASTYCZNĄ babką. Bije z Ciebie tyle pozytywnej energii, że szok! Powinnaś zostać trenerem personalnym – sądzę, że to idealna praca dla Ciebie 🙂

  5. Ewel, czy Tobie też na początku było ciężko przy classic’u? Coś czuje, że jutro będę miała problem ze wstaniem 🙂 Ale się nie poddaje 🙂 Twój blog daje mi siłę!!!!! :*

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s