57 thoughts on “Kochani, przez pare dni bede nieobecna.

  1. Witaj!znalazłam twój filmik na you tube i bardzo się zmotywowałam do ćwiczenia P90x, Mam już cały program u siebie w domu juhuuu . Zapoznałam się z nim wizualnie,wybrałam Lean P90X no i od poniedziałku zabrałam się do ćwiczeń według kalendarza czyli :core synergistics. Okazuje się że mam słabą kondycję,mam problem ze zrobieniem pompek, po rozgrzewce już byłam wykończona teraz mam zakwasy(wiem że to normalne).Ewelina napisz proszę jak u ciebie było na początku?czy robiłaś jakieś przygotowanie do P90X wcześniej czy od razu zaczęłaś ćwiczyć?
    Pozdrawiam serdecznie Ania

  2. iwkagruszkin to zaczełysmy w tym samym czasie, ja poki co efektow nie widze niestety, a przykladam sie dzielnie to cwiczen i diety

  3. Ewelinko jak Cie odkryłam to nawet nie masz pojęcia jaka radość poczułam!!! Dziękuję Ci za wszystkie ważne informację i słowa otuchy,sama walczę już 5 tydzień i nie ukrywam śledzę Twojego bloga codziennie:)) Jesteś Boskaaaaa

      • Super,ze trzymasz kciuki!!! A ja po przeczytaniu twoje kolejnego wpisu- Tobie życzę POWODZENIA w nowej dyscyplinie jaka jest siłownia:) sama chodziłam na siłownię 3 lata i całkiem fajna sprawa:) co prawda nie prowadziłam wówczas diety,ale frajda była. Teraz ćwiczę z p90x i czekam na jakieś rezultaty,ale słabiutko słabiutko:( ale jak wspominałaś wcześniej pokory i cierpliwości:) jadę dalej……. Jeszcze raz dziękuję!!!!! Wszystko dzięki Tobie Ewelinko:))

  4. Dzieki, napewno zajrze na Twoje notki, bede miala osobe motywujaca😉 Zrobilam fotki miesiac temu i wazylam sie, ale narazie jeszcze mnie nie kusi by sprawdzic wage, poczekam jeszcze te dwa miesiace, wierze ze swoja ciezka praca dam rade

    • Radek, zakwasów nie mam, ale za to bolą mnie z przodu uda po rowerku do tyłu.
      Ewelinko, dziś chodzi za mną taka radość spowodowana zmianami jakie u siebie odczuwam, a tą iskrą zapalającą mnie do zmian byłaś ty i twój blog. Wracaj wypoczęta i z nowymi pomysłami. No i motywacjami dla siebie i dla nas.
      Mówiłam, że długo bez nas nie wytrzymasz😉 musisz tu zaglądać, to uzależnia.

      • Dziękuje za odp. mnie także bolą uda po tym wszystkim.. aż dziwne, że zakwasów nie ma.. No pain no gain!

  5. witaj kochana. mam pytanie moze troszke banalne ale czy podczas plyo jest normalne ze przy niektorych cwiczeniach zwlaszcza na podskakiwanie ma sie odruchy wymiotne i wszystko podchodzi do gardla?? dopowiem ze 1,5 do 2h przed treningiem jem i mam takie nieprzyjemnosci? dieta mysle ze jest dobrze przygotowana nie wiem czy to normalne moze organizm sie jeszcze nie przyzwyczai do wysilku? pozdrawiam cieplutko i udanego wypadu do PL:))

    • mnie prze pierwszych parę dni p90x był niedobrze po każdym treningu😀. Potem przeszło – więc się może nie przejmuj na razie.

    • ja juz ukonczylam p90x i z wlasnego doswiadczenia moge ci powiedziec, ze widocznie dla twojego organizmu to za wiele i dlatego reaguje w ten sposob broniac sie, poza tym rada moja, posilek po ktorym wiesz, ze bedziesz cwiczyc, powinien byc lekki i jesli pijesze wode to po szklance wody, odczekaj 15-30 minut, no i oczywiscie nie na pusty zoladek ale to pewnie wiesz, dodam, musisz przyzwyczaic ogranizm do takiego wysilku a na to potrzeba czasu, powoli, rob wieksze przerwy, a jak czujesz, ze nie mozesz wiecej cwiczen zrobic, to oznacza, ze cialo ci mowi STOP i go sluchaj, bo inaczej nabawisz sie kontuzji albo po prostu sie zrazisz a tego bys raczej nie chciala🙂 pozdrawiam

      • ja tez czasami czuje jak mnie mdli, ale to powoli przechodzi🙂
        Ciesze sie ze jst nas coraz wiecej, juz nie moge się doczekać swoich fotek przed i po🙂

  6. dzieki anna myslalam juz ze to tylko u mnie takie objawy hehehe ogolnie dziwne zmany obserwuje w moim oragnizmie mam nadzieje ze tak musi byc:)) pozdrawiam

  7. Potrzebuję Twojej pomocy🙂 Chcę zacząć ćwiczyć, mam już cały program filmików treningowych p90x. Niedługo mam zamiar odłożyć pieniążki na drążek i uchwyty do pompek (bo też nie są takie drogie, a z książek ześlizgują mi się rączki😦 ) Posiadam też jeden ciężarek 5 kg. W jakie ciężarki powinnam się wyposażyć ? 2 – 5 – 10 po dwa ? Czy pierwszy miesiąc używać tych po 2 kg, następny po 5kg, a trzeci po 10kg, czy jak to sobie rozłożyć ?

  8. dzieki dziewczyny za wsparcie bo juz zaczynalam myslec ze moze cos nie ta, k ze zle wykonuje cwiczenia ale powiem szczerze ze niektorych cwiczen moje ¨ociezale¨ cialo nie moze wykonac co mnie smuci bo staram sie i staram zeby jak najlepiej je zrobic mam nadzieje ze zbiegiem czasu wszystko sie ureguluje pozdrawiam serdecznie

    • nie jestem jeszcze oficjalnym trenerem beachbody, to dodam , ze zamiast Plyo mozesz robic Kenpo albo Cardio, organizm sie przyzwyczai i bedzie bardziej wydajniejszy, chcac ci pomoc, poszperalam na glownej stronie Beachbody.com i czytalam wypowiedzi tamtejszych trenerow, ktorzy wlasnie zalecaja tak jak ci wyzej napisalam, zastapic Plyo na kilka tygodni czyms innym, sprobuj, nie zaszkodzi, jesli bys miala wiecej pytan do mnie, mozesz odwiedzic mojego bloga edziamrugalka.blogspot.com

  9. Wita, wiem ze nie bedzie cie pare dni ale mam nadzieje ze odpowiesz namkoje pytanie jak tylko znajdziesz czas. Przede wszystkim gratuluje switnego ciala i samopoczucia… Natomiast mam pytanie odnosnie pory treningu? chce zaczac od dzisiaj i czuje zmotywowana martwi mnei tylko ze ja moge cwiczyc dopiero wieczorem… czy to nie sprawia zadbej roznicy przy tym treningu? No i co wtedy z posilkiem tz kolacja. czy jesc przed czy po… martwi mnei to i nigdzie nie moge znalezc odpowiedzi na to pytanie…

    • Kochanie pora cwiczen jest niewazana, wazne jest by cwiczyc w ogole🙂 Ja rowniez cwicze teraz wieczorem. Kolacja po treningu OBOWIAZKOWO!!! 30 min po treningu zazwyczaj powinna sie skladac z bialka, jezeli zalezy ci bardzo na rezultatach zrezygnuj z wegli na noc. Jedz wegle zawsze na sniadanie i na obiad.

  10. Cześć niechcący w internecie znalazłam informację o p90x i z wielkim zapałem zabrałam się za nie. Od lat uprawiam sport czasem bardziej instensywnie, a bywały i momenty kiedy lubiłam oszukiwać siebie , że jednak jestem systematyczna co oczywiście nie było prawdą. Stąd koszmarne zaniedbanie własnej sylwetki. Z kondycją jest u mnie bardzo dobrze, więc zaczęłam się zastanawiać czy forma clasic nie jest zbyt prosta. Podobnie jak Ty , nie byłam (jestem) grubasem, ale moje ciało z powodu wielu czynników nie wygląda już tak jakbym chciała. Dziś jest mój 12 dzień .Bardzo polubiłam owe ćwiczenia,filmy mam z internetu, książkę także. I tu zaczynają się schody. Nie przeczytałam książki, jest po angielsku i męczy mnie znajomość tego języka w sposób średnio zaawansowany z tego też tytułu czytam ją wybiórczo i z lekką niechęcią. Chodzi mi o suplementację, wiem ,że do całego programu przy zakupie dostarczone są suplementy, czy mogłabyś opowiedzieć coś o nich ,co dokładnie się tam znajduje.Zastanawia mnie spalacz tłuszczu.Szczerze mówiąc dziwi mnie fakt,że ludzie po 90dniach na prawdę zmieniają się w greckich bogów często z osób o nadwadze czy otyłości. Zdaję sobie , że osoby posiadające dużo ,za dużo łatwiej gubią kalorie wprawiając ciało w ruch i dietę.Jednak wiem dobrze jak trudno jest mimo wszystko zgubić tkankę tłuszczową. Stąd moje pytanie czy spożywa się w danym komplecie jakiś fatburner. Osobiście używam carbo oraz kreatynę,która regeneruje moje zmęczone ciało, mięśnie.Po filmikach wnioskuję, że w p90x także jest to zalecane . Przepraszam ,że aż tak się rozpisałam,ale całą sobą zaangażowałam się w ten projekt i z nadzieją spoglądam na to, że niedługo będę miała ciało , które kiedyś zaniedbałam przez własną głupotę.
    Moje ostatnie pytanie tyczy się 2 kwestii , a więc podciągania. Jest to jedyne ćwiczenie , którego nie jestem w stanie zrobić, obmyśliłam 2 strategie leżąco na podłodze podciągam się na drążku, bądz z parteteru na palcach.Niestety metoda z krzesłem, bardzo kusi mnie o oszukiwanie i dużą pomoc przez nogi, a nie o to chodzi.Jak Ty radziłaś sobie na początku ?
    I czy dołączenie biegania do mojego 3 tygodnia to dobry pomysł?Szczerzę 2 tydzień jest dla mnie lenistwem gdyż ćwiczenia są dość łatwe( wszystko dzięki wieloletniemu bieganiu i szybkościową jazdą na rolkach ) jednak nie chcę się przetrenować i stracić chęć do dalszych ćwiczeń.
    Dziękuję za odpowiedź serdecznie pozdrawiam i gratuluję pięknej sylwetki

  11. Ewka, sluchaj, mam nadzieje, ze nie masz nic przeciwko, ze do jednej z opowiedzi, dorzucilam swojego bloga, jesli ci to przeszkadza, nie bede miala nic przeciwko, ze go usuniesz, masz do tego pelne prawo, to tyle🙂

      • Ja zawsze gram w otwarte karty, taka juz jestem, a wracajac do filmiku to mi nawet nie mow, nie wyszedl tak jak trzeba, chociaz orginalna wersja byla w porzadku, a na youtube klatki zmieniaja sie zbyt szybko i nie moglam z tym dojsc i zostawilam jak jest.

  12. Dzieki za szybka odpowiedz i czuje ze dobrze wczoraj zrobilam jedzac po treningu. generalnie to ja jem sporo bialka ,elementy diety Dukana pozostaly w mojej glowie i juz mnie nie opuszczaja. Mam ksiazke z dieta P90X wlasciwie dwie. Jedna jakby starsza ,druga nowsza. Niekoniecznie stosuje sie do wszystkich potraw, czerpie tylko pomysl jak komponowac posilek. Mam jednak kolejne pytanie. Wyczytalam ze nie zawsze stosowalas sie do diety P90x. Czy chodzi tez o suplementacje? Przyznam szczerze ze fat burner jak najbardziej moge kupic ,niestety juz kiedys kiedy cwiczylam mam problem z serduchem. Dlatego pytam czy od poczatku bralas jakies suplementy czy piwerwsze efekty byly tylko z diety i cwiczen?

    • Kochanie napisalam kilka postow o suplementacji, zapraszam do poczytania. Nie polecam zadnych spalaczy tluszczu z reguly one nie dzialaja, sama testowalam wiec moge cos powiedziec. Staraj sie by wykonywac cwiczenia na najwyzszych obrotach to zapewni najlepszy poziom w spaleniu tkanki tluszczowej.

  13. Jak miło,że wróciłaś, mam nadzieję, że problemy rozwiązane.
    Ja jestem twarda i lecę 6ty tydzień i już -7,2kg i nawet już zrobię kilka męskich pompek, ale nie mogę ich polubić😉

  14. ewel wrocila:)))) pompki masakra…. a te strazackie ze slizgiem wow….. nie daje rady…. to moj drugi tydzien przygody z p90x i wszystko ok fajnie tylko te pompki masakra nie daje rady nawet jednej wiec troche zmodyfikowalam je i robie na kolanach z uniesionymi lydkami bo inaczej to dupa blada…. mam nadzieje ze z kazdym treningiem bedzie lepiej:)) podczas kazdego treningu kiedy nie moge czegos wykonac mysle sobie musze napisac do ewla jak ty sobie radzilas na poczatku bo ja czasem to nawet skoordynowac ruchow rak i nog nie moge przy niektrorych cwiczeniach a te rockowe podskoki przy plyo tez nie sa moja mocna strona…. ciesze sie ze juz wrocilas kochana i mam nadzieje ze wszystko ok u ciebie pozdrawiam

    • Z pompkami to chyba wszystkie mamy problem, ja robię damskie, tak jak ty, ale za każdym razem próbuję czy dam radę zrobić męskie i 5 udaje mi się zrobić w szóstym tygodniu, ale jeszcze nie obniżam się tak jak bym chciała, cierpliwości, siła przychodzi z czasem, a za podskokami też nie przepadam, chociaż resztę plyo uwielbiam, ale po prostu je robię i jadę dalej, prasowania też nie lubię, ale prasuję😉

  15. Witaj, gratuluję bloga, siły, motywacji, pozytywnego zakręcenia:) Oby na naszej Ziemi takich ludzi, jak Ty było jak najwięcej:) Jesteś wspaniałą inspiracją dla wielu, ale to już wiesz;)
    Masz dziewczyno charyzmę, bo porywasz tłumy do zmian….:) Obyś z każdym dniem miała jej więcej:)
    Sama osobiście czerpię inspirację z Twojego bloga:)
    Jestem 10 miesięcy po ciąży, w której pomimo tego, iż do 8 miesiąca ciąży ćwiczyłam ( siłownia i bieganie) sporo przytyłam, bo ponad 22kg. Najgorsze było to, że po ciąży musiałam budować kondycję od podstaw ( przed ciążą trenowałam sztuki walki i przygotowywałam się do maratonu). Cóż, trzeba było wziąć się za siebie i doprowadzić do ładu, bo zadowolona z siebie mama, to szczęśliwa mama:) Wiosną i latem biegałam z wózkiem po lesie, ale jesienią i zimą trzeba było znaleźć coś innego, przystosowanego do ćwiczenia w domu. Tak właśnie trafiłam najpierw na insanity… niestety po 5 tyg. moje kolana się zbuntowały….więc zabrałam się do P90x🙂
    Niestety permanentnie zarwane noce… sprawiają czasem, że nie mam siły zrobić trening, więc cóż… powtarzam drugi raz 3 tydzień programu.
    Nie jest lekko, ale kto mówił że będzie, ważne jest żeby iść do przodu i się nie zniechęcać:) Wczoraj opuściłam trening, dziś mam w planie zrobić wczorajszy i dzisiejszy w ramach nadrobienia zaległości. Zatem do następnego:)

    • Madziu, kobietko moja:* Dziekuje za mile slowa, wiele dla mnie znacza. Kiedys gdzies przeczytalam madry tekst „NIE WAZNE JEST Z ILU GODZIN SKLADA SIE DZIEN, WAZNE NA CO TE GODZINY PRZEZNACZYSZ” Wiec Kochanie nie zadreczaj sie, ze czasami nie uda sie zrobic treningu, wazne jest, ze sie nie poddajesz i dalej walczysz!! Zycze CI powodzenia i duzzzzo sily. W razie zalamki pamietaj, ze zawsze mozesz napisac.

      • Dziękuję kochana!!! Na pewno będę się odzywać:) Ewel, wierzę że Wam się ułoży, miłość jest silniejsza od wszystkiego. Rozumiem, że czasem człowiekowi bywa ciężko zaakceptować zmiany na które nie ma wpływu, wówczas może poczuć się mniej bezpiecznie….. Trzeba pozwolić kwiatu rozkwitac, nie można mu zabrać światła, powietrza i wody. Bez choćby jednej z tych rzeczy nie zdoła w pełni się rozwinąć…. Życzę Wam powodzenia i porozumienia:)

  16. Ewelinko wiem co się czuję gdy rodzina nie widzi twoich starań moja mama kompletnie nie rozumie mojej codziennej aktywności i to mnie strasznie boli ale nie poddaje sie walcze dalej …. nie wolno sie poddawać ciesze sie że jesteś dziekuje ci za to :*

  17. Kurcze, jestem zła oj bardzo. Kontuzja, nie brana w ogóle pod uwagę gdy zaczynałam p90x😀 i 5 tydzień poszedł w zapomnienie. Kontuzja na wysokości odcinka lędźwiowego. Mam tylko nadzieję, że minie do końca tygodnia i będę mogła robić od poniedziałku cd. I tak nie wytrzymałam i 3 dni ćwiczyłam ale cardio. Wczoraj poszłam na basen a dziś umieram😦 czuję się fatalnie, chcę wrócić do treningów …

  18. Jesteś moim natchnieniem, inspiracją, motywacją!
    Odkryłam p90x dzięki koleżance i pomalutku zaczęłam czytać, zbierać informacje, przygotowywać się. „Przekopałam” przez Twój blog i od stycznia zaczęłam od diety i „rozgrzewki”. Dziś skończyłam pierwszy miesiąc Lean i walczę dalej!
    Jestem mamą dwóch córeczek (4 i 9 mies), które pojawiły się na świecie z powodów medycznych przez CC. Nie wierzyłam, że mój brzuch może przestać być tak paskudnie obwisły, myślałam, że jestem na swoje ciało skazana już na zawsze. A czuję się w nim jak więzień.
    Nigdy nie przejmowałam się tym co jem, nigdy nie ćwiczyłam. I tak Bóg dał, że zawsze byłam szczupła, teraz ważę 10 kg więcej niż niegdyś i nie cierpię patrzeć w lustro.
    Zrobiłam pierwszy krok. Widzę już zmianę!
    Ćwiczeniami zaraziłam męża i teraz zamiast siedzieć przed TV, czy laptopem, codziennie, gdy dziewczynki śpią ćwiczymy. Wspieramy się, dopingujemy i czuję….że zakochujemy w sobie na nowo!

    DZIĘKUJĘ!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s