Dzien 1 Chest and Back

Ponad dwa tygodnie lenistwa wyssalo moja kondycje kompletnie 🙂

Tak jak wyciskalam po 20 pompek z kazdej serii tak teraz  z trudem dochodzilam do 15. Oczywiscie by dobic do 20tki wspomagalam sie kolanami. Cwiczenia na drazku niestety musialam zastapic dzis expanderem, poniewaz pozyczylam kolezance, ktora rowniez zmaga sie z programem. Milo bylo powrocic do pozytywnie rozwalonego Tonego, ktory nawet w najgorszy dzien potrafi mnie rozweselic.

Bardzo duzo mu zawdzieczam. Kiedy zaczynalam, o P90x w Polsce wiedzieli nieliczni, w sumie nie bylo zadnych stron poswieconych programom Beachbody z ktorych moglabym sie czegos dowiedziec. Jedyna strona, jaka znalazlam to blog prowadzony przez, (teraz mojego dobrego kolege,  POZDRO Arci ) Artura, ktory jest takim samym maniakiem. Wtedy strona byla pod innym adresem, zawierajacym w nazwie P90X.http://poland-power.blogspot.co.uk/

Niestety ktos bardzo uprzejmy doniosl i na mnie ( kiedys moj fan page na Facebooku widnial pod nazwa P90X Girl Power ) i na Artura do Beachbody, ze uzywamy nazwy programu. Kazano nam usunac strony. Nie powiem, zabolalo troche. Nie czerpiemy przeciez zadnych zyskow z tego, ze rozpowszechniamy ich programy. Ciul z tym! Bylo minelo. Prawa sie nie przeskoczy.

Wazne jest, ze coraz wiecej ludzi w Polsce dowiaduje sie o P90x i kazdy ma szanse na uzyskaniu ciala o jakim  marzy.

Powracajac do Tonego to wlasnie z jego wypowiedzi wynosilam najwiecej wiedzy, ktora byla bezcenna podczas pierwdzej rundy. Dzieki niemu rowniez, zrozumialam, ze prawdziwym sukcesem w utrzymaniu szczuplej sylwetki jest zdrowy styl zycia, jedzenie nieprzetworzonych produktow, ktore przez zawarta w sobie chemie zaburzaja prawidlowe funkcjonowanie gospodarki hormonalnej. Tylko i wylacznie spozywanie systematycznie zdrowych, lekkostrawnych posilkow zapewni dlugotrwaly efekt w utrzymaniu idealnej wagi. FINITO.

To dzieki niemu rowniez zrozumialam, ze nie powinnam cwiczyc tylko i wylacznie dla efektu wizualnego a dla samopoczucia i zdrowia.

Wiele osob cwiczy tylko i wylacznie dla wygladu ok, lepiej cwiczyc tak niz w ogole, jednak po uzyskaniu celu rezygnuja z treningow, powracaja do starych nawykow i wszystko to na co tak ciezko harowali, przepada.

Dla tych, ktorzy nie maja problemow z angielskim polecam jego wywiady na YT gdzie znajdziecie odpowiedzi na kazde z mozliwych pytan, dotyczacych P90X. Oto jeden z nich:

Robaki, te, ktore zaczely razem ze mna swoje zmagania z P90x, utorzylam nowa kategorie Wypociny z P90x gdzie wrzucac bede posty dotyczace moich obecnych treningow. Tam wiec zagladajcie jezeli chcecie wiedziec jak mi idzie. Postaram sie pisac czesciej, ale niestety obiecac tego nie moge. Dzis mam wolne wiec moglam przysiasc do kompa.

Postaram sie rowniez wrzucac foty tego co zjadlam w ciagu dnia. Wiem ,ze dla wiekszosci z Was wyda sie Dziwaczne to co zobaczy…hehe Jednak ja chce pokazac, udowodnic, ze na diecie veganskiej w 80% surowej diecie witarianskiej mozna rzezbic sylwetke i szczycic sie dobrym zdrowiem 🙂

 

Na sniadanie wypilam koktajl bananowy. 6 dojrzalych bananow, 10 swiezych daktyli, lyzeczka cynamonu, organiczny extrat z vanilii, kubek mleka migdalowego, woda do rozrzadzenia konsystencji. okolo 800 kalorii

IMG_3076

 

Po treningu wypilam ok 1l zielonego soku z 2 ogorkow, kilku lodyg selera naciowego, paczki szpinaku, jarmuzu, 3 jablek i kawalka imbiru. Okolo 400 kalorii

IMG_3081

 

Na obiad wypilam koktaji z 6 bananow i 2 mango. okolo 1200 kalorii

 

IMG_3086

Na kolacje zamierzam zjesc ponad 1kg pieczonych, slodkich ziemniakow z ugotowanymi na parze szparagami w asyscie salatki z pomidorow i bazlylii. Okolo 1300-1400 kalorii

 

IMG_3075

Jak widzicie zjadam nawet do a nawet ponad 4000 tysiace kalorii dziennie 🙂

Ps. sory za jakosc zdjec, ale latwiej mi robic foty na szybcika telefonem.

 

IMG_3083

Dla tych ktorzy nie widzieli postu o wlasciwosciach zielonego soku na Fanpagu :

Zamien odzywke bialkowa na zielony sok (szpinak, jarmuz,ogorek,seler naciowy, 2 jablka, imbir) Sok ten jest alkaizujacym, niezwykle nawadniajacym zrodlem witamin i mineralow. ZIelony ogorek i seler oczyszczaja organizm z toksyn. Dzieki jarmuzowi dostarczamy chlorofil, ktory jest tak wazny w dotlenieniu naszych komorek. Stymuluje ruch jelit, poprawia trawinie. Jest wystarczajacym zrodlem na zaspokojenie potrzeb organizmu na bialko.

JABLKA- sa doskonalym zrodlem potasu, witaminy B i C. Jablka zawieraja pektyne, ktora jest przeciwutleniaczem, ktory obniza cholesterol, zminiejsza i zapobiega w powstawaniu kamieni zolciowych, reguluja poziom cukru we krwi.

OGOREK- Ogórki zawierają najwięcej witamin potrzebnych, aby zachować zdrowie na co dzień. Ogórek zawiera witaminę B1, witaminę B2, witaminę B3, kwas foliowy, witaminę C, wapń, żelazo, magnez, fosfor, potas i cynk. Białka stanowią 11% wszystkich kalorii w ogórku.

SELER NACIOWY- Mozesz byc zaskoczony informacja, ze seler skalda sie az z 18 aminokwasow i 17% bialka. Jest dobrym zrodlem ryboflawiny, witaminy B6, witaminy K, witaminy A, wiatminy C, kwasu pantotenowego, wapnia, magnezu i potasu. Jest bardzo dobrym zrodlem blonnika, kwasu foliowego, fosforu i manganu. Jest to rowniez swietne, naturalne zrodlo sodu w diecie calkowicie eliminujacej sol.

SZPINAK-
Flawonoidy i karotenoidy znajdujące się w szpinaku należą do grupy naturalnych przeciwutleniaczy, które wykazują działanie przeciwzapalne. Biorąc pod uwagę fakt, że szpinak jest źródłem jeszcze innych przeciwutleniaczy , w tym witaminy C, E, beta-karotenu, manganu oraz cynku i selenu to z pewnością regularne spożywanie go, pomaga zmniejszyć ryzyko powstawania wielu problemów zdrowotnych. Szczególnie tych, związanych ze stresem oksydacyjnym i nadciśnieniem krwi. Naukowcy zidentyfikowali w szpinaku ponad tuzin flawonoidów, które posiadają właściwości przeciwzapalne a tym samym przeciwnowotworowe. Nadmierny stan zapalny w naszym organizmie zazwyczaj pojawia się jako czynnik zwiększający ryzyko zachorowalności na raka. W związku z powyższym przeciwutleniacze zawarte w szpinaku odgrywają bardzo ważną i korzystną rolę w procesie obniżania stanów zapalnych . Należy zatem pamiętać, że jest to jedno z warzyw, które wykazuje najsilniejsze właściwości przeciwnowotworowe. Dzięki wysokiej zawartości witaminy C i przeciwutleniaczy doskonale chroni nas przed wczesnym pojawieniem się zmarszczek i opóźnia procesy starzenia się organizmu. Ponad to regularne spożywanie go zmniejsza ryzyko występowania zaniku mięśni, korzystnie wpływa na trawienie a dzięki wysokiej zawartości żelaza wspomaga proces leczenia niedokrwistości. ( tresc o szpinaku z http://restauracjadomowa.blox.pl/2011/02/Szpinak-i-jego-walory-odzywcze.html)

To sie dzisiaj rozpisalam. Chyba na zapas bo nie wiem kiedy pojawie sie znowu.
ROBALE pamietajcie, ze kazdy trening nawet ten nienajlepszy jest lepszy od nie cwiczenia w ogole!!!!  Za wszystkich trzymam kciuki!! BRING IT! 🙂

 

59 thoughts on “Dzien 1 Chest and Back

  1. Kurcze, nawet nie wiesz ile dają mi Twoje wypowiedzi… Podchodziłam do P90X jak do jeża. Udało mi się raz wytrzymać 2 tygodnie ale niestety zabrakło wewnętrznej siły po tym jak z dnia na dzień zmarła moja mama… wylew i FIN.
    Sama jestem mamą bliźniaków – najcudowniejszych ale chyba i najbardziej rozrabiających dwóch 3-latków na świecie 🙂 Zabrakło mi wsparcia… to i zabrakło sił by wytrwać do końca z programem.
    Na początku ubiegłego tygodnia zaczęłam drugi raz zmagania z samą sobą. Nie zaglądałam na Twojego bloga od śmierci mamy… dziś wchodzę i czytam, że i Tobie kryzys nie jest obcy, że i Ty nie masz życia „z górki”. Kurcze – poryczałam się – słowo!
    Takiego dodałaś mi kopa, że wytrwam na 100% do końca. W tym roku kończę 30 lat – i skończę je w świetnej formie – Dzięki Tobie!
    Wybacz że to piszę, ale poczułam od Ciebie siłę taką samą jaką czułam od swojej mamy! Ona zawsze powtarzała… walcz o swoje marzenia! jak zabraknie sił, jak zwątpisz, to nic! było minęło! głowa do góry i do roboty!!!!
    kurcze, myślałam że nigdy tego już nie poczuję!
    DZIĘKI ZA TWOJĄ SZCZEROŚĆ!!!
    Moja przemiana dotrze do Ciebie już za 80 dni!
    BRING IT!

    • Moniu
      Zatkalo mnie. Nawet nie wiem co napisac. Kochanie, poryczalysmy sie obie…hehe Nawet nie zdajesz sobie sprawy ile dla mnie znaczy to co napisalas. Monia UDA sie! Teraz nie ma innej opcji! Mozesz liczyc na moja pomoc. Pisz z kadym pytaniem. Wierze, ze CI sie uda. Caluje i Zycze duzo Sily!

      • Dzięki, z pewnością skorzystam z Twojej pomocy 🙂 90 dni, to wydaje się chwila, ale ile w trakcie takiej chwili może się wydarzyć to lepiej nie mówić :D.
        Sił mi teraz z pewnością nie braknie! a jeśli braknie – to wiem gdzie ją znajdę – tu u Ciebie! Zawdzięczam Ci ponowną wiarę we własne siły!
        Kurcze – uważałam, że nikt mnie już w d…ę nie kopnie – a tu proszę taka Ewel nieświadomie wyciąga mnie z łap deprechy ;P
        Nawet nie wiesz jaką siłę w sobie posiadasz! I nikt Ci jej nie zabierze, bo to jest w Tobie! Ludzie silni się nie stają z czasem! Ludzie rodzą się z taką siłą, i jak widzisz nawet nieświadomie ratują innym ludziom życie!
        Więc głowa do góry i do roboty 😀
        Buziaki!
        Lecę na matę! dziś KENPO!

  2. Ewelina nazwy P90x nie moglas uzywac pewnie dlatego, ze nie jestes zarejstrowana jako beachbody coach. Przypuszczam, ze to jest odplatne i dopiero wtedy moglabys uzywac nazwy. Jak nis wiadomo o co chodzi to chodzi o kase. Zycze wytrwalosci, pozdrawiam z US

  3. Dużo mnie kosztuje, żeby to napisać. Jechałam dziś w tramwaju i postanowiłam, że jednak się odważę. Dużo Ci zawdzięczam. Wyrwałaś mnie z depresji. Nie przez przypadek natknęłam się na Ciebie w internecie. Dużo by opowiadać o mojej historii.
    W każdym razie- powracasz do walki więc muszę to powiedzieć- kiedy będzie Ci ciężko i poczujesz się tak słaba jak nigdy dotąd, pamiętaj że są ludzie, którzy zawdzięczają Ci zdumiewająco wiele. Trzymam kciuki za Ciebie głodomorze.
    Ja też walczę 🙂

  4. Ewel, jak się ćwiczy „na drążku” z ekspanderem?. Ja jakaś nie kumata jestem (niby mgr, a może jednak mgr.) więc ćwiczę z ciężarkami. Ten ekspander to ma być o coś zaczepiony?
    Poza tym -pije codziennie zielony sok -ale dajże spokój -jedna szklankę! Nie wiedziałam, że ma tyle białka! Kształcisz, kształcisz 🙂

    • Kochanie cwiczysz na drazku badz na expanderze. Expander to gumy ktore zaklada sie miedzy framuga a drzwiami. Mozna rowniez zaopatrzyc sie w gumy pomocnicze ktore zaklada sie na drazek, opiera sie na nich jedna noge i wtedy latwiej jest sie podciagnac.

      • Nie no wiem, że albo drążek, albo ekspander. Tylko tego ekspandera nie mogę jakoś załapać -jak go zamocować… boję się, że drzwi mi wylecą z zawiasami jak się zaprę 🙂 Muszę pooglądać dom w tym kontekście…

  5. większość kobiet na tym blogu ale chciałbym powiedzieć, że faceci też walczą 🙂 a ja dzięki Tobie Ewel. jesteś hmm…inspirująca… to za mało. dziękuję!

    aha ja też się popłakałem czytając ten wpis raz ze wzruszenia a raz ze śmiechu :))
    żeby plan pionowo trzymać 😉

    pozdrawiam

  6. Hello Ewelinko, it´s been a while,sorry that I didn´t write sooner, but I was quite busy recently /I changed my job/.. now I´m again here, still fighting:D I still enjoy your posts..

  7. Ewelina, zaczęłam ćwiczyć TYLKO dzięki Tobie! DZIEKI!! nigdy tyle nie ćwiczyła, nigdy nie miałam TAKIEJ kondycji 🙂 i… zbliżam się (dosć wolno, ale jednak) do wymarzonej sylwetki 🙂 choć nie to jest moim celem.. mam plan – ćwiczę do ostatniego tchnienia mego, czyli jeszcze jakieś mam nadzieję 70 lat 🙂 z kryzysami po drodze, na pewno! ale z wielką motywacją zdrowego życia (ja nie dietuję, jem normalnie, ale zdrowo, często i mało… nie obzeram się słodyczami… więcej wody…)..

    Dzisiaj powiedziałam mojemu meżowi o Twojej vegediecie.. on na pewno chętnie odzywiałby sie tylko tak… tylko ciągłe tłumaczenie całemu światu dookoła że je TYLKO warzywa i owoce chyba go demotywuje…

    • A.D. : Mąż ma czego się obawiać. Jestem wegetarianką, jem więc też nabiał a i tak ciągle się muszę tłumaczyć 🙂
      Cieszę się, że masz efekty przy nie-diecie, bo ja też zdecydowałam się ćwiczyć bez diety i trochę się obawiałam czy dobrze robię…

      • Przez dwa miesiace trzymałam dietę i tak się tym zablokowałam że nic nie szło w dół… bo to nie tylko czysta kalkulacja kalorii i spozywanych produktów.. to też psychika.. jak odpuscilam i zmieniłam front z walki o sylwetkę na walkę o zdrowe, ale szczęśliwe (bo dieta mnie baaardzo unieszczęśliwiała) życie, waga poleciała w dół bez trudu… jem rozsądnie, nie objadam się, jem 5 posiłków dziennie, więcej nabiału, więcej warzyw i owoców ale nie odmawiam sobie słodyczy jak bardzo mam ochotę 🙂 i ćwiczę, bo to mi sprawia frajdę! (W poniedziałek rozłożyłam sie na pierwszą w życiu anginę – bez ćwiczeń wytrzymałam 3 dni… dzisiaj już MUSIAŁAM! 😉 )

      • Kochanie, dokladnie jest tak jak piszesz. Kiedy w koncu skupi sie bardziej uwage na zdrowym stylu zycia a nie na checi utraty zbednych kilogramow, nagle waga leci w dol.Cieszy mnie to, ze wciagnelas sie w treningi. Zycze duzo zdrowka 🙂

    • Kochanie to ja DZIEKUJE Tobie!!! Dziekuje za te mile slowa, dzieki nim wiem, ze rzeczywiscie udaje mi sie zmotywowac kogos do walki o wlasne cialo a nawet zycie 🙂 Moze brzmi to dosc patetycznie ale to cala golusia prawda. Bardzo mi zalezy by kazda kobieta w szczegolnosci mamuski, poczuly sie dumne z ciala jakie posiadaja. Trzymam za Ciebie kciuki. Caluje i Pozdrawiam

  8. Witajcie, wczoraj zaczęłam swoją przygodę z Insanity. Jakiś czas temu trafiłam Ewel na twój filmik na YT i zaczęłam szukać filmów z p90x chciałam kupić, ale mój mą, chociaż zawsze mnie wspierał kiedy zaczynałam coś dla siebie robić stwierdził, że już mam tyle płyt E.CH. z ćwiczeniami, że powinno mi wystarczyć. trochę się wkurzyłam no i odpuściłam, ale Ty nie dawałaś mi spokoju. Zaczęłam grzebać w necie i znalazłam wszystko na chomiku. Kilka dni oglądałam i ściągałam, chciałam zacząć szybko, ale do p90x nie miałam sprzętu, więc postanowiłam, że najpierw zrobię Insanity. No i wczoraj zaczęłam. Niezły wycisk, ale jak skończyłam byłam strasznie szczęśliwa. Te ćwiczenia są zaj… Przy ćwiczeniach z Ewką chociaż też czasem było mi ciężko, ale było strasznie nudno. Ten jej głos zbyt spokojny no i ćwiczy zazwyczaj sama, a w Insanity jak widziałam tych ludzi, którzy dawali z siebie wszystko to nie mogłam przecież odpuszczać. Chociaż od 2 miesięcy biegam regularnie to jeszcze nie spociłam się tak jak wczoraj. Ciekło ze mnie jak bym stała w strugach deszczu. A to wszystko „przez Ciebie”. Dziękuje ci Kochana. Muszę wytrzymać te 60 dni, a potem kolejne i kolejne.
    pozdrawiam

    • YEHHH BEJBE!!!! Nawet nie wiesz jak sie ciesze, ze polubilas Insanity 🙂 To program dla psycholi, oczywiscie tych pozytywnie zakreconych….heheh Zobaczysz jak sie wkrecisz. Trzymam za Ciebie kciuki. melduj sie czasami. Pozdrawiam

      • Masz rację, że to program dla psycholi 🙂
        Ale jeszcze nigdy nie byłam tak szczęśliwa po wykonanym treningu. Aż sama się sobie dziwię, a ten pot płynący stróżką z czoła i po d… bezcenne

    • Nawet sobie tego nie wyobrażamy na co dzień. 🙂 ćwiczenie dla samej przyjemności jest duuzo fajniejsze od ćwiczenia dla efektu wizualnego 🙂 a dzieciaki które na początku gapiły się na mnie z niedowierzaniem teraz gapią się zwyczajnei „o mama ćwiczy, to idziemy się bawić” 😉 dużo lepiej jak dzieciaki mają takie wzorce ::))))

      • A mój 3-letni synek jak mnie wczoraj zobaczył zajechaną i spoconą ale z rogalem na buzi zapytał:
        „mamusiu a ty się zmęczyłaś?”

  9. Witaj moja Motywacjo 🙂
    Tak, to Ty jesteś sprawczynią całego tego zamieszania 🙂
    Nie wiem co masz takiego w sobie, ale udało Ci się dokonać rzeczy prawie niemożliwej. Tak, zmotywowałaś największego lenia na świecie 🙂
    Od prawie dwóch miesięcy czytam Twoje wpisy i motywuję się filmikami. A jutro kończę 4 tydzień p90x 🙂 I nie zraża mnie to, że na razie robię tylko 5 pompek (na początku nie potrafiłam zrobić nawet jednej damskiej pompki), nie potrafię bez pomocy krzesła podciągnąć się na drążku, czy też wykonać do końca niektórych ćwiczeń… Ale codziennie dokonuję rzeczy niemożliwych 🙂 Codziennie widzę progres. Codziennie o tej samej porze melduję się na dywanie i cisnę na 100 %. Oczywiście zdarzają się dni kiedy boli mnie wszystko i w głowie mam tylko jedną myśl „skończ to, przestań się katować”, ale nie poddaję się. A przynajmniej się staram 🙂 A teraz siedzę, prawie ryczę, bo nawet nie spodziewałam się, że komuś uda się wywrzeć na mnie taki wpływ. Mimo, że Cię nie znam czuję niesamowitą więź, a każda Twoja myśl pozostawiona na blogu pokazuje w którym kierunku powinnam podążać 🙂
    I pomyśleć, że kiedy przeczytałam o Tobie w jednej z obornickich gazet stwierdziłam, że brakuje Ci piątej klepki, skoro katujesz swoje ciało do tego stopnia 🙂 Mnie chyba też zaczyna jej brakować 🙂

    • Z calego serca Ci dziekuje!!! Twoje slowa wzruszyly mnie bardzo……jakos caly czas nie zdaje sobie sprawy z tego, ze rzeczywiscie udaje mi sie wplynac na innych i zmobilizowac ich do dzialania. Jestem dumna z Twojej zawzietosci i mobilizacji. Zycze CI Kochanie duzo sily i wytrwalosci w dazeniu do celu. Pamietaj, ze zawsze mozesz liczyc na moja pomoc. Cmokas

      • Siła i wytrwałość jak najbardziej się przydadzą 🙂
        We wtorek minął pierwszy miesiąc odkąd zaczęłam ćwiczyć. Efekty mnie do końca nie zadowalają, ale przyznaję bez bicia, że kilka razy zdarzyło mi się zaliczyć jedzeniowe wpadki. No i nie wspomagałam się żadną odżywką białkową.
        W pasie spadło ok. 10 cm, ale jeszcze ogrom pracy przede mną.
        Chociaż było mi bardzo miło kiedy się okazało, że muszę kupić spodnie rozmiar mniejsze niż zwykle 🙂
        Jak tylko będziesz w Polsce daj znać. Muszę Ci osobiście podziękować za tą siłę, którą wszystkim przekazujesz 🙂

      • Wiem, że 10 cm to dużo. I codziennie to sobie powtarzam 🙂 Przecież „nie od razu Rzym zbudowano” 😀 Ale wiesz, kiedy zaczynasz dostrzegać efekty to chcesz więcej, teraz, już, natychmiast.

  10. Witam Wszystkich i wielki ukłon w stronę Autorki bloga będącej swoistą mobilizacją nie tylko dla mnie. mogę się pochwalić ze mam za sobą pierwszy program (17 kg mniej i zmiana rozmiaru ubrań z 42 na 38). Od poniedziałku zaczynam kolejny program. Dziękuje za mobilizację

    • trzymam kciuki za zebranie się w sobie i zmotywowanie. Ja ze względu na brak czasu ćwiczę zazwyczaj w nocy.Dwójka malutkich dzieciaczków (z którymi po pracy chcę spędzić czas a) i obowiązki zarówno służbowe jak i domowe nie dają mi możliwości za często ćwiczyć przy świetle dziennym. wiec cisnę w nocy (właśnie skończyłam core ;). Powodzenia

  11. Hej Ewel, jadę na urlop na początku sierpnia i nie skończe robić leana, zostana mi 2 tygodnie, jak sobie radzić na urlopie z p90x żeby nie nabrac kilogramów? Poradź coś pliss 🙂

  12. Hej Ewelinko. Jak już Sebastian się odezwał to nie pozwolę mu żeby był rodzynkiem 🙂 ja też nie będę pozostawał w cieniu. To właśnie Ty mnie zainspirowałaś aby zmienić coś w swoim życiu:) Spotykam się z Tonnym już od 10 tygodni. Na początku było bardzo ciężko ale z każdym dniem radzę sobie coraz lepiej. Ja niestety mam więcej do zrzucenia niż większość gości na Twojej stronie ale jak na razie wszystko idzie zgodnie z moim planem. Żeby dojść do celu czekają mnie jeszcze pewnie z dwie rundy P90X ale najważniejsze jest dla mnie to że codziennie melduję się „na dywaniku” i daję z siebie wszystko. Jest to dla mnie najlepsza godzina w ciągu dnia. Nie ważne czy w pracy mam „luźniejszy” czy „cięższy” dzień. Przychodzi godzina 17:00 wciskam play na DVD po prostu zaczynam żyć. Czasami bywały ciężkie dni i trudno było się zmotywować ale Twoje filmy potrafią zdziałać cuda. „Uwierz w siebie” znam prawie na pamięć 🙂 Sam już nie wiem ile razy go oglądałem 🙂 Jestem obserwatorem tej stronki od dłuższego czasu, ale jakoś nigdy nie miałem odwagi się odezwać. Teraz robię to z pełną świadomością tego iż dobrnę do celu. I To Twoja zasługa Ewelinko. Dziękuję za to.

    • Sprawiles, ze lzy naplynely mi do oczu!!! Na Fakcie!!! Pawlo Rodzynku Ty…..Nawet nie wiesz jak mnie to cieszy!!! Z calego serca dziekuje Ci za te slowa!!! Pamietaj, ze mozesz liczyc na moje wsparcie. Wrazie pytan pisz. Ostatnio niestety nie mam czasu na bloga, wiec jezeli bedziesz chcial o cos zapytac pisz na fanpagu na POLAND POWER tam zagladam czesciej. Pozdrawiam i Trzymam kciuki :*

  13. I ja chcę Ci podziękować:-) Jestem w trakcie 3 tygodnia P90X, ćwiczy mi się rewelacyjnie, centymetry lecą w dół, jestem z siebie dumna. A do zrzucenia mam naprawdę sporo, ale najwyższy czas na zmiany:-) Podobnie jak Ty, mam dwie córeczki, młodsza skończyła 4 miesiące i z uśmiechem patrzy na moje wygibasy. Jesteś wielka!!!

  14. Hej, pisze po raz pierwszy. Jestem po pierwszym tygodniu z P90X 🙂 Muszę stwierdzić, iż Twój blog oraz Twój filmik na youtubie zainspirowały mnie i zdecydowałem się podjąć wyzwanie zmiany swojego wyglądu wyglądu i samopoczucia 🙂 Dzięki Wielkie, za kawał ogromnej pracy :):):)

  15. Ja zaczęłam ćwiczyć od wczoraj. Mimo,że wszystko mnie boli, jestem zmotywowana. Czy Ciebie też na początku bolało? Przyznam się szczerze, że nie wiedziałam, że mam kondycję zerową. Najwięcej problemów sprawiają mi pompki, ale mam nadzieję, że to się zmieni. Niestety mogę ćwiczyć do 24.07 potem muszę zrobić przerwę, bo będę miała zabieg. DO tego czasu zamierzam dać z siebie wszystko:)

  16. Witam wszystkich.
    Oglądam te filmiki na YT i powiem szczerze że moje wyniki nie są takie spektakularne. Jestem po 2 ciążach (w czasie ciąży pierwszej przytyłam 22 kg i nie zdążyłam tych kilogramów zgubić jak już w drugiej ciąży byłam) i jak pisałam wcześniej 18 kg zgubione ale to wynika z faktu ze było z czego zrzucać a ja chce jeszcze jakieś 7kg i wtedy waga będzie ok ale od miesiąca waga stoi i ani drgnie a ja tracę powoli wiarę ze będzie lepiej. Ćwiczeń oczywiście sobie nie odpuszczam ale też jestem ostatnią osobą na świece która myśli o diecie – nie pisze tu o racjonalnym zdrowym odżywianiu czego staram się trzymać (choć bywały słabsze dni). Ale jak oglądam zdjęcia i widzę jakie zmiany człowieki 😉 przeszli to mam wrażenie jakbym daleko w lesie była.Brzuch wielki, nogi grube – i jak tak tym ruszę to sie ciało me trzęsie przez 10 min i ustać nie chce.
    Właśnie jestem w 5 tygodniu Lean (classic zaliczony) ale gdzie mi do jakiejkolwiek przemiany (znaczy możne mam trochę mięśnia ale jest on bardzo nieśmiały i chowa się pod warstewką wcale nie małego tłuszczyku). Wiem ze waga nie jest wyznacznikiem ale proszę poradźcie co zrobić by stracić brzuch który wcale sympatycznie nie wygląda a z niego chce najwięcej stracić.
    Wsparcia szukam mając jednoczesnie nadzieje ze będzie dobrze i za rok będę się mogła pokazać publicznie z odsłoniętym brzuchem na plaży w Świnoujściu.;)

      • Waga jak waga ale ten brzuch odstający i niefajny (za dużo tłuszczu stanowczo). Na brzuchu mi najbardziej zależy. Wiem tez ze nie powinnam oczekiwać cudów. moje tycie to też długotrwały efekt i do tego ciąże. ale jak widzę te przemiany to mam wrażenie ze to ze mną jest coś nie tak. Zastanawiałam się czy po prostu brzuchów codziennie nie robić????może będzie efekt lepszy. a dieta – chyba czas zacząć o niej myśleć i liczyć kalorie i owoce ograniczyć do minimum.
        CO ZROBIĆ BY JAKOŚ STRACIĆ BRZUCH???POMOCY

      • Kochanie, po pierwsze CIERPLIWOSCI, po drugie DOBRA DIETA, po trzecie Nie przesadzaj z treningami na brzuch poniewaz codzienne powtarzanie ich spowoduje przyzwyczajenie miesni, co za tym idzie brak efektow! 70% rezultatu opiera sie na prawidlowym odzywianiu. Zrezygnuj calkowicie z soli ( ona zatrzymuje wode w organizmie, ktora odklada sie pod skora jak tluszcz), Wyeliminuj z diety wszystkie zle tluszcze, Dania dus badz piecz. Jedz 5 posilkow dziennie. Pij duzo wody.

    • Kochanie, Gratuluje Ci zakonczenia pierwszej rundy! mam nadzieje, ze treningi weszly Ci juz w krew i nie poddasz sie juz tak latwo;)
      Kasienko, na poczatku waki o sylwetke, osobom z nadwaga szybciej udaje sie zrzucic zbedne kilogramy, im mniej ich do zrzucenia tym trudniej sie ich pozbyc. Niestety az 70% koncowego rezultatu zalezy od odzywiania, jezeli grzeszy sie zbyt czesto z Pieknej Przemiany NICI! Niestety trzeba sie poswiecic dla sprawy jezeli chce sie uzyskac takie rezultaty jakie widzisz na YT. Pozatym jest wiele innych czynnikow ktore moga przeszkadzac Ci w pozbyciu sie tluszczu, nadmierne spozywanie tluszczy, ktore czaja sie nie tylko w masle czy olejach ale i w nabiale czy miesie. Czy spozywasz duze ilosci nabialu? Polecam rowniez zrobic badania na tarczyce, by wykluczyc niedoczynnosc.
      Musisz Kochanie uzbroic sie w cierpliwosc, przeanalizuj wszystko co spozywasz. Mozesz mi napisac dokladnie co i kiedy jesz, rzuce na to okiem.

  17. hej Monia!
    od dwóch tyg. walczę z programem i jestem mega zadowolona i pozytywnie naładowana, ale jest jedno ale…:/ YOGA, doprowadza mnie do szału. Nie potrafię się skupić, jest dla mnie nudna i czuje się psychicznie po niej źle :/
    Jesteś już weteranką w P90X, więc powiedz mi proszę jak myślisz mogę np. dni, w których jest yoga zastąpić innym treningiem?
    Pozdrawiam

  18. Jejku Ewela jestem zachwycona Twoim blogiem, czytam, czytam i nie moge oderwac sie od komputera. Powiedz mi gdzie moge znalezc przykladowe filmiki z P90X lub Insanity, czy mozna to gdzies kupic (Allegro itp?) ? czytalam gdzies, ze Twoj kolega Artur sprzedaje wszystkie zestawy czy masz do niego jakis namiar? czekam z niecierpliwoscia na odpowiedz i z zazdroscia patrze na Twoje rezultaty 🙂

  19. Kochana, skarbnica wiedzy ten Twój blog 🙂 Zaglądam już od około pół roku, a dopiero teraz pierwszy raz komentuję 🙂 O Beachbody dowiedziałam się właśnie z Twojego bloga i oto nowa droga!Do pięknego ciała i umysłu,dzięki wielkie!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s