Wypad zycia i troche fotografii

Chcialabym podzielic sie z Wami moimi wspomnieniami z podrozy zycia. Jak na osobe, ktora nie podrozowala prawie w ogole, wakacje w tym roku wynagrodzily mi wszystkie te miejsca w ktorych nigdy nie bylam🙂

Do tej pory az trudno mi uwierzyc, ze maz wpadl na taki pomysl. Do romantykow raczej nie nalezy a podrozowanie bylo raczej ostatnia rzecza ktora siedziala mu w glowie ( do teraz..hehe )

Pierwszym celem podrozy byl Dubaj. Miasto przepiekne, wrecz razace oczy bogactwem. Architktura, tak wspaniala, ze z trudnoscia opuszczalam glowe, patrzac na budynki, ktore dotykaly chmor..hehe Ludzie przesympatyczni, traktujacy turystow jak VIP’ow. Czulam sie jak ksiezniczka. Mieszkalismy w skromnym hotelu Arabian Dreams (w porownaniu do Atlantis czy Burj al Arab) Waluta jest Dercham, 1AED to prawie 1PLN. Bylam mile zaskoczona niskim cenami zywnosci, w porownaniu do UK czy innych krajow europejskich. Za zywnosc w sklepie placi sie podobnie jak w Polsce. W restauracji znajdujacej sie w Dubai Mall (najwiekszym centrum handlowym na swiecie) placilismy 60AED na glowe, gdzie serwowany byl bufet. Wiec wyzerka za 60zl, zyc nie umierac!

Na czas wakacji postanowilam dac sobie troche luzu, co nie oznaczalo, ze rzuce sie na kebab…hehe Jadlam glownie posilki wysoko weglowodanowe, nisko-tluszczowe. Zgrzeszylam raz, w Sushi Bar. Ryby i owoce morza to jedyne za czym tesknie. Nie moglam sobie odmowic🙂 Grzeszylam rowniez alkoholem, ktorego nie pilam wieki.

Jedynym minusem pobytu w Dubaju mogla byc wysoka temperatura. Maz mimo, ze pochodzi z kraju rzut beretem od Emiratow nie dawal sobie rady z upalem. Ja osobiscie bylam na to psychicznie nastawiona wiec mialam to gdzies, cieszylam sie poprostu kazda spedzona tam chwila.

Przed wyjazdem ,ogladalam kanal na YT przesympatycznej polki, ktora mieszka w Dubaju. Kazdemu kto planuje wypad w te rejony POLECAM ten kanal.

emi-5

emi-13

emi-17

emi

Udalo sie nam spedzic caly dzien w parku wodnym Wild Wadi zaraz przy Burj Al Arabie. Wstep na caly dzien kosztowal ponad 200AED, czyli okolo 200zl. Drogo, ale bylo naprawde warto. Mozecie zobaczyc filmik Marceli, ktora oprowadza po parku.

W parku jest wiele barow, w ktorych mozna kupic cos na zab. Ja bylam w siodmym niebie bo na kazdym kroku mozna bylo rozkoszowac sie zimna woda z kokosa.

emi-19

emi-21

emi-25

emi-27

emi-29

emi-30

emi-33

emi-35

emi-36

emi-38

emi-42

emi-45

emi-46

emi-48

IMG_3290

IMG_3344

IMG_3350

Prawdziwy fast-food🙂

IMG_3353

emi-55

emi-62

emi-63

emi-68

Naszym kolejnym celem podrozy byly Maledivy a dokladnie Bandos Resort

Ogladajac wczesniej ten klip bylam przekonana, ze jest podkrecony na maxa w jakims oprogramowaniu by podkreslic i wydobyc piekno tego miejsca. Mylilam sie, tam naprawde jest tak pieknie. Kiedy weszlam na plaze zaraz po przyjezdzie, zatkalo mnie. Lzy szczescia nabraly w oczach…hehe

Pierwsze wejscie na plaze🙂

emi-84

emi-77

emi-80

emi-81

emi-82

emi-74

emi-83

emi-90

emi-106

emi-108

emi-110

emi-119

emi-123

emi-125

emi-128

emi-129

emi-142

emi-145

12 thoughts on “Wypad zycia i troche fotografii

  1. hej, pieknie wyglądasz, jestem zachwycona zdjęciami, Twoja metamorfozą i generalnie uważam, ze masz boską sylwetkę. ja mam swira na punkcie wysportowanego ciała i od 4 lata cwiczę z przerwami na plaszczenie dooopska na kanapie i kłapanie paszczą różne programy, głównie z beachbody własnie. na Twojego bloga trafiłam kilka miesięcy wcześniej jak szukałam informacji o diecie 811 i cieszę się, ze mogę obserwowac Twojego bloga. myslałam, że Twój mąz to hołowczyc??? he, he, na jednej focie bardzo mi go przypominał. zdjecia sa cudowne, az chce mi się zaserwowac sobie taka wycieczke jako nagrode za moj trud w wypracowaniu dobrej sylwetki, jednak ja nie jestem tak konsekwnetna jak Ty i wszystkie rezultaty „zażeram” tonami słodyczy po kilku miesiącach wyrzeczeń. ten kompulsywny zryw jest tragiczny w skutkach dla mojej figury ale jak mam takie napady to w sumie wszystko mi jedno. nic to, na pewno nie wstąpiłam tutaj, zeby Ci marudzic, napisze tylko, ze jesteś wielka motywacją dla mnie dlatego, że udaje Ci sie efekty utrzymać, co dla mnie jest jak do tej pory mission impossible. ale… ale … mam nadzieje, ze i ja kiedys zmadrzeję … pozdrawiam i do nowych, motywujacych wpisów namawiam!!!

  2. Wiesz co, dopiero od niedawna tu zagladam i jeszcze nigdy nie widzialam zdjec Twojego meza. Wiec jak zobaczylam te foty, to pierwsze co sobie pomyslalam, to ze zmieszalas je z fotkami z netu, a do tego wrzucilas kilka fot Georga Clooneya😉
    Te zdjecia sa tak niemozliwie sliczne, ze wydaja sie az nieprawdziwe🙂 tak trzymaj, masz oko do fotografii!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s