Wy tu zapieprzacie a Ewel siedzi i zawija……. :D

Ewel……….

Ewel……….

EWEL, RUSZ W KONCU DUPSKO!!!!

Slysze w glowie ten krzyk od ponad trzech tygodni.  Wpadlam w pulapke swojego lenistwa, ktore pod pozorem choroby oslabilo moja kondycje. Chorobsko juz minelo a LEN pozostal. Walcze teraz z Gnojem w glowie, jak widac jakos marniutko mi idzie.

Dawno juz nie czulam takiej trudnosci z powrotem do swojej rutyny. Faktem jest, ze ilosc obowiazkow rowniez dolozylo oliwy do ognia. Czuje sie zmeczona, jak nigdy. Ciezko mi znalezc w sobie ta Sile jaka towarzyszyla mi  dwa lata temu, ta Determinacje i Chec Walki. Dla wiekszosci z Was najwazniejszym celem jest „poprawa wygladu”, przyznaje, ze byl to i moj cel, jednak w miare uplywu czasu zrozumialam, ze nie wyglad sie liczy bo przeciez kiedy osiagne cel i automatycznie przestane cwiczyc caly ten trud, litry wylanego potu pojda na marne. Zdrowie, dobre samopoczucie, tony energii i pozytywnego myslenia, ktorym chce zarazac innych stalo sie tym najwazniejszym Celem o kory chcialabym walczyc. Systematycznosc treningow jest wiec niezwykle wazna, poniewaz jezeli wypadnie sie z rytmu……..dupa zimna……Len smierdzacy zacierajac raczki, smieje sie szyderczo wiedzac, ze przeciagnal nas na ciemna strone mocy😀

Moj spadek formy „duchowej” obarczam rowniez zbyt extremalnym podejsciem do treningow. Bylam to fast to furious🙂 Chcialam za bardzo udowodnic sobie i innym jakim jestem kozakiem. Moglam robic wieksze przerwy miedzy programami. Mowiac „przerwy” nie mam na mysli pierdzenia w stolek a o lzejszej formie aktywnosci by wlasnie nie wypasc z rutyny.

Kolejnym powodem, a raczej wymowka jest fotografia. Zaczynam robic wiecej zdjec, ucze sie w necie ile moge. Spedzam godziny przed kompem obrabiajac, uczac sie techniki. Jednak niczego sie nie naucze jezeli nie zaczne wychodzic i pstrykac, dlatego szukam chetnych znajomych do sesji by moc uczyc sie na nich fachu. Moim marzeniem jest kiedys zarabiac na tym hajs. Dluga droga przede mna, przeciez ja nawet nie potrafie ogarnac photoshopa😦

Dzieki Bogu zalozylam moj Fanpage na Facebooku, ktory dziala jak reanimator kiedy Motywacja podumiera.  WY ROBALE jestescie moim elektrowstrzasem, ktory w ostatniej sekundzie przywraca mnie do zycia. Wasze historie, przemiany i Wasza chec Walki napawa mnie Sila, a co najwazniejsze ZAWSTYDZA MNIE, dajac porzadnego liscia w twarz! Bo przeciez jak bym mogla przestac trenowac, wiedzac o tym jak Wy ciezko pracujecie nad soba. Chce byc i bede z Wami!!!

Kolejnym dowodem spadku formy sa moje wyniki badan. Niestety samo przejscie na veganizm nie pomaga mi zwalczyc niedoczynnosci tarczycy. Jednak prawda jest, zeby uzyskac dobre wyniki trzeba przejsc calkowicie na RAW ( surowizne ).  Mimo, ze staram sie jesc surowo, nie jestem w stanie zyc bez gotowanego jedzenia. Nie jestem gotowa na takie poswiecenie. Wyniki pogorszyly sie, wiec prawdopodobnie dlatego samopoczucie mam do dupy. Powrocilam do tabletek, czego tak bardzo chcialam uniknac. Bardzo zalezy mi by wyjsc z tej niedoczynnosci poniewaz bardzo bym chciala zajsc w ciaze. Spokojnie! Jeszcze chce pozyc….hehe tak za rok zaczne sie starac. Tym razem mam nadzieje bedzie siusiak😀

Sru tu tu tu, kilo drutu…….dosc tych wymowek trzeba poprostu wracac na ring😀 Zaczynam wiec od przygotowan, na poczatek kilka dni rozciagania i od poniedzialku powracam do Body Beast i T25. Body Beast bede wykonywac zgodnie z planem a T25 wykonywac bede tylko wedlug planu z pierwszego miesiaca by sie nie zajechac🙂 BRING IT!

Ps. Zapraszam Was do podgladania mojego nowego bloga poswieconego tylko fotografii http://ghodsiamateurphotography.wordpress.com/

A teraz dla ostatecznego wstrzasu by w koncu wstac z kanapy, troche wspomnien….hehe

 

IMG_1376

 

A tu najlepszy okres podczas calej przemiany🙂

 

IMG_2563

21 thoughts on “Wy tu zapieprzacie a Ewel siedzi i zawija……. :D

  1. Ewel nie wiem co jest grane ale mialam dokladnie to samo ostatnimi dniami! Pomimo tego ze od dwoch lat zapieprzam jak wol i kazdego dnia umialam znalezc w sobie te determinacje nagle cos peklo…musialam zmuszac sie do utrzymania treninowej rutyny… Mam nadzieję, że to tylko próba charakteru która minie🙂

      • Ewel kochana… polecam Ci treningi Les Mills Combat – także ze stajni beachbody – nie jestem fanką kopania i zadawnia ciosów (przeszłam jako dziecko ciężką operację i moja prawa noga nie jest i nie będzie nigdy tak sprawna jak lewa więc moja równowaga jest zachwiana) ALE są tam dwa fajne treningi HIIT. Rewelacyjny, szybki sposób na morze potu i bardzo fajni prowadzący🙂

  2. hej, foty na końcu mówią wszystko, dokonałaś „cudu” [dla mnie] i na pewno chcesz utrzymac dobrą formę. ja przed urlopem też skończyłam Body Beast i bardzo mi się spodobał ten program ćwiczeń i wyobraź sobie, że po wakacjach miałam do niego ochoczo wrócić [choc zastanawiałam sie też nad P90X] , jednak minęły już 2 miesiące a ja nadal nic tylko czasem biegam albo roweruję … noooooooooż, to dopiero u mnie pojawia się wkurw!!! jak o tym pomyślę. z każdym nowym początkiem tygodnia obiecuję sobie, że teraz wlasnie zacznę a tu lipa … jednak wyliczyłam sobie, że od kolejnego tygodnia do mojego następnego urlopu [światecznego[ jest dokładnie 13 tygodni i ten czas chce własnie poswięcić na BODY BEAST!!! a że Ty równiez od poniedziałku zaczniesz to naparzać, więc sama świadomośc, że gdzies tam druga laska sie też męczy i dręczy 😉 doda mi więcej sił !!! [psychicznych] bo tego mi brakuje ostatnio. a jaki program będziesz robić: na masę czy ten redukcyjny??? bo ja ten drugi oczywiscie, choc zima się zbliża i masa tez by nie zaszkodziła, ale że teraz jestem mega otłuszczona to nie zamierzam dodatkow sie tuczyć. pozdrawiam i dziękuję Ci za ten wpis, on tchnął we mnie wiarę, że ten OSTATNI DZWONEK w 2013 żeby zacząc ćwiczenia nie zostanie zagłuszony w mojej głowie przez głos śmierdzącego Lenia,

    • Hej Kochanie:* Dziekuje Ci za mile slowa. Widzisz…..kazdy zna ten bol…hehe Osobom, ktore uzyskaly juz wymarzona sylwetke jest cholernie trudno zmotywowac sie do systematycznych treningow. W sumie to taki paradoks bo z jednej strony czlowiek sie uzaleznia od cwiczen a jak zrobi sobie mala przerwe, dupsko robi sie leniwe i cholernie ciezko jest powrocic na dywan. Jednak kiedy juz sie wroci, wszystko wraca do normy. Wiec Tobie i sobie zycze Powrotu w wielkim stylu😀 Co do diety, ja kochanie caly czas odzywiam sie tak samo, nie robie redukcji, nie potrzebuje. Odzywiam sie jedynie owocami i warzywami z mala iloscia tluszczu.

  3. A jak długo byłaś na raw? (Zostawiłam Ci komentarz pod poprzednim wpisem) Czy podczas raw przestałas mieć problemy z tarczycą? Na forum veg czytałam wpisy dziewczywny, która dość długo była na surowej 801010, świetnie się czuła, ale wychłodziła sobie śledzionę (ona i jej mama) oraz nerki i ze nie jest to dieta na nasze klimaty. Sama byłam pod wrażeniem Freelee po przeczytaniu jej książki, ale ona żyje w Australii, więc nie ma co porównywać,z resztą niedawno wróciła do gotowanego jedzenia i tylko czekać jak zacznie jeść ryż🙂 Ja np. na raw przestałam miesiączkować
    Co do tarczycy to czy czytałas o akupresurze stóp? Nstopie znajdują się receptory tarczycy, które mogłabyś codziennie masować po ok 15 minut.

    • Hej Kochanie.
      Tak naprawde na Raw bylam pare miesiecy, jednak po przeczytaniu 80/10/10 oraz po obejzeniu kilku wywiadow z Grahamem i Cmbellem doszlam do wniosku, ze musze wprowadzic chociaz jeden gotowany posilek, poniewaz ja chce by ten styl zycia towarzyszyl mi do konca zycia. Takie poswiecenie, wyrzeczenie sie pieczonego badz gotowanego pozywienia doprowadziloby mnie do depresji🙂 Musze jednak przyznac, ze te pierwsze pare miesiecy czulam sie wspaniale. Gdybym nie miala rodziny byloby mi o wiele latwiej kontynuowac RAW, przyznam szczerze, ze nie stac mnie na taka ilosc owocow bo jadlam tony zarcia!! Pilam duzo sokow. Teraz jem RAW do godzin popoludniowych a gotowany badz pieczony posilek jem jako ostatni. Wiem, ze w taki sposob jestem w stanie zyc dlugie lata.

      • I myślę, że dobrą podjęłaś decyzję. Z kolei ja caly czas mam dylematy. Na raw przeszłam ze względu na trądzik, a gdy wprowadziłam gotowaną żywnośc czyli pieczone ziemniaki, ryż, wafle ryżowe, suszone figi, pryszcze powracają. Czyli wychodzi na to, że juz nawet normalna weganka nie mogę być, tylko w 100% witarianką? To dopiero dół😦

  4. to może i ja się pozbieram…🙂 co prawda trzy tygodnie Leń mnie męczy, ale wygonienie go jest ciężkie…
    Ja bym Ci dała moje dzieci do obpstrykania (no może siebie też), ale Ty daleko na emigracji… Jak będziesz w Warszawie to chętnie🙂

  5. Oesu znam to – po 8 miesiącach z insanity, Asylum 1i 2, potem Asylum 2 i zrobieniu 2 miesięcy hybrydy insanity, asylum i t25, zrobiłem sobie tydzień przerwy. Piszę zrobiłem bo wczoraj wróciłem, ale strasznie mi się nie chciało, pomimo tego, że nie było mi ciężko mam spadek motywacji, ale nie ma bata dociągnę do końca – po to zrobiłem tę hybrydę żeby sobie udowodnić, że mogę i nie tylko fizycznie – to było oczywiste, że dam radę – ale przede wszystkim psychicznie i jadę dalej.

    Dajesz dziewczyno!

    • Macku………WOW gdybym mogla strzelilabym z Toba zolwika…hehe Szacunek. Moim marzeniem jest ukonczenie w calosci Asylum, niestety za kazdym razem kolano mi siada i nie jestem w stanie dokonczyc😦
      Niestety jak czlowiek wkreci sie zbyt bardzo w treningi bardzo latwo pozniej o przetrenowanie, lub o wypalenie, trzeba znalez w sobie jakies wyposrodkowanie, zloty srodek…….ale gdyby bylo to takie proste, prawda?
      Wiem jednak, ze bez treningow zyc nie moge, mimo swoich malych „upadkow”. Bo nie wazne jest ile razy czlowiek upadnie, wazne jest ile razy powstanie by stawic czolo przeciwnoscia.
      Dziekuje za wpis. BRING IT

  6. Siemanko. Ja zacząłem treningi P90X między innymi dzięki Tobie. Twoim filmikom oraz wpisom na blogu. Jestem po 46 dniu, rewelacji nie ma ale ponad 9kg mniej🙂 Zaopatrzyłem się już w porządne hantle systemowe ( w Polsce ciężko je dostać ) i po P90X zaczynam Body Beast. Jak macie ochotę wpaść to zapraszam do mnie mojatransformacja.wordpress.com. Pozdrawiam i życzę wytrwałości ( mi ciągle brak treningów🙂 ciągle chcę jeszcze ).

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s