Golabki z peczakiem

Ewel wraca do garow!!!😀

Postanowilam, ze wroce do dan gotowanych. Po wielu miesiacach spozywania jedynie warzyw na parze badz pieczonych bez dodatku soli, moje podniebienie az wola o urozmaicenie. Postaram sie wiec znow buszowac w kuchni by moc wymyslac pyszne dania weganskie.

Wczoraj naszla mnie ochota na golabki, oczywiscie bezmiesne. W oryginalnym przepisie do farszu uzywalam kaszy gryczanej, jednak niestety w szafce znalazlam tylko peczak. Jest to kasza bardzo zdrowa, pelna blonnika, ktory jest niezwykle wazny podczas redukcji wagi. Obniza cholesterol. Jest dobrym zrodlem potasu, zelaza, witaminy PP i B. Niestety zawiera gluten, na ktory nie wszyscy moga sobie pozwolic. Ja osobiscie wyeliminowalam gluten calkowicie z diety, jednak wczoraj poszlam z nim w tango🙂

Peczak, biedactwo, jest bardzo niedoceniony na polskich stolach, a szkoda. Jest bardzo smaczny, ma fajna konsystencje, swietnie sprawdza sie do salatek.

Do golabkow uzylam kapusty wloskiej, ktora sparzylam chwilke w osolonej wodzie. Farsz skladal sie z ugotowanego peczaka, podsmazonej na oleju kokosowym cebuli, pieczarek i czosnku. Doprawialam do smaku.

Sos pomidorow przyrzadzialm z pomidorow z puszki, ktore w garnku zblendowalam, doprawialm sola i suszona papryczka chili dorzucajac duzo kopru. Wsio.

 

IMG_5608

9 thoughts on “Golabki z peczakiem

  1. Witaj,bardzo sie ciesze,ze wrocilas do garow,jakos blizej mi do takiej wersji Ewel niz do tej na samych owocach.Absolutnie nie krytykowalam Cie za to,raczej bacznie obserwowalam i podziwialam,ale myslalam sobie w duchu,ze ta dieta jest z pewnoscia skutecznadroga jak cholera,ale dla ludzi mieszkajacych w cieplych krajach,bo takie ilosci owocow na moj rozum musza bardzo wychladzac organizm,mimo,ze jadlas gotowany ryz,ziemniaki,ale mnie to nie przekonywalo na 100%.Kochana Ewel,skoro wrocilas i wcinasz kasze,to moze sprobuj kaszy jaglanej-to najcudowniejsza z polskich kasz,niedoceniana,choc juz coraz bardziej sie o niej slyszy i dobrze,rozgrzewa,odkwasza,leczy z przeziebien,jest pyszna i mnie osobiscie bardzo poprawia humor:).Wlasnie ide robic z niej pierogi,nie do konca weganskie,bo z twarogiem,ale moje dziecie szaleje na ich punkcie.Kochana Ewel,pisze jeszcze w takiej sprawie.Chce odniesc sie do Twojego powrotu do tabletek na tarczyce.Otoz czy jakis ginekolog,badz endokrynolog sugerowal zbadanie kortyzolu,bo to on produkowany w nadmiarrze(czesciowo przez nadmierny wysilek,przetrenowanie,badz wysilek nie dostosowany do mozliwosci organizmu) ma wplyw na tarczyce?Nie madrze sie i nie pouczam,ale pisze to na podstawie wlasnych doswiadczen,poniewaz przez 5 miesiecy cwiczylam jak szalona P90X,insanity i chodzilam sfrustrowana,bo waga nie spadala a cm tyle co nic.Poszlam w Polsce do lekarza myslac,ze to tarczyca,a wyszedl kortyzol(jestem w trakcie sledzctwa czy to nie guz nadnerczy).Zdolowalam sie ,bo myslalam,ze sport i dieta to lek na wszystko,a czasem bywa tak,ze pomimo tego, cos sie dzieje w naszym ciele,o czym nie mamy pojecia.U mnie jak sie okazalo traumatyczny porod,z utrata i przetaczaniem krwi oraz pare innych przykrych rzeczy,ktore mogly pozbawic mnie i corki zycia(dodam,ze porod w UK),jak bomba z opoznionym zaplonem daly znac o sobie po 6 latach!!!Zatem czasem warto podejsc do siebie od innej strony i trafic na dobrego ,madrego doktora.Teraz jestem spokojna,ze ja robilam jak nalezy,jesli chodzi o diete,jednak przetrenowanie pogarszalo moje samopoczucie i wplywalo na i tak juz podwyzszony kortyzol.Pisze ,to bo wiem jak bardzo chcialas uniknac tabletek.Moze to jakis trop.Wierze w diete zbilansowana,rozgrzewajaca zima,aktywnosc fizyczna bez przeginania i kontrole zdrowia.A jak trzeba czasem warto siegnac po leki.Rownowaga.to klucz.Cieplo Cie pozdrawiam.Muszka

    • Kochanie nawet nie wiesz jak bardzo jestem Ci wdzieczna za ten wpis!!! Dziekuje Ci za twoje sugestie, sa dla mnie bardzo cenne. Kochanie co to tego kortyzolu to , nie nigdy zaden lekarz o nim nie wspominal. Teraz jak sama widzisz mialam ciezki okres, wydaje mi sie, ze wlasnie zle wyniki sa powodem oslabienia organizmu, zalamek i braku checi na cwiczenia. Przeciez dla mnie to juz chceb powszedni a jednak przyszedl moment kiedy nie mialam sily podniesc hantli. Powiedz czy chodzisz do gp czy badasz sie w polsce? Tu zostalam zlekcewazona, wedlug gp nie ma zadnego problemu. Zaczelam sie martwic poniewaz planuje zajcie w ciaze a wiem i widze z tego co piszesz, ze jest to niebezpieczne. Tak naprawde nie wiem co robic. Do Polski lece dopiero w grudniu wiec na wizyte u lekarza musze czekac ponad 2 miesiace.
      Co do kaszy jaglanej, tez ja uwielbiam!! Czesto dorzucam dzieciom do zup. Kochanie podaj mi jak mozesz przepis na te pierogi jestem ciekawa🙂 Moje dzieci jedza serek.
      Dziekuje Ci bardzo za wpis.
      Czy teraz czujesz sie lepiej?

  2. Droga Ewel,oczywiscie,ze podam Ci ten przepis,ale dopiero wieczorem ,bo teraz jestem rozrywana przez zajecia domowe i sprawy do zalatwienia.Co do tego gdzie sie lecze,to nie w gp,ja tez jestem tu traktowana jak dziwadlo,ktore wymysla sobie choroby,a ja znam swoje cialo najlepiej i ucze sie go sluchac,w zwiazku z tym wiem,kiedy cos mi dolega.Co nie znaczy,ze nie jestem upierdliwa,jestem i to bardzo,momentami brak mi slow na niewiedze i totalne olanie pacjenta,ale jesli chce cos uzyskac,to sama sugeruje(jestem z wyksztalcenia i doswiadczenia farmaceutka,ale tu nie dane mi wykonywac tego zawodu,ktory kocham),czasem nawet posuwam sie do tego,ze mowie lekarzom,choc to moze i chamskie,ale co tam,walcze o swoje zdrowie i niech wysila swoje neurony,ze tak zasugerowal lekarz w Polsce:).Jednak profesjonalna opieke otrzymuje w Polsce,oczywiscie prywatnie,ale robie serie badan,testow,az mnie przewalcuja i znajda gnide ,ktora mnie gryzie.Czy czuje sie lepiej,jeszcze nie,bo czekam na interpretacje wynikow,ktora zajmuje sie juz mama.Ja rowniez pragne zajsc w ciaze,ale jestem starsza od Ciebie:)(36lat) i zalezy mi na dobrej diagnozie i leczeniu,jesli zajdzie taka potrzeba,by podczas ciazy nie dolowac sie,ze cos nie tak.Uwazam,ze warto znalezc ginekologa-endokrynologa,zeby miec dwa w jednym.Jesli chcesz moge napisac do Ciebie na maila,ale wieczoerem,jak ogarne dom:).Tylko podaj mi swoj adres dla przypomnienia.Napisze Ci jakie badania zlecil lekarz,a takich nie mialam robionych nigdy do tej pory.Jesli bedzie to pomocne,to bede sie bardzo cieszyla,co nie znaczy,ze jestesmy dwoma oddzielnymi jednostkami chorobowymi,ale dobry trop i umiejetnosc polaczenia faktow to podstawa we wlasciwej diagnozie.Co do samopoczucia,to czuje to co Ty,zmeczenie graniczace z letargiem,brak ochoty na wszystko i tez zmuszalam sie do cwiczen( na ta chwile odpuscilam,bo robie je wbrew sobie i cierpie),poza tym nie czerpalam z nich takiej radosci jak powinnam.No,a nie o to chodzi,prawda?Mnie dodatkowo boli glowa,jestem roztargniona,zmeczona,zimno mi mimo zdrowej,pelnej kurkumy,imbiru,kasz,warzyw i innych cudow natury diety.Zatem rozumiem wszystkie Twoje dolegliwosci.Mysle,ze dieta owocowa tez mogla Cie troche oslabic,wyziebila Ci narzady i spowolnila pewne procesy w ciele.dodam tylko,ze ten kortyzol to hormon stresu,Zatem cwiczylam ponad norme i podwyzszalam go dodatkowo,a stres zwiazany z brakiem utraty wagi czy cm potegowal sie i tak napedzalam cos, co juz bylo w dysproporcji.I tak w kolko.Zatem z przepisem sie odezwe tak czy siak,a jesli chcesz i potrzebujesz wiedziec wiecej to daj znac,napisze maila.Bardzo cieplo pozdrawiam i ciesze sie,ze moge sie przydac.:)Przeprzaszam za chaos,ale ciut sie spiesze.

  3. witaj Ewel,Wczoraj poznym wieczorem wyslalam maila do Ciebie, jak obiecalam.Mam nadzieje,ze go otrzymalas.Pozdrawiam Magdalena

    Aniu,przepis jest prosty.Plucze szklanke kaszy pod zimna woda,potem przelewam wrzatkiem,do gara i zalewam mlekiem-2,5szklanki,dodaje maslo wedlug uznania i ciut soli i kurkumy.Ma powstac fajna elastyczna konsystencja.Po ostudzeniu dodaje twarog i dobrze mieszam.Ilosc tez wedlug uznania.Ja gotuje pod swoje kubki smakowe,wiec proporcje dowolne.Robie ciasto pierogowe(maka,jajo,ciepla woda).I robie pierozki.Ot caly przepis:)Nie kazdy go polubi,bo ma mleko,maslo,alergicy moga zastapic mlekiem kokosowym,migdalowym,a tluszcz olejem kokosowym,ale w tym przepisie chodzi o ta maslano-mleczna nute.Mozna je tez poslodzic stewia,polac jogurtem,to juz wedlug upodoban.Smacznego.

    Ewel wybacz,ze pozwolilam sobie na Twoim blogu tak rozpanoszyc.Pozdrawiam:)

  4. Cześć Ewla! od jakiegoś czasu codziennie tu zaglądam, żeby podziwiać Twoją przemianę. Dało mi to ,,kopa” a nawet ,,liścia w twarz” żeby w końcu wziąć się za siebie. Od dawna miałam zamiar coś ze sobą zrobić, ale każda wymówka była dobra. Dziś mam za sobą pierwszy dzień z P90X i wiem, że nie będzie lekko. Dużo pracy przede mną… Nadal będę codziennie tu zaglądać żeby nie stracić wiary w siebie🙂 Pozdrawiam serdeczenie🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s