Motywacjo gdzie Cie szukac?

” Walic to! Nie cwicze, bo…

Jestem dzis taka zmeczona,

Boli mnie kolano, kregoslup, nadgarstki, dupa, ucho, maly palec u nogi,

Nie trzymalam dzis diety wiec trening i tak sie nie liczy,

Poklocilam sie z mezem,

Dzieci daly mi w kosc,

Mam Hashimoto wiec i tak nie uzyskam tego o czym marze

Kur…wa najzwyczajniej w swiecie mi sie nie chce! „

Tez tak macie? Shit. Nie podejzewalam, ze po dwoch latach w miare systematycznych treningow, ktore powinny zakorzenic sie w mojej bani na dobre, uslysze Glos,  o ktorego brzmieniu dawno zapomnialam. Demony z przeszlosci budza sie ze snu by poraz kolejny wystawic mnie na probe.

Glupia ja, myslalam, ze kiedy dojde do wytyczonego celu, szczescie, ktore temu towarzyszy pozostanie ze mna juz na dobre. Tak naprawde, prawdziwa walka rozpoczyna sie teraz. I tu nie chodzi o szczupla sylwetke a o „wlasne JA”. Skad czerpac ciagla motywacje? Nie jestem przeciez zawodowym sportowcem, ktorego ciezka harowa jest wynagradzana. Motywacji na prozno mi szukac u mlodych dziewczyn, ktore nigdy nie borykaly sie z nadwaga i ktorych ciala nie byly pokryte rozstepami. Wiec pytam, jak sie zmotywowac, gdzie tej motywacji szukac, kiedy mozna by bylo sobie w koncu odpuscic? Hmmm…….

I wtedy wpadlam na ten tekst: ” Spoleczenstwo popycha nas do tego, bysmy poszukiwali wygod. Wiekszosc produktow i uslug, jakie reklamowane sa w ciagu dnia i nocy, ma ulatwic ci zycie i czynic je przyjemniejszym.

A przeciez rozwoj dokonuje sie za sprawa wyzwan. Tylko wyzwania umozliwiaja sprawdzenie wlasnych mozliwosci i poddanie probie sily woli, slowem, tylko ich podejmowanie czyni nas lepszymi. Tylko zmotywowanie siebie do sprostania wyzwaniom jest zdolne dokonac w nas przemiany. Kazde wyzawanie, przed ktorym stajemy, otwiera mozliwosc uczynienia nas sprawniejszymi i silniejszymi.

Totez od Ciebie zalezy, czy rozejrzysz sie za wyzwaniami, ktore pobudza Cie do samozmotywowania sie. I od Ciebie zalezy, czy sie zorientujesz, ze wypalasz sie zywcem tkwiac po wygodnej stronie ekranu. Ty zdecydujesz o tym, jak przezyjesz zycie – czynnie czy tez, by sie posluzyc slowami poety Williama Olsena, „jak kwiat przygiety wiatrem”.

Z wygodnej strefy zycia korzystaj dla wypoczynku, nie zas po to, by w niej dotrwac do smierci. Niech Ci sluzy rozumnie, dla odprezenia i odbudowy zasobow energii, a tym samym lepszego przygotowania na podjecie nastepnych wyzwan. ale gdybys pozostawal w takiej wygodnej aurze bez przerwy, stalaby sie ona dla Ciebie „klatka ducha”. Wyrwij sie z niej, uwolnij swojego ducha. Doswiadczaj tego, co filozof Fichte mial na mysli piszac; „bycie wolnym nie znaczy nic. Uwalnianie jest niebianska rozkosza”

Prawda jest, ze kiedy rozpoczelam treningi, kierowalam sie glownie poprawieniem sylwetki. Im bardziej wchodzilam w rutyne jaka sobie narzucilam tym bardziej stawalo sie dla mnie jasne, ze tu nie o wyglad chodzi a o poznanie wlasnej Siebie. Poczatki byly wspaniale. Widzac szybko pojawiajace sie rezultaty rozpierala mnie energia i szczescie. Niestety ten stan nie trwal wiecznie.

Nie oszukujmy sie, endorfiny? sa grubo przereklamowane, ulatniaja sie tak szybko jak gaz z otwartego szampana, pozostawiajac za soba kaca obolalych miesni.  Jednak swiadomosc satysfakcji  zaraz po wykonanym treningu pchala mnie do przodu.

Wlasnie wytyczanie sobie nowych celow utrzymuje mnie dalej w grze, bo przyjemnosci z wykonywanych treningow jest juz coraz mniej.

Tlumacze sobie, ze w chwili obecnej jest to moj zasrany obowiazek, i nie wazne, ze mi sie nie chce, ze jestem zmeczona, ze boli mnie dupa, reka itp. stawiam sie na dywanie, wlaczam play i cisne na tyle na ile moge.

DO YOUR BEST AND FORGET THE REST

image

image

7 thoughts on “Motywacjo gdzie Cie szukac?

  1. Wyczytałam (gdzieś, kiedyś), że nasz mózg nastawiony jest na oszczędzanie energii. Oznacza to, że będzie się starał chronić ciało przed zbyt dużą intensywnością. Chodzi bowiem o przetrwanie gatunku- o nic innego. To, że zmuszamy się do poszukiwania naszych granic wytrzymałości jest wbrew naszej naturze. Mózg będzie się starał znaleźć prostsze, łatwiejsze wyjście. Takie są prawa natury. Jakbyś musiała przetrwać w dżungli zostałabyś naturalnie zmuszona do ćwiczeń i do wykształcenia mięśni. Musiałbyś być szybka, zwinna, silna- aby móc przetrwać. Nie oszukujmy się – cywilizacja nas rozpieściła.
    Ja także przez wiele lat stosowałam ćwiczenia jako formę uzyskania pięknej sylwetki. Teraz szukam czegoś co stanie się częścią mojego dnia, stylu życia. Chyba najbardziej odpowiada mi Joga ( o dziwo) chociaż wciąż ćwiczę programy z Beachbody to uwielbiam praktykować Jogę.
    Mnie motywują najbardziej zdjęcia starszych ludzi, którzy są zdrowi, zgrabni i silni, którzy nie siedzą z poduszką w oknie patrząc na sąsiadów, ale ćwiczą Jogę/ biegają / jeżdżą na rowerze, rolkach. To jest moja motywacja;)
    Przepraszam, że tak się rozpisałam😉
    Pozdrawiam

  2. Ewel, śliczne zdjęcia i w ogóle super, że wróciłaś🙂 Nigdy jeszcze nie komentowałam Twoich wpisów, ale często je czytałam, bo jesteś fajną zakręconą kobietą i super motywacją do działania. Tej ostatnio co prawda trochę mi brakuje, ale od jutra wracam do treningów więc mam nadzieję, że będzie tylko lepiej. Ale dwa pytania mam do Ciebie:
    1. Zrobiłaś może p903 do końca? Jak wrażenia? Bo chciałabym zacząć od jutra (nie ukrywam, że forma 30 minut kusi bardziej niż godzinne kicanie, nawet jeśli intensywność jest dużo większa).
    2. Druga sprawa to czy żywisz się wciąż w systemie 80/10/10? Jestem na tym systemie od jakiś 3 tygodni (ale z jednym posiłkiem gotowanym) i jestem ciekawa jak tam Twoje wrażenia? Moje ogólnie super, ale nie ukrywam, że chciałabym też trochę zejść z wagi a jak na razie waga stoi i lekko rośnie. Dużo o tym czytałam i to ponoć normalne, coś jakby faza naprawcza organizmu (wcześniej stosowałam intermittent fasting, przez większość dni jadłam 1200kcal, dużo treningu więc niby ma się po czym naprawiać…) a potem będą spadki… Masz jakieś własne doświadczenia w tym temacie? Też miałaś jakieś wahnięcia czy od razu zeszło z boczków?

    Jak znajdziesz chwilkę na odpowiedź to będę bardzo wdzięczna🙂 Trzymaj się ciepło i buziole! :*

  3. Jakiś czas temu całkiem przypadkowo natknęłam się na Twoje video z transformacją na You Tubie. Wyobraź sobie, że poszukiwałam motywacji do ćwiczeń…
    W rezultacie aż takiego efektu jak Ty nie osiągnęłam, ale i tak zaczął mi się wyłaniać całkiem ładny szesciopaczek. Poza tym nigdy wcześniej nie udało mi się osiągnąć tak dobrej formy.
    Teraz znów poszukuję motywacji, bo trudno u mnie o konsekwencje na dłuższa metę.
    Chcialam Ci tylko powiedzieć, że zainspirowalaś mnie swoją wytrwałością i uporem 😀
    Pozdrawiam i trzymam kciuki za utrzymanie efektów!

  4. Witam Ewela,
    Jestem na blogu od dłuższego czasu nie odzywałem się, lecz teraz postanowiłem napisać🙂
    Na wstępnie napiszę że jeden program P90X już jakiś czas za mną, ale piszę totalnie w innej sprawie.
    Czy wyraziłaś zgodę INTERI na pokazywanie Twojego wizerunku ?? Zrzut strony mam zapisany jakbyś chciała🙂

    Pozdrawiam

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s